Od 1 października do 12 listopada 2025 r. miało miejsce najdłuższe w historii Stanów Zjednoczonych tzw. zamknięcie rządu będące następstwem nieuchwalenia budżetu przez Kongres i wstrzymania finansowania jednostek rządowych. Jedną z agencji rządowych, którym paraliż budżetowy władz federalnych dał się najbardziej we znaki, była federalna Służba Leśna Stanów Zjednoczonych (USFS). Do pójścia na bezpłatny urlop zostało zmuszonych blisko 13 tys. spośród wszystkich 32 tys. federalnych leśników. W lasach federalnych zostały wstrzymane działania z zakresu ochrony przeciwpożarowej, gospodarki leśnej, ochrony lasu i badań naukowych. Prowadzone były jedynie działania związane bezpośrednio z gaszeniem pożarów, ale nawet służby gaśnicze nie mogły liczyć na terminowe wypłaty.
USFS jest agencją Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) – jednego z resortów amerykańskiego rządu federalnego. Ma w swojej pieczy ponad 150 kompleksów lasów federalnych. W normalnych warunkach oprócz zarządzania lasami federalnymi zadaniem agencji jest udzielanie fachowej pomocy stanowym służbom leśnym i właścicielom lasów prywatnych oraz prowadzenie badań leśnych. Na początku 2025 r., zaraz po przejęciu władzy przez Donalda Trumpa, wypowiedzenia otrzymało 3,4 tys. pracowników USFS, czyli ok. 10% personelu tej instytucji.
Amerykańskie lasy federalne, zajmujące powierzchnię ok. 762 tys. km2, są obszarami chronionymi kategorii VI w klasyfikacji Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN), toteż nie były dotąd intensywnie użytkowane. Administracja prezydenta Donalda Trumpa podjęła działania mające na celu zwiększenie pozyskania drewna w przeszło połowie lasów federalnych.
Źródło: www.forestry.com