Puszcza Borecka - Stado żubrów odstrzelone

4 lutego 2014 12:32 2014 Wersja do druku

Odstrzelono siedem żubrów ze stada w pokazowej zagrodzie w Borkach. Stało się to po tym, jak jeden z nich zachorował na gruźlicę.


Choroba pojawiła się w stadzie boreckim najprawdopodobniej kilka miesięcy temu, kiedy wsiedlono tam dwa nowe osobniki. Choć nie miały one oznak choroby, jednak niedawno w stadzie, z którego przybyły, w Smardzewicach, padł jeden żubr. Po badaniach okazało się, że przyczyną była właśnie gruźlica. Opiekunowie stada w Borkach powiązali fakty i nabrali podejrzeń, że stado może być zagrożone. Tym bardziej że wsiedlone żubry miały w Smardzewicach kontakt z padłym osobnikiem. Podjęto decyzję o odstrzeleniu dwóch przybyszów. Próbki ich tkanek wysłano do badań, które niestety potwierdziły, że jeden z nich był zarażony gruźlicą i mógł już zarazić pozostałe osobniki.

Fot. RaZ

Jedynym sposobem na zapobieżenie rozprzestrzenianiu choroby na kolejne osobniki (także te wolnożyjące, których jest w Puszczy Boreckiej ok. 95) było odstrzelenie wszystkich żubrów z pokazowej zagrody. Także od nich pobrano próbki i za kilka tygodni okaże się, czy było to tylko działanie prewencyjne.

Niestety, przed wsiedleniem do Borek żubry nie przeszły badań, a ponieważ nie miały żadnych oznak choroby, nie podejrzewano nawet, że mogą być zarażone. Badania na choroby zakaźne wykonuje się u zwierząt wysyłanych za granicę, jednak, jak pokazuje przykład z Borek, nie zaszkodziłoby badać także osobniki przesiedlane w obrębie kraju. Ograniczeniem są pieniądze: koszt badań to 2,5 tys. zł, bo zabieg wymaga m.in. uśpienia żubra. Trwają poszukiwania źródeł finansowania takich badań.

Zagroda w Borkach przejdzie gruntowne odkażanie, mają się też pojawić maty odkażające na trasach, po których chodzą turyści (zagroda jest bowiem bardzo chętnie odwiedzana przez wycieczki).

Borki to jedyne miejsce w Polsce, w którym odstrzały eliminacyjne żubrów są sprzedawane myśliwym (koszt od 2 tys. euro).

UZ