Zawody drwali zawitały w Beskidy

Fot. Monika Wysokowicz

W tym roku po raz pierwszy zorganizowano Międzynarodowe Zawody Drwali w Węgierskiej Górce położonej w dolinie rzeki Soły, na zboczach Beskidu Śląskiego i Żywieckiego. Wyzwania podjął się Lutosław Kolber, prywatny przedsiębiorca działający właśnie na tamtejszym terenie.

Bieżący rok obfitował w naszym kraju w zawody drwali, co cieszy wszystkich pracujących w lasach pilarkami. Oprócz zawodów przeprowadzanych regularnie od wielu lat m.in. w Bobrowie, Komańczy czy Rucianem-Nidzie, w tym roku zorganizowano po raz pierwszy zawody w Kozłowie na Mazurach, w Warszawie i w sierpniu właśnie w Węgierskiej Górce. – Dzięki takim inicjatywom podnoszone jest bezpieczeństwo pracy pilarzy i wzrasta świadomość w społeczeństwie, jak niebezpieczna i równocześnie potrzebna jest to profesja – mówiła wielokrotnie podczas zawodów, prowadząca zawody, związana z lasem od wielu lat, podleśniczy Karolina Stanikowska.

Od pomysłu do realizacji

Losy zawodów drwali w Węgierskiej Górce przez wiele tygodni nie były pewne. Pomysłodawcy i – jak się finalnie okazało, głównemu sponsorowi zawodów – Lutosławowi Kolberowi, właścicielowi firmy Timber Tech z Bielska-Białej, przyszło mierzyć się z ogromnym wyzwaniem. Poszukiwanie wsparcia i sponsorów na południu kraju okazało się trudniejsze, niż wydawało się na początku. Być może wynikało to z faktu, że w tej części kraju dawno nie organizowano tego typu zawodów. Na szczęście udało się małymi krokami dojść do celu. RDLP w Katowicach ze swojej strony przystała na oddelegowanie 12 sędziów do obsługi konkurencji. Był to zespół doświadczonych arbitrów na czele z sędzią głównym – Wojciechem Jaroniem. Maszty do ścinki zorganizował Timber Tech, a kłody na plac do konkurencji przerzynek oraz okrzesywania pomógł dostarczyć i przygotować jeden z zawodników, niezastąpiony Tomasz Kowol. W trakcie trwania imprezy zawodniczka Julia Królik, poświęcając własny czas na odpoczynek, przygotowywała podium z drewna na finał imprezy. Imprezę zdecydowano przeprowadzić na Bulwarach nad Sołą obok Hali Widowisko-Sportowej w centrum miejscowości.

Widząc, jak niełatwo idzie spinanie elementów składowych imprezy, wielokrotnie przeżywałem chwile zwątpienia. Niemniej jednak, im więcej udawało się załatwić, tym większy pojawiał się żal, żeby się poddać – wspomina Lutosław Kolber. – Dzięki wsparciu synów, Igora i Karola, oraz partnerki Magdaleny, a także Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Drwali Lignator oraz uczniów z Zespołu Szkół Technicznych i Leśnych w Żywcu wraz z nauczycielem Grzegorzem Mrózkiem i Zespołu Szkół Leśnych i Ekologicznych w Brynku z nauczycielem Piotrem Cwynarem – zawody udało się przeprowadzić. Sponsorem głównym nagród została firma Stihl, sponsorami dodatkowymi zostały firmy: Domki z drewna Józef Zbylut, GEO-Park Glinka, Brukarstwo JARCO i DARMA. Partnerami była m.in. nietuzinkowa firma Wood&Jobs Arts, która przygotowała statuetki, Ośrodek Promocji Gminy Węgierska Górka wraz z wójtem Piotrem Tyrlikiem, który już w tym roku obiecał swoje wsparcie w przygotowaniu przyszłorocznych zawodów. Nad wydarzeniem patronat medialny objęły portale Żywiec.info oraz Okiem Zula, a także nasz dwutygodnik „Las Polski”.

Edukacja poprzez zabawę

Nie dość, że zawody organizowano po raz pierwszy, to od razu zdecydowano się na ich międzynarodowy charakter. Na dwudniową imprezę do Węgierskiej Górki stawiło się aż 32 zawodników profesjonalistów i juniorów. Swoje umiejętności w pięciu punktowanych konkurencjach zawodów drwali sprawdzało 24 sportowców z Polski oraz ośmioro z zagranicy (z Czech, Słowacji i Węgier). W grupie zawodniczek wystąpiły trzy panie: Janča Svobodová z Czech, Boglarka Veres z Węgier i reprezentantka Polski – Julia Królik. W Węgierskiej Górce ponownie można było się przekonać, jak niezwykle istotną częścią takiej imprezy jest konferansjer, który jest biegły w temacie i kocha las. Karolina Stanikowska niestrudzenie omawiała i wyjaśniała zasady przeprowadzanych konkurencji, przybliżała sylwetki startujących zawodników oraz ich ścieżki prowadzące do lasu i pracy z drewnem, podkreślała, jaki wpływ na środowisko i życie ludzi ma hodowla lasu i pozyskanie drewna. Zachęcała dzieci i młodzież do startu w konkurencjach i kontaktu z surowcem, jakim jest drewno. Przybyli goście mogli sprawdzić swoje siły w konkursach wiedzy o lesie, a także swoją siłę w przerzynce kłody metodą moja-twoja, czy wytrwałość we wbijaniu sporych rozmiarów gwoździ za pomocą młotka. Wszystkie konkursy wywoływały mnóstwo emocji.

Standardowe konkurencje

Prognozy pogody na sierpniowy weekend nie były zbyt optymistyczne, ale jak to często bywa w górach, wypogodziło się i zawody zostały przeprowadzone przy pięknej i sprzyjającej pogodzie. Konkurencje: ścinki masztów na cel, wymiany piły łańcuchowej, przerzynki złożonej i na dokładność rozgrywano pierwszego i drugiego dnia zawodów. Konkurencja podsumowująca i jednocześnie decydująca, którą jest okrzesywanie, przeprowadzona została drugiego dnia. Ścinka masztów na palik rozegrana została na placu i podobnie jak na zawodach drwali w Prusicku (relacja w numerze 21/2025 „Lasu Polskiego”), aż 17 zawodników uzyskało wynik powyżej 600 pkt! Ale tylko jeden z zawodników, Tomasz Kowol, trafił w palik (wedle precyzyjnych pomiarów sędziów zaledwie 2 cm od środka palika) i to właśnie on okazał się zwycięzcą tej konkurencji, uzyskując 658 pkt. Drugie miejsce zajął Jan Andĕl z Czech (startujący w kategorii junior), zdobył 649 pkt, a miejsce trzecie wywalczył Jakub Rzepa, uzyskując 646 pkt.

Mistrzem konkurencji wymiany piły łańcuchowej na czas został Kamil Szarmach, zdobywając w tej konkurencji aż 140 pkt. Wymienił łańcuch w znakomitym czasie 8:14 s! Tomaszowi Bilskiemu wymiana łańcucha zajęła zaledwie 8:88 s, zdobył 138 pkt i zajął drugie miejsce. Trzecią lokatę wywalczył Marek Lubas ze Słowacji, uzyskał 136 pkt, wymienił łańcuch w 9:73 s.

Najlepszymi w konkurencji przerzynki kombinowanej zostali reprezentanci Polski: Tomasz Kowol 196 pkt, Zenon Sobolewski 193 pkt oraz Kamil Szarmach 191 pkt.

Z kolei przerzynka na dokładność należała do młodego zawodnika z Czech Jana Andĕla, który zdobył 253 pkt, drugi wynik 248 pkt należał aż do trzech zawodników: Tomasza Bilskiego, Jakuba Rzepy i Mateja Rosiny ze Słowacji, a trzeci wynik 243 pkt wywalczył Marek Lubas również ze Słowacji.

Drugiego dnia zawodów sportowcy kończyli swoje starty w konkurencjach i wedle uzyskanej ilości punktów, od najniższej, startowali w parach w finałowej, przyciągającej obserwatorów, atrakcyjnej konkurencji, którą jest okrzesywanie. W ruch poszły pilarki, a zawodnicy uzyskiwali świetne wyniki. W tej konkurencji aż 18 zawodników zdobyło ponad 400 pkt! Najszybszymi okazali się: Marek Lubas ze Słowacji z wynikiem 466 pkt, drugi był Jan Andĕl z Czech ze 458 pkt, a na trzecim miejscu uplasował się Marek Bagrowski, zdobywając 454 pkt.

Zawody drwali okazały się ogromnym, czasochłonnym, ale i drogim przedsięwzięciem. Cieszę się bardzo, że udało się sprostać wszelkim technicznym wymaganiom, jakie stawia przed organizatorem regulamin IALC, zgodnie z którym przygotowaliśmy zawody. Ogromnym merytorycznym wsparciem była współpraca z OSD Lignator, szczególnie z jego prezesem Kamilem Szarmachem, za co bardzo mu dziękuję. Wdzięczny jestem również Karolinie Stanikowskiej, która podjęła się niełatwego zadania, czyli prowadzeniem dwudniowej imprezy i znakomicie się z niego wywiązała – dzielił się wrażeniami Lutosław Kolber. I kontynuował: – Mam nadzieję, że w przyszłym roku potencjalni sponsorzy, szczególnie mam na myśli współpracę z Lasami Państwowymi, widząc tegoroczny sukces, chętniej wesprą nasze wydarzenie. Osobiście dla mnie bardzo ważne jest to, że przybyli zawodnicy byli zadowoleni ze startu w Węgierskiej Górce. Sam trzymam kciuki za drugą edycję zawodów – podsumował z uśmiechem Kolber.

Podium I MZD w Węgierskiej Górce w kategorii profesjonalistów:

I. Marek Lubas – Słowacja (1657 pkt)

II. Kamil Szarmach – Polska (1637 pkt)

III. Jakub Rzepa – Polska (1626 pkt)

Podium I MZD w Węgierskiej Górce w kategorii junior:

I. Jan Andĕl – Czechy (1658 pkt)

II. Karol Laskowski – Polska (1604 pkt)

III. Łukasz Stromski – Polska (1404 pkt)

Podium I MZD w Węgierskiej Górce w kategorii kobiet:

I. Julia Królik – Polska (1511 pkt)

II. Boglarka Veres – Węgry (1402 pkt)

III. Janča Svobodová – Czechy (1017 pkt)

Konrad Żywioł, zajmujący się pielęgnacją…
Krzysztof Sycz przyjechał do Węgierskiej…
Lutosław Kolber – organizator zawodów,…
Podium kobiet: złoto – Julia…
Najlepsi profesjonaliści: złoto – Marek…
Najlepsi zawodnicy w kategorii junior:…
Fot. Monika Wysokowicz