Komandosi spod znaku AK

29 listopada 2008 00:56 2008 Wersja do druku

Komandosi spod znaku AK
Zbigniew Zieliński
Apostolicum 2008

Po dziesięcioleciach przymusowego milczenia, dziś - dzięki Zbigniewowi Zielińskiemu - rozwiązał się nam worek z publikacjami poświęconymi jednym z najsłynniejszych żołnierzy i oddziałów Podziemnego Państwa Polskiego. Ludzie ci swymi bohaterskimi czynami pisali historię ziemi kieleckiej, częstochowskiej i całego narodu.
Tym razem w ponad stustronicowej książce autor przybliżył nam część akcji przeprowadzonych przez partyzantkę z AK, w której służyło wielu leśników. Dodajmy od razu, że jeden z rozdziałów poświęcony jest właśnie udziałowi ludzi lasu w tych działaniach. Ale większość kart opisuje po prostu dzielnych ludzi, bez szczególnego wyróżniania ich zawodów czy przedwojennych funkcji. Bo najistotniejsze było ich poświęcenie i ofiara krwi, którą złożyli na ojczystym ołtarzu.


Pewnego wyjaśnienia wymaga użycie w tytule słowa "komandosi". Poświęcony został temu cały rozdział, z którego poznajemy zmianę rozumienia tego słowa, jaka dokonała się na przestrzeni dziejów. Nie chodzi bowiem o specjalne jednostki wojskowe w dzisiejszym rozumieniu, lecz o męstwo, hart i odwagę łączące współczesnych komandosów z akowskimi partyzantami. Brawurowe akcje związane z likwidacją gestapowców, ataki na niemieckie pociągi, banki i więzienia, z których uwalniano dziesiątki więźniów, opanowywanie całych miejscowości, otwarte bitwy z doskonale uzbrojonymi oddziałami niemieckimi były dowodem najwyższego bohaterstwa.
Przejmujący obraz rzeczywistości związanej z kończącą się wojną i wkroczeniem NKWD został opisany w rozdziale "Strzały za frontem". To historia dość nietypowych relacji por. Bronisława Skoczyńskiego, ps. "Robotnik", żołnierza Armii Ludowej i późniejszego milicjanta, z członkami akowskiego oddziału por. Kazimierza Tkacza - "Karola". Głębokie podziały polityczne nie przeszkodziły dwóm wojskowym w czysto ludzkiej pomocy, która niejednokrotnie ratowała życie. Rozdział pokazuje też ból i rodzący się bunt "Robotnika" obserwującego katowanie przez NKWD żołnierzy z oddziału "Karola". Mimo ograniczonych możliwości Skoczyński starał się pomagać więzionym akowcom.
W książce znalazło się również miejsce na kalendarium najważniejszych wyczynów "komandosów z AK", działających na terenach obwodów Częstochowa, Radomsko i Włoszczowa. Znajdziemy tam daty, krótkie charakterystyki akcji oraz ich efekty.
Książa jest bogata w ilustracje archiwalne, zarówno fotografie, jak i rysunki, schematy czy kopie stron prasy podziemnej. Znalazło się w niej również angielskojęzyczne streszczenie oraz indeks nazwisk. Wstęp napisał zmarły niedawno gen. Marian Nitecki, najwyższy rangą wojskową leśnik, uhonorowany przez prezydenta Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
Książkę można zamawiać na www.apostolicum.pl .
SoWa