XII raz wyłoniliśmy najlepszych!
Na tropie… Woda w lesie… Z życia leśnika… Leśny mikrokosmos… Drugie życie drzewa… Pory roku w lesie… Od stycznia ubiegłego roku do naszej redakcji co dwa miesiące napływały prace związane z powyższymi tematami. Tym razem było trudniej. Nie był to już po prostu las i wszystko co z nim związane. Musieliście wykazać się dodatkową umiejętnością: interpretacją tematu. I tu pokłoniło się sławetne, być może dla niektórych upiór przeszłości, pytanie: Co autor miał na myśli? Za pomocą fotografii musieliście skomentować rzeczywistość, ale w wyznaczonych motywem edycji ramach. Że nie jest to łatwe, można się było przekonać podczas analizy poszczególnych tematów. I tak okazywało się, że nie wystarczy po prostu „coś” wytropić, że woda w lesie nie chce się na chwilę zatrzymać i uśmiechnąć do fotografii, praca leśnika to papierki i rejestratory, a „wytropiona” polska złota jesień może co najwyżej konkurować w kategorii „landszafty”. Nie, nie. Nie było tak źle. Z interpretacyjnego pojedynku nie wróciliście na tarczy. Wiele też razy, możecie nam wierzyć, „zabiliście ćwieka” jurorom. Podczas podsumowującego posiedzenia musieli oni „przespać się” ze swoimi decyzjami, a wasze zdjęcia z pewnością śniły im się po nocach, w pozytywnym rzecz jasna znaczeniu tych słów.