Bory Tucholskie – Relacja świadka huraganu
Wszystko zaczęło się niewinnie. Zwyczajny, ciepły piątek. W nasze Kaszubskie tereny ściągali turyści planujący pojeździć na rowerach, popływać kajakami czy też w inny sposób skorzystać z walorów okolicy. Zapowiadane na wieczór burze miały oczyścić powietrze i dać nam na chwilę odpocząć od upałów. Gdzieniegdzie ogłoszano ostrzeżenia, że mogą być one bardziej intensywne niż zazwyczaj, ale nie było to nic szczególnego – w ostatnich tygodniach działo się podobnie.