W czasie zimowej inwentaryzacji w polskiej części Puszczy Białowieskiej i terenach do niej przyległych doliczono się 1176 żubrów żyjących na wolności. Jest to stan populacji na koniec 2025 roku. Przed rokiem inwentaryzacja dała wynik 870 osobników. Skąd taki przyrost?
Coroczne liczenie żubrów w Puszczy Białowieskiej prowadzone jest zawsze zimą. Powód jest dość oczywisty. Zimą zwierzęta gromadzą się chętnie przy karmiskach i łatwo je wtedy policzyć. Dodatkowo pojedyncze osobniki można wytropić po śladach zostawionych na śniegu. Tegoroczna mroźna zima dodatkowo ułatwiła inwentaryzację i przegląd stad wraz z oceną kondycji, stanu zdrowotnego oraz ustalenie liczebności. Można było precyzyjnie dokonać podziału na klasy wiekowe i płeć zwierząt. Udało się rozróżnić 248 samców i 505 samic. W pozostałych przypadkach płeć nie została ustalona ze względu na dużą odległość od obserwowanych zwierząt. Rozpoznano również 176 cieląt urodzonych w ubiegłym roku. W inwentaryzacji brali udział pracownicy parku narodowego, naukowcy, leśnicy z okolicznych nadleśnictw i wolontariusze.
Kierownik Ośrodka Hodowli Żubrów Białowieskiego Parku Narodowego Andrzej Karczewski wyjaśnia, że duża różnica w liczebności żubrów z roku na rok może być spowodowana tym, że jesienią ubiegłego roku żubry, które wcześniej przeszły do Puszczy Knyszyńskiej, wróciły do Puszczy Białowieskiej. To oznacza, że przyrost populacji między kolejnymi latami jest na poziomie ustalonej podczas inwentaryzacji liczby cieląt. Wędrówki żubrów między puszczami sprzyjają zwiększeniu różnorodności genetycznej w poszczególnych stadach.
Jednemu z osobników udało się założyć obrożę telemetryczną. Możliwe, że dzięki temu uda się zgromadzić wiele istotnych informacji na temat migracji tych zwierząt.