RAV4 drugiej generacji - jeszcze terenówka?

17 września 2012 12:58 2012 Wersja do druku

Toyota RAV4 pojawiła się na rynku w 1994 r., zaskakując wszystkich połączeniem napędu 4x4 z nadwoziem zrywającym z dotychczasowym wizerunkiem aut terenowych. Nie ukrywano, że nie jest to typowa terenówka, tylko auto uterenowione z nadwoziem podbijającym również serca kobiet. Kolejna generacja przedstawiona w 2000 r. trochę „spoważniała” oferując nam w standardzie stały napęd 4x4.



Druga generacja Toyoty RAV4 w zależności od wersji silnikowej była dostępna z napędem przednim lub na cztery koła. Podobnie jak wersja poprzednia, także była produkowana z nadwoziem samonośnym na płycie podłogowej Toyoty Corolli. Auto otrzymało swój pierwszy silnik diesla 2,0 D-4D oraz trzy benzynowe silniki 1,8, 2,0 i 2,4 (rynek amerykański). W 2003 roku przeprowadzono modernizację auta. Za przeniesienie napędu odpowiadała manualna lub automatyczna skrzynia biegów. Poniższa tabela przedstawia dane techniczne wspomnianych silników.

Nadwozie

Nowa karoseria to mocna strona Toyoty. Projekt ma już ponad 12 lat ale wciąż trafia w gusta praktycznie każdego. W uterenowionym i podniesionym nadwoziu typu kombi zastosowano agresywniej wyglądający przód, muskularnie tłoczone błotniki i tył na wzór prawdziwych terenówek („zapasówka” umieszczona na klapie otwieranej na bok). Ta bardziej „terenowa” sylwetka spodobała się klientom, którzy chcą się wyróżniać w tłumie. Toyoty po liftingu wykonanym w 2004 r. mają kierunkowskazy przeniesione do kloszów świateł, nowe zderzaki i zmieniony kształt lamp tylnych. Można powiedzieć, że II generacja „spoważniała” w stosunku do poprzedniej. Osobiście uważam, że jest to najbardziej „męska” i trafiona zewnętrznie generacja RAV4. Parametry terenowe RAV4, choć teoretycznie nie jest to auto przeznaczone do terenu, są naprawdę niezłe. Prześwit 21 cm oraz kąt natarcia 31° to niezły wynik w tej klasie. Należy też wspomnieć, że auta bezwypadkowe nie mają praktycznie żadnych problemów z korozją.

Wnętrze auta

Samochód możemy wybierać z dwóch wersji nadwoziowych. Wersja 3-drzwiowa, niestety, nie grzeszy wielkością wnętrza. To wersja typowo rekreacyjna, przeznaczona głównie do podróżowania we dwoje. Długość nadwozia pozwala zapomnieć o dużej ilości miejsca na tylnej ławce oraz w bagażniku. Sytuacje ratuje możliwość przesuwania kanapy, ale mimo wszystko nie powiększymy tym rozmiarów nadwozia. Znacznie więcej miejsca we wnętrzu oferuje wersja 5-drzwiowa. Dłuższe o ok. 50 cm nadwozie jest wyraźnie odczuwalne z tyłu i w przestrzeni bagażowej. Ta wersja jest może bardziej „stateczna”, ale pozwala użytkować auta przeciętnej rodzinnie. Na uznanie zasługuje wzornictwo wnętrza, jakość użytych materiałów i wysoka ergonomia obsługi. Na wielu rynkach Toyota RAV4 oferowała w standardzie klimatyzację, dwie poduszki powietrzne oraz elektrycznie sterowane szyby przednie.

Silniki i przeniesienie napędu

Skromna oferta silników drugiej generacji opisywanego auta nie daje wielkich możliwości wyboru potencjalnym nabywcom. Na rynku europejskim Toyota była dostępna z benzynowymi silnikami 1.8 VVTi i 2.0 VVTi oraz wysokoprężnym 2.0 D-4D. Mniejszy silnik benzynowy zarezerwowano dla 3-drziowej wersji z napędem na przednie koła. Auta importowane prywatnie z USA posiadają również benzynowy silnik 2.4 o mocy 163 KM. Kto chce oszczędnie podróżować, musi zainteresować się samochodem z benzynowym silnikiem 1.8 VVTi lub wysokoprężnym 2.0 D-4D. Oba w cyklu mieszanym zadowalają się niecałymi 7–9 l/100km. Niestety mniejszy silnik nie jest lubiany przez leśników ze względu na montowanie go w autach bez napędu 4x4. Większy silnik benzynowy zużywa średnio 9–11 l//100km. W przypadku samochodów z automatyczną skrzynią biegów spalanie wzrasta zwykle o ok. 2 l/100km. W RAV4 II zastosowano moment napędowy stale przekazywany na obie osie, jednak bez blokady między osiowej, skrzyni redukcyjnej i blokad mostów. Odbywa się to z pomocą sprzęgła lepkościowego rozdzielającego ten moment rozdziela na osie zależnie od obrotów poszczególnych kół, czyli ich uślizgu. Kierowca nie ma wpływu na rozdział momentu.
Z jednej strony to może i dobrze – większość Toyot RAV4 rzadko opuszcza asfalt, a więc nie trzeba pamiętać o załączaniu i rozłączaniu napędów. Z drugiej strony – w naprawdę trudnych leśnych warunkach, nie ma czym „pomóc sobie” aby uniknąć zakopania auta.

Zawieszenie

Podwozie RAV4 to typowe nadwozie o konstrukcji samonośnej z zawieszeniem typu McPherson z przodu i tylnym układem wielowahaczowym. Na asfaltowych drogach funkcjonuje długo, ale i tu polskie dziury w drogach wykazują z czasem swą wyższość. W warunkach leśnych należy pamiętać o płynnej jeździe pozwalającej uniknąć nadmiernego obciążania sprzęgła, które w cięższych warunkach terenowych potrafi ulec spaleniu powodując jednocześnie uszkodzenie dwumasowego koła zamachowego. Przy statecznej jeździe możemy cieszyć się w miarę bezawaryjną jazdą, przy próbie bardziej terenowej jazdy możemy liczyć się z przyśpieszonym zużyciem tulei metalowo-gumowych przedniego zawieszenia oraz łączniki stabilizatorów W tylnym zawieszeniu stosunkowo łatwo możemy uszkodzić dość delikatne wahacze poprzeczne. Zawieszenie pracuje prawidłowo i zapewnia odpowiednią stabilność na asfalcie jak i poza nim. Komfort nie jest może imponujący, ale w pełni wystarcza przy normalnym użytkowaniu auta. Jazda Toyotą RAV4 należy do przyjemnych, do momentu, gdy kierowca nie poczuje w sobie sportowej żyłki. Stosunkowo wysokie nadwozie i mocno wspomagany układ kierowniczy nie pomagają w szybkim pokonywaniu zakrętów.

Hamulce

Układ hamulcowy oparty jest na tarczach na obu osiach; przednie są wentylowane, tylne nie.Podczas użytkowania trzeba się liczyć z stosunkowo szybkim zużyciem przednich tarcz hamulcowych i współdziałających z nimi klocków hamulcowych. Tył wytrzymuje znacznie dłużej. Skuteczność hamowania jest co najmniej dobra, a siła łatwa do dozowania.

Zalety:

• Permanentny napęd na cztery koła

• Niska utrata wartości

• Trwałość samochodów z silnikami benzynowymi

Wady:

• Mała przestronność 3-drzwiowej wersji

• Ograniczony wybór jednostek napędowych

• Pojawiające się usterki układu chłodzenia w silniku 2.0

• Zużycie koła zamachowego i wtryskiwaczy w silniku D-4D

• Falujące obroty w 2.0 VVT-i

• Szybkie zużycie sprzęgła


Opinie użytkowników

Michał Stróżyna, Nadleśnictwo Podanin: Toyotę RAV4 zakupiłem w ubiegłym roku. Wybrałem model trzydrzwiowy z silnikiem diesla wyprodukowany w 2002 r. z pełnym wyposażeniem (klimatyzacja, elektryka, ABS, poduszki itp.) Auto z założenia służy mi do jazdy w pracy, jak również do podróży prywatnych. Toyota miała przebieg 130 tys. km, przez rok przejechałem kilkanaście tysięcy kilometrów. Poza wymianami filtrów paliwa, powietrza i oleju oraz zmianą oleju auto nie wymagało innych nakładów. Spalanie waha się od 6,5 do 8 l/100 km. Właściwości trakcyjne, zwrotność i komfort oceniam pozytywnie.

Karol Teda, Nadleśnictwo Podanin: Użytkuję w pracy Toyotę RAV4 D-4D trzydrzwiową z 2002 roku. Auto nabyłem w 2010 r. z przebiegiem 142 tys. km, do dnia dzisiejszego przejechałem około 30 tys. km. Auto posiada bogate wyposażenie – klimatyzacja, elektryczne sterowanie szyb, elektryczna regulacja lusterek, elektryczny szyberdach, centralny zamek, air bag, ABS. W trakcie użytkowania niestety poniosłem dość duże koszty napraw i obsługi:

• remont skrzyni biegów (wymiana trzeciego biegu) – 1477 zł,

• regeneracja pompy paliwowej i wtryskiwaczy – 4692 zł,

• regeneracja turbiny – 1190 zł,

• wymiana rozrządu, filtrów – 1697 zł.

Niestety, mimo wykonywania wszystkich napraw w autoryzowanym serwisie okazało się po czasie, że turbina i wtryskiwacze były regenerowane niepotrzebnie... Zła diagnostyka nie wykryła na czas zepsutych elektrozaworów przy pompie paliwowej. W chwili obecnej swój żywot zakończył przedni zacisk hamulcowy. Komfort jazdy uważam za dobry, na asfalcie czuć sztywność auta. Spalanie waha się od 7 l/100 km na asfalcie do 9 l/1000 kmw terenie. Dzielność terenowa satysfakcjonująca, bez problemu poruszam się zarówno w śniegu jak i po błotnistych drogach.


Pozdrawiam terenowo.

Sebastian Kołacz

Kolejny temat: „Subaru Forester – „leśnik” tylko z nazwy?” w numerze 19