Dokumenty poproszę!

Fot. www.stock.adobe.com
Wyjeżdżając poza granice Polski, pamiętajmy o wyjęciu z szuflady i zabraniu ze sobą dowodu rejestracyjnego i prawa jazdy

Dzięki obowiązującemu od kilku lat w Polsce tzw. pakietowi deregulacyjnemu kierowca nie musi mieć przy sobie prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego ani potwierdzenia zawarcia polisy ubezpieczeniowej. Wystarczy dowód osobisty. Pozostałe informacje znajdują się w bazie CEPiK, ale…

Wspomniany pakiet nie obowiązuje za granicą, dlatego przy planowaniu nawet krótkiego wyjazdu do innego kraju, należy pamiętać o zabraniu wszystkich dokumentów. Ich brak często oznacza spore problemy podczas zatrzymania przez policję lub straż graniczną.

Prawo jazdy

Polskie prawo jazdy jest honorowane na terenie całej Unii Europejskiej, ale musi być w wersji fizycznej. Elektroniczne, w aplikacji m-obywatel, nie jest uznawane za dokument. Nieco inaczej sprawa wygląda poza Wspólnotą. Przed wyjazdem warto sprawdzić na stronach MSZ, czy dany kraj nie wymaga międzynarodowego prawa jazdy. Wydaniem takiego dokumentu zajmują się starostwa i urzędy miasta i trwa to maksymalnie kilka dni. Czasami może nawet uda się zdobyć dokument na poczekaniu.

Dowód rejestracyjny

To kolejny dokument, który musi być w samochodzie podczas wyjazdu za granicę. Oczywiście z pieczątką poświadczającą o aktualnym badaniu technicznym. Tymczasowy, tzw. miękki dowód, również powinien być uznawany przez zagraniczne służby, ale w praktyce bywa różnie.

Ubezpieczenie

Polisa potwierdzająca aktualną umowę z ubezpieczycielem to kolejny „papier”, bez którego lepiej nie wyjeżdżać poza granice kraju. W przypadku jazdy po krajach Unii wystarczy OC, ale zalecane jest również by mieć papierowe potwierdzenie polisy autocasco i NNW. Jeżeli wybieracie się poza granice Wspólnoty, niezbędna będzie tzw. zielona karta, którą można zamówić telefonicznie lub online u ubezpieczyciela. Trwa to zazwyczaj kilka dni roboczych.

Upoważnienie do prowadzenia pojazdu

To bardzo ważne zaświadczenie w sytuacji, kiedy podróżujemy samochodem należącym do innej osoby lub do… firmy leasingowej. Szczególnie druga sytuacja jest przez znakomitą większość kierowców ignorowana. Należy pamiętać, żeby taki dokument był w języku angielskim, a idealnie w języku kraju, do którego się wybieramy. Doświadczenia pokazują, że na terenie Unii nie ma z tym problemu, ale na przejściach granicznych celnicy potrafią być wyjątkowo uciążliwi.

Stan dokumentów

To też bardzo ważna kwestia. Jeżeli któryś z dokumentów ma już swoje lata, np. prawo jazdy, jest uszkodzony albo nieczytelny, może być dla policjanta z innego kraju pretekstem do mandatu albo nawet uniemożliwienia dalszej jazdy. Wyrobienie niektórych dokumentów trochę trwa więc warto zainteresować się tym kilka tygodni przed wyjazdem.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o… paszporcie dla zwierzaka. Ten dokument z kolei jest wymagany w większości krajów Unii Europejskiej i obowiązuje właścicieli nie tylko psów i kotów, lecz także… fretek.