Bóbr - powrót hydroarchitekta

17 czerwca 2007 06:50 2007 Wersja do druku

Bóbr - powrót hydroarchitekta
Wojciech Misiukiewicz
OW OIKOS 2007

Ochrona bobrów w Polsce jest jednym z najbardziej spektakularnych sukcesów naukowców zajmujących się ratowaniem gatunków. Jednak bez udziału myśliwych ten sukces przyszedłby dużo później, lub wcale. Losy największego europejskiego gryzonia pokazują, jak w dzisiejszym przekształconym świecie łatwo przekroczyć granicę dzielącą zwierzęta hołubione, od tych, na których krytycy nie pozostawiają przysłowiowej suchej nitki. Bóbr jest też znakomitym, choć niestety jednym z nielicznych, przykładem gatunku, który został uratowany, ale nie pozostawiono go samemu sobie. Wciąż trwają badania nad rozwojem jego populacji, możliwością adaptacji do różnych środowisk, i jego wpływem na otoczenie.


Dla jednych jest ulubieńcem, oznaką dobrego stanu przyrody i celem wypraw przyrodniczych. Dla innych - utrapieniem, a wręcz wymagającym tępienia szkodnikiem. O tym wszystkim mówi ten film. Ale nie tylko. Znaczną jego część zajmuje opowieść o losach i biologii gatunku. Informacje te dość zgrabnie zostały wplecione jako komentarz do wydarzeń obserwowanych na ekranie. Co ciekawe, wydarzenia te wcale nie ilustrują słyszanych słów, lecz pokazują fragmenty odłowów bobrowych rodzin na Suwalszczyźnie. Wszystko jednak zostało skomponowane tak, by do siebie pasowało. Zresztą trzeba przyznać, że zdjęcia z odłowów są bardzo ciekawe. W filmie usłyszymy też wypowiedzi, czasem bardzo osobiste, osób od lat zajmujących się przesiedlaniem bobrów. Poza nimi do kamery wypowiada się również rolnik oraz przedstawicielka Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku, zajmująca się szacowaniem szkód. W filmie pokazano też metody zapobiegania, a przynajmniej zmniejszania, wpływu bobrów na otoczenie.
W sumie w 37 minutach reżyser, autor scenariusza i części zdjęć zmieścił sporą dawkę wiedzy.
Miłośnicy obrazów przyrodniczych nie otrzymają tu co prawda satysfakcjonujących zdjęć prezentujących życie bobrów, ale mimo wszystko film ogląda się z zaciekawieniem, a czas wcale się nie dłuży. Trudno jednak określić jego charakter. Większość zdjęć i komentarza mogłoby pretendować do miana filmu edukacyjnego. Jest jednak fragment, który moim zdaniem, ten charakter przekreśla. To sceny prezentujące odstrzał bobrów, a także niemal instruktażowe fragmenty dotyczące zakładania pułapek zabijających te gryzonie. I choć w komentarzu podkreśla się, iż ten sposób eliminacji zwierząt jest w Polsce zabroniony, są one bardzo wymowne. Z drugiej strony problem szkód od bobrów w naszym kraju musi zostać rozwiązany i materiały uświadamiające są z pewnością potrzebne. Film można zamawiać na www.sklep-oikos.net.pl .
SoWa (przed ekranem)