Myślistwo jasną stroną życia

28 lutego 2018 12:59 2018 Wersja do druku

Myślistwo jasną stroną życia

Ryszard Dzięciołowski
Wyd. "Łowiec Polski", s. 123

Prof. Ryszard Dzięciołowski to postać znana nie tylko żakom warszawskiego wydziału leśnego, gdzie kierował Katedrą Zoologii Leśnej i Łowiectwa. Wiedzą i doświadczeniem dzielił się także ze słuchaczami kursów dla adeptów łowiectwa. Po przeszło dwóch dekadach zatrudnienia w IBL-u (w tym czasie prowadził m.in. tematy badawcze zlecone przez departament rolnictwa rządu USA) trafił on do Nigerii, gdzie w ciągu pięciu lat organizował studia leśne.

Kolejny rok spędził na stypendium rządu nowozelandzkiego w Christchurch. Od połowy minionego stulecia reprezentował także nasz kraj w strukturach najważniejszych europejskich organizacji zajmujących się łowiectwem, począwszy od IUFRO, poprzez Międzynarodową Radę Łowiectwa i Ochrony Zwierzyny (CIC) oraz Federację Związków Łowieckich i Ochrony Przyrody Unii Europejskiej (FACE).

„Myślistwo jasną stroną życia” to streszczenie i podsumowanie największych przygód, które przeżył w ciągu lat zawodowej pracy, w tym dziesiątek służbowych podróży zagranicznych. Wśród historii z polowań przytacza nie tylko te, które zwieńczyło zdobycie trofeum, ale i te zakończone fiaskiem (jak np. nieudane łowy na koziorożca w górach Ałtaju). Zdumienie czytelnika, w szczególności młodego współczesnego myśliwego, może wzbudzić fakt, że prof. Dzięciołowski, jedna z bardziej zasłużonych dla polskiego łowiectwa postaci, upolował zaledwie jedną słonkę, jednego piżmaka i dwie kuny. Rozkłady grubego zwierza na przestrzeni 55 lat również nie budzą szczególnego podziwu.

Na kartach książki przewijają się wyselekcjonowane do druku z zapisków myśliwskiego dziennika miejsca i ludzie oraz polowania, które bezpowrotnie przeszły już do kart historii. Układają się one w swoisty łowiecki życiorys profesora. Tytuł zbioru wspomnień jest o tyle trafny, że polowanie stanowi już dla niego zamknięty rozdział. Postępująca utrata ostrości wzroku zmusiła go do rezygnacji z pasji, której poświęcił całe życie. Mimowolnie nasuwa się tutaj odniesienie do Zenona Kruczyńskiego, który obrócił się przeciwko myśliwym po moralno-etycznej przemianie. Dla niego myślistwo stanowi mroczną stronę życiorysu. Fragment historii polskiego łowiectwa, którą poznajemy dzięki wspomnieniom prof. Dzięciołowskiego, rysuje zupełnie inny obraz tak dziś kontrowersyjnej pasji.

ADP