Czwarta przyroda. Sukcesja przyrody i funkcji nieużytków miejskich
Dostęp do przyrody w miastach wydaje się towarem deficytowym. Parków raczej nie przybywa, urbanizacja rozlewa się na coraz większe obszary i już trudniej jest znaleźć oazę spokoju w zgiełku. Jednak okazuje się, że ludzie nie zawsze chcą uporządkowanych trawników, równych parkanów i wypielęgnowanych drzew. W świetle ich potrzeb tereny, na które dotychczas spoglądano niechętnie – poprzemysłowe nieużytki, ruderalne zarośla, porzucone kamieniołomy lub pola, na które wraca przyroda, nabierają nowego znaczenia.