Przewodnik po przyrodzie krainy Chopina

1 lipca 2010 21:04 2010 Wersja do druku

Przewodnik po przyrodzie krainy Chopina
Wydawnictwo Kampinoskiego Parku Narodowego, Warszawa 2010, str. 107.

Czy przeciętny Kowalski wie, pod jakim drzewem siedzi Chopin na słynnym pomniku w warszawskich Łazienkach? Przewodnicy spotykają się z rozmaitymi interpretacjami, szczególnie wśród młodszego pokolenia. Bo też jako społeczeństwu coraz nam dalej od głowiastych wierzb na miedzach …

Autorzy wydanego w ramach obchodów Roku Chopinowskiego przewodnika-albumu w przystępny, wszechstronny sposób wpisali dzieciństwo i młodość kompozytora w krajobraz przyrodniczy i kulturowy okolic Żelazowej Woli. Znalazło się tam miejsce i dla obronnego kościoła w Brochowie, w którym chrzczony był kompozytor, i dla kolejki wąskotorowej Sochaczew–Tułowice, a wreszcie dla owych charakterystycznych dla regionu głowiastych wierzb, w których chętnie gnieździ się pójdźka.


Opracowanie rozpoczyna zwięzły szkic biograficzny dotyczący pierwszych 20 lat życia Fryderyka Chopina spędzonych w Polsce. Dalsza część zabiera nas w podróż Traktem Królewskim, czyli starym szlakiem wzmiankowanym już w XV w., łączącym Warszawę z Sochaczewem. Po drodze zaglądamy do historycznych osad, takich jak Babice Stare czy Leszno, starych kościołów i dworków szlacheckich, w których bywał dorastający kompozytor. Trzecia, ostatnia część opracowania to krótka charakterystyka Kampinoskiego Parku Narodowego z jego bogactwem i mozaiką środowisk. Jednym słowem czytelnik dostaje do ręki wszechstronne opracowanie, które dzięki poręcznemu formatowi, pięknej szacie graficznej i wartościowym informacjom zachęca do zainteresowania się regionem i do odbycia wycieczki śladami wielkiego kompozytora.

Szczerze pogratulować trzeba Kampinosowi inicjatywy, która tak pięknie wpisała się w Rok Chopinowski. Nietuzinkowe wydawnictwo promocyjne w lekki i przystępny sposób zwraca uwagę na krajobraz kulturowy i przyrodniczy, w którym dorastał mały Fryderyk, a przez to pogłębia świadomość co do potrzeby jego ochrony. Miejmy nadzieję, że zainspirowane przedsięwzięciem inne parki narodowe poszukają własnych dróg powiązania unikalnych dla regionu walorów przyrodniczych z treściami kulturowymi, a mieszkańcy Mazowsza częściej będą umieli odpowiedzieć na pytanie gości, pod jakim drzewem siedzi Chopin na słynnym pomniku w warszawskich Łazienkach.

Monika Chojnacka