Oświetlenie w starszych samochodach bywa problematyczne. Stare reflektory świecą dużo gorzej i bliżej. Powód? Przestarzała technologia halogenowa i zmęczenie materiału. Na szczęście w życie wchodzą nowe przepisy, które pozwolą poprawić jakość oświetlenia nawet w leciwych autach.
Nowe regulacje pozwalają na montaż tzw. retrofitów LED w miejscu tradycyjnych żarówek halogenowych. Już teraz zgodnie z prawem można zamontować w starych reflektorach retrofity typu H11. Bardziej popularne H4 i H7 zostaną zalegalizowane już wkrótce. Kiedy dokładnie? Nie wiadomo.
Nowa jakość
Technologia LED w porównaniu z halogenową ma same zalety. To bielszy snop światła o większym i szerszym zasięgu oraz lepsza odporność na drgania i temperaturę. Średnia żywotność LED to nawet 3000 godzin, czyli kilka razy więcej niż halogenów. Do tej pory „ledowe” żarówki były dostępne głównie w internecie. Były tanie, wątpliwej jakości i – co najważniejsze – nielegalne.
Chytry traci dwa razy
Nowe regulacje dotyczące oświetlenia sprawią, że na rynku pojawi się wiele droższych żarówek LED renomowanych firm, a te tańsze, chińskie, wreszcie dostaną homologację, więc wybór będzie bardzo duży. Warto tutaj przypomnieć, że… chytry traci dwa razy. Nie warto kupować najtańszych rozwiązań. Lepiej postawić na droższe, ale markowe produkty. Niestety prace nad homologacją H4 i H11 wciąż trwają, więc tę jesień i zimę trzeba będzie przejeździć jeszcze z tradycyjnymi żarówkami.
Żarówka też się zużywa
Kierowca podczas codziennej eksploatacji samochodu nie widzi stopniowego osłabienia oświetlenia. Żarówka ulega naturalnemu zużyciu i świeci coraz gorzej, a prowadzący pojazdem zauważa problem dopiero, kiedy się przepali. Warto wozić zapasowe żarówki w aucie i wymieniać je parami. Jeśli przepaliła się jedna, druga „skończy się” lada dzień.
Kluczowa regulacja
Wielu kierowców po wymianie żarówek jest rozczarowana jakością oświetlenia, które nie uległo zmianie. Powód? Bardzo często to złe ustawienie reflektorów i brak nawyku jego kontroli przez kierowców. Zazwyczaj raz w roku robi to diagnosta na przeglądzie, tymczasem w każdej chwili można podjechać na stację kontroli pojazdów na regulację, która kosztuje kilkanaście złotych.
Nie kupuj, regeneruj
Czasami stan reflektorów jest tak zły, że nie pomoże nawet najlepsza żarówka. Co zrobić? Nie trzeba kupować nowych lamp. Wystarczy ich profesjonalna regeneracja. Na początek warto zdecydować się na polerowanie kloszy, które przywróci im przejrzystość nowego elementu. Jeśli to za mało, warto zregenerować również odbłyśniki. To dzisiaj żaden problem, bo nawet te „nierozbieralne” można rozebrać.
Przed nami jesień i zima, a więc wyjątkowo niewdzięczny czas dla każdego kierowcy. Warto już teraz spojrzeć w oczy swojemu samochodowi i sprawdzić, czy wszystko wygląda tak, jak trzeba.