20 października 2008

Mapy Bieszczadów

Mapy Bieszczadów Wojciech Krukar Ruthenus 2007, 2008Miłośnikom najdzikszych polskich gór przedstawiamy trzy mapy, które warte są polecenia nie tylko dlatego, że prowadzą do celu. Ich dodatkowym atutem jest niezwykła praca wykonana przez Wojciecha Krukara, który zajmuje się dokumentowaniem pochodzenia nazewnictwa bieszczadzkiego. Na mapach znalazł się efekt jego badań prowadzonych pod patronatem Towarzystwa Karpackiego, czyli wiele zapomnianych lub nieznanych i, co oczywiste, nienanoszonych na inne mapy określeń odnoszących się do szczytów, dolin, polan, większych i mniejszych miejscowości, osad, przysiółków itd. Są wśród nich toponimy „odkopane” w królewskich lustracjach i innych starych dokumentach oraz ludzkiej pamięci. Ale to nie jedyny atut wydawnictw: są one przede wszystkim praktyczne i użyteczne.

17 marca 2006

Na tropie wilka

Kiedy ponad trzy lata temu padła propozycja: „a może zorganizujmy obóz na temat wilków w Bieszczadach?”, nikt nie brał tego na serio. Przecież trzeba załatwić mnóstwo formalności, znaleźć opiekuna, a i o pieniądze nie będzie łatwo… A poza tym kto będzie chciał w zimie, w śniegu po pachy łazić po górach? A jednak znaleźli się tacy, co chcieli. Na pierwszy, trwający 10 dni obóz, w lutym 2004 r. wybrało się ośmiu studentów Wydziału Leśnego SGGW. Mieliśmy dwie pary rakiet śnieżnych i dużo zapału.

31 maja 2005

Spłonęła leśniczówka w Bieszczadach

W ostatni długi majowy weekend spłonęła leśniczówka Widełki (Nadleśnictwo Stuposiany). Dach nad głową stracili Anna i Bolesław Drzazgowie, ich syn Janik i jego żona Asia. Pan Bolesław przepracował w Lasach Państwowych 46 lat, w tym 35 lat jako leśniczy Leśnictwa Widełki, w ubiegłym roku przeszedł na emeryturę. Jego żona Anna jest również pracownikiem LP, pracuje w Nadleśnictwie Stuposiany na stanowisku specjalisty ds. osobowych. W pożarze spłonął cały dobytek Państwa Drzazgów, rodzina pozostała w tym, co miała na sobie w chwili pożaru.

idź do strony: