W całym kraju zorganizowano akcje z okazji przypadającego na 22 kwietnia Światowego Dnia Ziemi. Zakończeniem obchodów był finał na warszawskim Polu Mokotowskim (28 kwietnia). Niestety, w tym roku pogoda nie dopisała. Nie zniechęciło to jednak zarówno mieszkańców, jak i przyjezdnych, którzy zamiast nudzić się w domach, wzięli udział w zorganizowanych na ten dzień atrakcjach. Uzbrojeni w parasole i kalosze tłumnie ruszyli do przygotowanych stoisk.
Hasło tegorocznego Dnia Ziemi to: „Elektroodpady – proste zasady”. Wielkiej zbiórce elektrośmieci towarzyszyła akcja edukacyjna. Za odpady można było otrzymać sadzonkę krzewu, ziół czy kwiatów i jednocześnie dowiedzieć się o szkodliwości wyrzucanych na zwykłe składowiska baterii, telefonów czy pralek. Zbierano także surowce wtórne, informując odwiedzających, co może powstać z wydawało by się nikomu już niepotrzebnych butelek czy nakrętek. W Warszawie zebrano w sumie 18 ton elektrośmieci, 5 ton szkła, 880 kg plastiku i 462 kg baterii.
Jak co roku na obchodach nie zabrakło leśników. Ich stoiska cieszyły się ogromną popularnością. Namioty wystawiły LKP Lasy Warszawskie, Lasy Janowskie i Lasy Mazurskie. Mazurzy przywieźli ze sobą „las w szkatułce”, czyli prezentowane już na łamach „LasuPolskiego” mobilne stanowisko edukacyjne. Hitem okazało się stoisko RDLP w Warszawie, na którym można było otrzymać sadzonki. Pomysłowi leśnicy ułożyli ścieżki z wikliny i wałków brzozowych, by odwiedzający nie tonęli w błocie.
Obserwować też można było pokazy sokolnicze, które cieszyły najmłodszych. Również parki narodowes korzystały z możliwości zaprezentowania swoich walorów, a IBL zawojował serca głównie płci męskiej i dzieci, prezentując zabytkowe pilarki.
UZ