Wołanie z połonin
Wołanie z połoninEdward Marszałek (red.)Ruthenus 2006Nie ma wątpliwości, że obcowanie człowieka z naturą jest czymś wyjątkowym, a już szczególnie wtedy, gdy jest to przyroda surowa, dzika i dobrze strzegąca swoich tajemnic. Osobiście wierzę też w to, że są ludzie, którzy utrzymują z nią niezwykłe, pełne pokory i zrozumienia relacje. Ludzie, którzy dzięki swej postawie osiągają coś, co określiłbym mianem wyższego stopnia wtajemniczenia. Do ich grona bezsprzecznie należą ratownicy górscy. Wywodzą się z różnych grup społecznych i zawodowych, ale łączy ich miłość do gór i chęć bezinteresownego pomagania innym. Wśród nich jest wielu bieszczadzkich leśników. Od 45 lat służą oni turystom, działając w Grupie Bieszczadzkiej GOPR. Właśnie z tej okazji ukazała się książka, dedykowana nieżyjącym już goprowcom.