Srebrny medal w sztafecie narodów i złoty medal indywidualny dla Julii Królik w kategorii okrzesywanie. To zdobycze naszych reprezentantów Mistrzostwach Świata Drwali (WLC) 2026, które po raz pierwszy w historii zostały zorganizowane w Słowenii.
Od 12 do 15 marca w słoweńskim Novo mesto i Šentjernej rozgorzała prawdziwa międzynarodowa rywalizacja. Zawody drwali rozpoczęły się uroczystym przemarszem. Parada narodów przeszła ulicami miasta, a oficjalne otwarcie zgromadziło reprezentacje i fanów z całego świata. W zmaganiach udział wzięło 107 zawodników z 22 krajów, w tym 66 profesjonalistów w kategorii mężczyzn, 17 kobiet oraz 20 zawodników w kategorii U24. Organizatorzy jako gospodarze – mieli dwie drużyny narodowe.
Za organizację wydarzenia odpowiadała spółka Slovenski državni gozdovi (SiDG – Słoweńskie Lasy Państwowe), we współpracy z International Association Logging Championships (IALC). Istotnym wsparciem dla WLC 2026 było zaangażowanie uznanych marek z branży leśnej i drzewnej. W gronie sponsorów znalazły się Husqvarna, Pfanner oraz Stihl, które od lat aktywnie wspierają rozwój tej dyscypliny. Zawody zostały przygotowane na bardzo wysokim poziomie. Podkreślają to uczestnicy i relacje z wydarzenia. Mistrzostwa były transmitowane online, co umożliwiło śledzenie rywalizacji na żywo szerokiej publiczności.
Konkurencje
Rywalizacja przebiegała w dobrze znanych konkurencjach technicznych: ścince drzewa, wymianie łańcucha, przerzynce kombinowanej oraz przerzynce precyzyjnej. Konkurencje rozegrano w piątek i sobotę. Dla naszej reprezentacji najważniejszym dniem okazał się ostatni dzień zmagań. Niedziela zaowocowała medalami w konkurencji okrzesywania oraz w widowiskowej sztafecie narodów!
Medale
Największy indywidualny sukces dla Polski odniosła Julia Królik, która w konkurencji okrzesywania w kategorii kobiet zdobyła złoty medal, uzyskując 402 pkt. Drugie miejsce zajęła Austriaczka Carina Modl (396 pkt), a trzecie – jej rodaczka Lisa Panzenböck (390 pkt). Warto podkreślić, że Julia Królik wykonała tę konkurencję bezbłędnie, bez punktów karnych. Czym może się pochwalić jeszcze tylko jedna z rywalek. Zwieńczeniem tego sukcesu był niezwykle wzruszający moment dekoracji, podczas którego wybrzmiał Mazurek Dąbrowskiego.
Film z dekoracji można obejrzeć na naszym profilu na portalu Facebook.

(Fot. Monika Wysokowicz)
Bardzo pozytywnych emocji przysporzyła sztafeta narodów. Polska drużyna w składzie: Tomasz Bilski, Karol Laskowski, Jakub Rzepa oraz Kamil Szarmach wywalczyła srebrny medal. W klasyfikacji końcowej pierwsze miejsce zajęła reprezentacja Holandii, drugie Polska, a trzecie Słowenia. O zwycięstwie zdecydowały setne sekundy – Polacy uzyskali czas 108 s, przegrywając z Holendrami (107,94 s) zaledwie o sześć setnych sekundy. Sztafeta drwali to konkurencja wymagająca doskonałego zgrania, współpracy, precyzji i bardzo dobrej kondycji fizycznej. Wszystkimi tymi elementami nasi zawodnicy wykazali się w pełni, prezentując wysoki poziom sportowy.

(Fot. Monika Wysokowicz)
W klasyfikacjach indywidualnych na uwagę zasługują starty reprezentantów Polski. Wspomniana już Julia Królik zajęła 7. miejsce w klasyfikacji generalnej kobiet, wykonując wszystkie konkurencje bez punktów karnych.
Karol Laskowski uplasował się na 7. miejscu w kategorii U24, prezentując bardzo dobry poziom. Konkurencje wykonał bez punktów karnych. W wymianie łańcucha Jakub Rzepa uzyskał swój najlepszy czas 10,82 sek. Uwieczniliśmy to na naszym filmie, na portalu Facebook.
Z kolei Tomasz Bilski wykonał tę konkurencję w czasie 9,81 sek. i uplasował się na 12 miejscu. Największego pecha podczas mistrzostw doświadczył Kamil Szarmach, aktualny mistrz Polski drwali. W konkurencji ścinki wykonał wszystkie elementy zgodnie z regulaminem, uzyskując czas poniżej trzech minut – pniak spełniał wymagane parametry, a kierunek obalenia masztu był precyzyjny.
O końcowym wyniku zadecydowało niefortunne odbicie. Po kontakcie z podłożem maszt odbił się i zatrzymał 36 cm od celu.
Dodatkowo podczas konkurencji okrzesywania Szarmachowi spadł łańcuch. Jak podkreśla sam zawodnik, nie przydarzyło mu się to od 16 lat startów w zawodach.
Podsumowania i prognozy
Zawodnicy odczuwają pewien niedosyt po swoich startach. Nie wszystkie konkurencje przebiegły zgodnie z oczekiwaniami. Końcowy bilans startów należy uznać za bardzo wartościowy. Zdobycie złotego i srebrnego medalu jest potwierdzeniem ich wysokiego poziomu sportowego oraz ogromnej pracy, jaką wykonali.
Pomimo trudnych pierwszych dwóch dni rywalizacji, nasi zawodnicy zachowali profesjonalizm, determinację i wiarę we własne możliwości. Zaowocowało to sukcesem w decydującej fazie zawodów. Co istotne, każdy z zawodników wrócił z mistrzostw z medalem, co podkreśla siłę i wyrównany poziom całej drużyny. Zdobycie złotego i srebrnego medalu oraz stabilne występy zawodników pokazują potencjał reprezentacji i wysoki poziom przygotowania technicznego. Trenerem kadry był Zenon Sobolewski, a za wsparcie techniczne odpowiadał Jan Maciejewski.
Brak rozgrzewki
Tegoroczne WLC 2026 miały wyjątkowy charakter – odbyły się na początku sezonu, co stanowiło dodatkowe wyzwanie. Zawodnicy nie mieli możliwości wejścia w rytm startowy poprzez udział w krajowych zawodach drwali. W poprzednich latach mistrzostwa świata rozgrywano jesienią, co stanowiło podsumowanie całorocznych startów zawodników. Tym razem, po wyjątkowo wymagającej i mroźnej zimie, zawodnicy mieli ograniczone możliwości treningowe. Niewątpliwie wpłynęło to na przebieg rywalizacji.
Reprezentacja Polski pokazała determinację, zaangażowanie i sportowego ducha walki.
Podsumowując, zdobyte doświadczenie przez naszych zawodników na MŚD w Słowenii zapewne zaprocentuje w kolejnych startach w zawodach drwali. W tych krajowych jak i zagranicznych.
Występ w Słowenii zapisuje się jako ważny etap w rozwoju tej dyscypliny na świecie i w naszym kraju.




















