Więcej wypadków w leśnictwie

Jak wykazują dane niemieckiej instytucji właściwej ds. ubezpieczeń wypadkowych w rolnictwie, leśnictwie i ogrodnictwie (SVLFG), w 2024 r. liczba wypadków w leśnictwie w Niemczech wzrosła o 5,6% w stosunku do roku wcześniejszego. Jedną z głównych przyczyn wypadków pozostaje u naszych zachodnich sąsiadów nieumiejętne wykonywanie prac z użyciem pilarki. Coraz częstsze są wypadki przy obsłudze samojezdnych maszyn leśnych.

W 2024 r. zanotowano w całej branży leśnej w Niemczech 5188 wypadków przy pracy, w tym 35 wypadków śmiertelnych. Podczas ścinki, wyróbki sortymentów, zrywki i wykonywania innych czynności z działu „Prace leśne” wydarzyły się 4084 wypadki (o 304 więcej niż rok wcześniej), w tym 32 wypadki śmiertelne.

Źródło: www.forstpraxis.de

Studia leśne coraz popularniejsze wśród kobiet

U naszych zachodnich sąsiadów coraz więcej młodych ludzi studiuje leśnictwo. Zgodnie z informacjami przedstawionymi w czerwcu 2025 r. przez Związek Niemieckich Stowarzyszeń Właścicieli Lasów (AGDW) w semestrze zimowym 2024/25 na kierunkach leśnych studiowały na niemieckich uczelniach wyższych w sumie 6602 osoby. To o 84% więcej niż na początku tysiąclecia, w semestrze zimowym 2000/01. Wśród studentów było 2585 kobiet. Rok wcześniej, w semestrze zimowym 2023/24, na kierunkach leśnych kształciło się 6564 osób, w tym 2517 kobiet. Co najmniej licencjackie studia leśne można w Niemczech odbyć na dziewięciu uczelniach.

Warto zaznaczyć, że w semestrze zimowym 2000/01 liczba studentek leśnictwa w Niemczech po raz pierwszy przekroczyła tysiąc. Od tego czasu liczba i odsetek studentek stale rosną.

Źródło: www.forstpraxis.de

Lasy państwowe minimalizują skalę certyfikacji FSC

Gospodarstwo Państwowe Lasy Saksonii, które zarządza lasami państwowymi oraz opiekuje się lasami niepaństwowymi tego graniczącego z Polską landu, zapowiedziało we wrześniu 2025 r. radykalne zmniejszenie powierzchni leśnej objętej certyfikacją w systemie FSC. Do końca okresu certyfikacji w 2028 r. powierzchnia ta ma stopnieć z dotychczasowych 74 tys. ha do zaledwie 3,1 tys. ha.

Decyzja o wycofywaniu się z certyfikacji w systemie FSC została podjęta na podstawie wyników ewaluacji projektu modelowego, realizowanego od 2020 roku. W świetle tych wyników związane z certyfikacją wysokie koszty operacyjne i ograniczenia w przebudowie drzewostanów nie są rekompensowane żadnymi znaczącymi korzyściami. Tymczasem dla Lasów Saksonii priorytetowe znaczenie ma efektywna przebudowa niedostosowanych do siedliska drzewostanów świerkowych w kierunku lasów mieszanych o składzie gatunkowym odpowiadającym warunkom siedliskowym. Aby umożliwić stosowanie sprawdzonych praktyk hodowli lasu w przebudowywanych drzewostanach, Lasy Saksonii wyłączą je spod certyfikacji w systemie FSC i ograniczą ją do lasów znajdujących się w granicach Rezerwatu Biosfery Górnołużycki Krajobraz Wrzosowisk i Stawów.

Gospodarstwo Państwowe Lasy Saksonii sprawuje zarząd nad 205 tys. ha lasów państwowych (39% wszystkich lasów landu) oraz opiekuje się 295 tys. ha lasów prywatnych i samorządowych. Składa się z 12 regionalnych gospodarstw leśnych, w których skupione są 192 leśnictwa (119 leśnictw lasów państwowych i 73 odrębne leśnictwa ds. lasów niepaństwowych). Zatrudnia ok. 1,4 tys. pracowników, w tym 430 wykwalifikowanych robotników leśnych. Pozyskuje rocznie w lasach państwowych 1,4 mln m3 drewna przy przyroście rocznym rzędu 2,7 mln m3.

Lasy Saksonii podlegają Saksońskiemu Ministerstwu Środowiska i Rolnictwa (SMUL). Po ostatnich wyborach parlamentarnych w Saksonii, które miały miejsce 1 września 2024 r., saksoński rząd uformowała koalicja CDU (chadecy) i SPD (socjaldemokraci). Resort środowiska i rolnictwa przypadł CDU. W poprzedniej saksońskiej kadencji parlamentarnej kontrolowała go lewicowo-zielona partia Sojusz 90/Zieloni, która jest przychylnie nastawiona do certyfikacji leśnej w systemie FSC. Chadecy zasadniczo nie są jej przeciwni, ale kierują się w większej mierze względami pragmatycznymi.

Źródło: www.forstpraxis.de

Chcą zarabiać na sprzedaży jednostek CO2

Lasy Republiki Czeskiej (LČR), które zarządzają czeskimi lasami państwowymi, wystartowały z własnym projektem leśnych gospodarstw węglowych, polegającym na generowaniu leśnych jednostek pochłaniania CO2  i ich sprzedaży firmom, które chcą bilansować swoje emisje i osiągać wyznaczane cele klimatyczne. Dwa pierwsze leśne gospodarstwa węglowe o łącznej powierzchni blisko 10 tys. ha zostały wyznaczone w wyżynnym regionie Las Żdanicki, leżącym w południowej części Moraw.

Długofalowy projekt ma na celu zwiększenie zdolności sekwestrowania CO2 przez lasy poprzez celowe, dodatkowe czynności gospodarki leśnej. W Czechach jest to przedsięwzięcie unikatowe. – LČR chcą wprowadzić na rynek certyfikowane jednostki pochłaniania CO2 , które mogą być źródłem dochodu. W przyszłości przedsięwzięcie to będzie również mogło pozytywnie wpływać na ceny energii płacone przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa – można przeczytać w komunikacie prasowym LČR.

Drzewostany w Lesie Żdanickim cechują się zwiększonymi zasobami drzewnymi dzięki swojej strukturze wiekowej i gatunkowej.

Zasoby te stanowią podstawę naszych działań gospodarczych, których celem jest zwiększenie akumulowania CO2  w drewnie i glebie. Będziemy stopniowo zwiększać te zasoby poprzez dodatkowe czynności gospodarki leśnej – mówi Dalibor Šafařík, dyrektor generalny LČR.

Państwowi leśnicy najpierw określą bazową ilość węgla zakumulowanego w drzewostanach na przełomie lat 2025–26 na podstawie wielkości zasobów drzewnych. Później będą co roku kalkulować bilans węgla, a co pięć lat – w oparciu o wyniki bilansu  – projektować działania na kolejne pięć lat. Jeśli dzięki tym działaniom lasy wychwycą więcej CO2  z atmosfery, LČR sprzedadzą uzyskane nadwyżki innym podmiotom gospodarczym – tym, które emitują CO2.

Według LČR zwiększenie podaży jednostek pochłaniania CO2  na rynku może się również przyczynić do utrzymania cen uprawnień do emisji CO2  w akceptowalnych granicach. Miałoby to pozytywny wpływ na ceny energii płacone przez użytkowników końcowych. Projekt węglowy LČR wymaga certyfikacji przez jedną z jednostek certyfikujących, działających w Czechach. Jednak żadna z nich nie uzyskała jeszcze akredytacji Czeskiego Instytutu Akredytacyjnego w zakresie projektowanych działań sekwestracyjnych. LČR zachęca firmy certyfikujące do uzyskania takiej akredytacji.

Projekt leśnych gospodarstw węglowych uzyskał poparcie czeskiego Ministerstwa Rolnictwa, któremu podlega gospodarka leśna. – Dzięki temu projektowi Lasy Republiki Czeskiej pokazują, jak przedsiębiorstwo państwowe może aktywnie przyczyniać się do ochrony klimatu i rozwijać zrównoważoną gospodarkę. Promowanie bioróżnorodności i zdrowych ekosystemów leśnych oraz długookresowe akumulowanie CO2 to kluczowe kroki na drodze realizacji naszych zobowiązań klimatycznych – podkreśla Marek Výborný, minister rolnictwa.

LČR działają w formie przedsiębiorstwa państwowego. Sprawują zarząd nad blisko 1,2 mln ha lasów, czyli nad mniej więcej połową wszystkich czeskich lasów. Zatrudniają ok. 3,8 tys. osób, w tym ponad 2,6 tys. pracowników na stanowiskach nierobotniczych. W 2024 r. pozyskały 8,1 mln m3 drewna przy przyroście 10 mln m3.

Źródło: www.silvarium.cz

Czyszczenia wykonywane harwesterami

Łotewskie Lasy Państwowe (LVM), zarządzające blisko połową powierzchni leśnej Łotwy, wdrażają do stosowania technologię harwesterowej pielęgnacji drzewostanów w młodocianej fazie ich rozwoju. Celem tej innowacji jest zwiększenie wydajności prac leśnych i zarazem rozwiązanie problemu niedoboru siły roboczej w branży.

Zmechanizowana pielęgnacja młodego pokolenia odbywa się w tych drzewostanach w młodocianej fazie rozwoju, w których czyszczenia kształtujące skład gatunkowy były wcześniej wykonywane sprzętem ręcznym przez doświadczonego robotnika wykwalifikowanego. Zwiększenie stopnia zmechanizowania pielęgnacji drzewostanów młodocianych służy także stymulowaniu rozwoju tego rodzaju usług. W rezultacie LVM kreują rynek dla szerszego grona usługodawców i zwiększają potencjał rozwojowy przedsiębiorczości leśnej – twierdzi Juris Katrevičs, specjalista ds. gospodarki leśnej w LVM.

Pierwsze testy harwesterów wyposażonych w głowice do pielęgnacji drzewostanów młodocianych zostały na Łotwie przeprowadzone w 2017 r., ostatnie – pod koniec 2023 roku. Po przeanalizowaniu wyników badań przedstawionych przez Łotewski Państwowy Instytut Leśnictwa (LVMI Silava) LVM podjęły w 2024 r. decyzję o uzupełnieniu katalogu zamawianych usług o pielęgnację młodników z zastosowaniem kompaktowych harwesterów. W 2025 r. LVM ogłosiły pierwszy przetarg na tę usługę (kontrakt na lata 2025–29). W ciągu najbliższych czterech lat na jeden harwester ma przypadać pielęgnacja 210 ha młodników rocznie. Łotewscy przedsiębiorcy leśni, którzy oferują pielęgnację młodników z zastosowaniem kompaktowych harwesterów, preferują model Malwa 560H.

W 2024 r. łączny rozmiar prac pielęgnacyjnych w drzewostanach w młodocianej fazie rozwoju wyniósł w LVM 40 tys. ha. Do wykonania takiego wolumenu prac potrzeba było ponad 500 robotników leśnych. Na 2025 r. LVM zaplanowały pielęgnację 35,7 tys. ha młodników.

LVM mają w swojej pieczy 1,39 mln ha lasów. Przeciętnie zatrudniają rocznie ok. 1,5 tys. osób, przy czym niesezonowo praktycznie nie przyjmują do pracy żadnych osób na stanowiskach robotniczych. Pozyskują rocznie 6–7,4 mln m3 drewna przy przyroście rocznym sięgającym 10,5 mln m3.

Źródło: www.lvm.lv

Lasy państwowe przekazują Ukrainie samochody

Litewskie Państwowe Gospodarstwo Leśne (VMU), które sprawuje pieczę nad blisko połową lasów Litwy, przekazało latem 2025 r. w ramach pomocy humanitarnej 15 pick-upów władzom samorządowym w obwodzie charkowskim na Ukrainie. Przed wyjazdem na Ukrainę wszystkie samochody zostały doprowadzone do pełnej sprawności i gotowości do użytkowania. Wraz z pick-upami na Ukrainę trafiły również dwa wozy strażackie przeznaczone do zwalczania pożarów lasów. Na terenach, które były czasowo okupowane przez Rosjan, a później zostały odzyskane przez Ukraińców, wojska rosyjskie zniszczyły lub zrabowały sprzęt gaśniczy.

Od 1 marca 2022 r. VMU przekazało Ukrainie już łącznie 267 pojazdów w ramach pomocy humanitarnej.

Źródło: www.vmu.lt

Nowy projekt nowelizacji ustawy o lasach

W kwietniu 2025 r. litewskie Ministerstwo Środowiska przedstawiło opinii publicznej swój nowy projekt nowelizacji ustawy o lasach. W odróżnieniu od pierwotnego projektu, przygotowanego jeszcze przez poprzedni rząd Litwy, ministerstwo nie przewiduje reformy kategoryzacji litewskich lasów. Zakłada jednak zmiany w przyporządkowaniu lasów do istniejących kategorii. Po tych zmianach zwiększy się powierzchnia lasów specjalnego przeznaczenia (priorytetowe funkcje: ekologiczna i rekreacyjna), a zmniejszy powierzchnia lasów ochronnych (priorytetowa funkcja: ochrona gleby, wód i powietrza) oraz lasów gospodarczych. Powierzchnia lasów rezerwatowych ściśle chronionych się nie zmieni. Proces rewizji przyporządkowania lasów do kategorii powinien zostać zakończony w ciągu trzech lat.

W lasach rezerwatowych cięcia mają być w zasadzie całkowicie zakazane. W lasach specjalnego przeznaczenia dopuszczalne będą jedynie cięcia selekcyjne o powierzchni do 0,1 ha i cięcia przygodne o powierzchni do 0,3 ha. W lasach ochronnych mają być dozwolone cięcia o powierzchni do 1,5 ha (obecny limit to 5 ha). Powierzchnia zrębów zupełnych w lasach gospodarczych zostanie zmniejszona do 4 ha (z obecnych 8 ha).

Jednocześnie projekt przewiduje zmniejszenie biurokratycznych obciążeń właścicieli lasów. Wydawanie zezwoleń na cięcia ma zostać przyspieszone, a ważność tych zezwoleń – przedłużona. Przy sprzedaży lasu nie będzie wymagana konsultacja z właścicielami sąsiednich działek.

W ministerialnym projekcie założono również przeorientowanie litewskiego Państwowego Gospodarstwa Leśnego (VMU), które zarządzając lasami państwowymi o powierzchni ok. 1 mln ha, sprawuje pieczę nad blisko połową lasów Litwy. VMU ma dać pierwszeństwo funkcjom ekologicznej i społecznej oraz lepiej zadbać o różnorodność litewskich lasów państwowych. Zwiększona zostanie swoboda dostępu ludności do lasu.

Koszty projektowanej nowelizacji ustawy o lasach, wynikające z obowiązku państwowej rekompensaty strat ekonomicznych ponoszonych przez prywatnych właścicieli lasów z tytułu ograniczeń w użytkowaniu lasu, szacowane są na 53 mln euro. Ministerstwo jest jednak świadome, że świadczenia ekosystemowe wypełniane przez lasy, których użytkowanie jest ograniczone, także mają dużą wartość ekonomiczną.

Lasy porastają przeszło ⅓ terytorium Litwy. Ich powierzchnia wynosi przeszło 2210 tys. ha. Leśnictwo podlega Ministerstwu Środowiska, które w uformowanym po ostatnich wyborach parlamentarnych na Litwie (październik 2024 r.) rządzie koalicyjnym przypadło Świtowi Niemna (PPNA) – partii, którą litewskie media określają najczęściej jako populistyczno-nacjonalistyczną. Oprócz Świtu Niemna obecną koalicję rządzącą tworzą Litewska Partia Socjaldemokratyczna (LSDP) i centrolewicowy Związek Demokratów „W imię Litwy”.

Źródło: www.am.lrv.lt

Porozumienie państwowych leśników z drzewiarzami

Lasy Republiki Słowackiej (LSR), zarządzające słowackimi lasami państwowymi, poinformowały 4 października 2025 r., że po serii negocjacji ze Stowarzyszeniem Przetwórców Drewna Republiki Słowackiej (ZSD SR) zagwarantowały nabywcom drewna stabilność dostaw surowca. Do końca 2025 r. dostawy drewna do każdego jego odbiorcy mają zostać zrealizowane w co najmniej 85%.

LSR tak piszą w swoim komunikacie prasowym o rozmowach z drzewiarzami: Wynikiem konstruktywnego dialogu było porozumienie, zgodnie z którym do końca roku kontrahenci będą mieli zagwarantowane dostawy drewna w uzgodnionych w umowie ilościach z odchyleniem +/- 15%. Rozmowy potwierdziły, że obawy o realizację dostaw są nieuzasadnione. LSR i przetwórcy drewna osiągnęli porozumienie, wyjaśnili swoje stanowiska i pozostają w konstruktywnym dialogu na temat dalszego rozwoju współpracy.

Należy podkreślić, że negocjacje dotyczyły przede wszystkim dostaw iglastego drewna okrągłego, którego ilość w naturalny sposób maleje ze względu na kończenie uprzątania powierzchni poklęskowych i wydzielanie powierzchni leśnych na rzecz parków narodowych. LSR dostarczają na rynek surowiec drzewny w ilościach zależnych bezpośrednio od rozmiaru pozyskania, dyktowanego wymogami stopniowego użytkowania lasu. Cena drewna iglastego wzrosła w ostatnim kwartale średnio o 7 euro, ale oferta LSR dla przetwórców pozostaje konkurencyjna. Ponadto LSR od dawna zaopatrują w surowiec nie tylko partnerów strategicznych, ale także regionalnych przetwórców drewna. Należy jednak pamiętać, że udział LSR w słowackim rynku drewna wynosi ok. 41% i same LSR nie są w stanie zaspokoić całego popytu. Znaczną ilość drewna na Słowacji dostarczają również inni państwowi zarządcy lasów oraz prywatne i kościelne gospodarstwa leśne. LSR (…) są otwarte na rzeczową i profesjonalną komunikację i poszukują rozwiązań w interesie stabilnego rozwoju słowackich zakładów przerobu drewna.

Sytuacja na słowackim rynku drewna stała się napięta po tym, jak we wrześniu LSR wstrzymały na tydzień dostawy iglastego drewna okrągłego do większości jego odbiorców. W reakcji na to ZSD SR zarzuciło państwowym leśnikom nadużywanie ich monopolistycznej pozycji na rynku drewna i rujnowanie podstaw egzystencji całego segmentu prymarnego przerobu drewna na Słowacji. Leśnicy tłumaczyli się tym, że część drewna iglastego została w ostatnim tygodniu września przekierowana do firm, które zaoferowały premię za dostawy wrześniowe w wysokości od 7 do 7,5 euro/m3.

LSR działają w formie przedsiębiorstwa państwowego. Mają w swojej pieczy przeszło 800 tys. ha lasów, co stanowi ok. 41% wszystkich lasów Słowacji. Zatrudniają przeciętnie 3320 pracowników, w tym ok. 2050 osób na stanowiskach nierobotniczych. W 2024 r. pozyskały 4,8 mln m3 drewna przy przyroście 5 mln m3.

Źródło: www.lesmedium.sk

Musiała rozebrać grodzenie lasu prywatnego

Pewna właścicielka lasu w Niemczech postawiła wokół niego grodzenie. Zbudowała również szopę na narzędzia oraz zaparkowała w lesie ciągniki i przyczepę budowlaną. W następstwie postępowania administracyjnego organ niemieckiej administracji publicznej właściwy ds. nadzoru leśnego nakazał właścicielce całkowite rozebranie grodzenia i szopy oraz usunięcie z lasu pozostałych obiektów.

U naszych zachodnich sąsiadów grodzenie lasu niezależnie od formy własności gruntu – a więc nawet grodzenie lasu prywatnego – narusza prawo ludności do swobodnego dostępu do lasów. W Niemczech prywatny właściciel lasu co do zasady nie może go grodzić ani w inny sposób czynić niedostępnym. Prawo swobodnego wstępu do lasu jest umocowane w niemieckiej federalnej ustawie o lasach. Jej stosowne zapisy (§ 14) stanowią: Dozwolony jest wstęp do lasu w celach rekreacyjnych. (…). Korzystanie z lasu odbywa się na własną odpowiedzialność. Uwaga ta odnosi się w szczególności do zagrożeń typowo leśnych.

Właścicielka lasu odwołała się od decyzji administracyjnej. Odpowiedni sąd administracyjny podtrzymał decyzję organu nadzoru leśnego. Postawienie grodzenia lasu zostało jednoznacznie uznane za uniedostępnienie lasu. Prywatny właściciel lasu w Niemczech może go uniedostępnić jedynie za wyraźną zgodą organu nadzoru leśnego, a ta bywa udzielana tylko wtedy, gdy uniedostępnienie lasu leży w interesie społeczeństwa. Same interesy prywatne nie wystarczą.

W Polsce ludność nie ma ustawowo zagwarantowanego prawa wstępu do lasu niezależnie od formy własności gruntu. Art. 28 naszej ustawy o lasach mówi bowiem: Właściciel lasu niestanowiącego własności Skarbu Państwa może zakazać wstępu do lasu, oznaczając ten las tablicą z odpowiednim napisem. To oznacza, że społeczeństwo nie ma prawnie zapewnionego dostępu do bynajmniej niebagatelnej części polskich lasów.

Źródło: www.forstpraxis.de

Trump forsuje wzrost pozyskania drewna

Administracja prezydenta Donalda Trumpa podjęła działania mające na celu zwiększenie pozyskania drewna w przeszło połowie lasów federalnych, wykorzystując przepisy ogłoszonego na początku kwietnia 2025 r. rozporządzenia w sprawie postępowania wyjątkowego w związku z zagrożeniem pożarowym. Notabene, również administracja Joe Bidena dążyła do zwiększenia stopnia użytkowania lasów federalnych w ramach stosowania środków zapobiegania pożarom, ale rozmiar sprzedaży drewna przez federalną Służbę Leśną Stanów Zjednoczonych (USFS) był za jego kadencji stosunkowo stabilny. Równolegle Biden zaproponował zwiększenie stopnia ochrony starolasów, co spotkało się z ostrą reakcją przemysłu drzewnego.

Przepisy o postępowaniu wyjątkowym pozwalają na wyłączenie lasów z procesu administracyjnego, umożliwiającego różnym interesariuszom, plemionom indiańskim i władzom lokalnym zaskarżanie planów cięć. W Stanach Zjednoczonych plany cięć są bardzo często zaskarżane przez organizacje zajmujące się ochroną przyrody, przez co proces zatwierdzania tych planów może trwać latami.

Przepisy o postępowaniu wyjątkowym mają zastosowanie na obszarze o pow. 455 tys. km2 – głównie w zachodniej części kraju, ale też na południu, wokół Wielkich Jezior i w krainie Nowa Anglia. W sumie stanowi to 59% terenów podległych USFS. – Lasy federalne przeżywają kryzys z powodu wyjątkowo niszczycielskich pożarów, gradacji owadów, rozprzestrzeniania się chorób i gatunków inwazyjnych oraz działania innych czynników stresogennych – wyjaśnia Brooke Rollins, która będąc szefową resortu rolnictwa w administracji Trumpa, jest zwierzchniczką USFS. Rollins powtarza zresztą obawy wyrażane już przez jej poprzednika za prezydentury Bidena, Toma Vilsacka. Twierdzi, że kryzysowi zdrowotnemu lasów można przeciwdziałać poprzez zwiększenie pozyskania drewna. W związku z tym pracownicy USFS mają opracować plany zwiększenia ilościowego rozmiaru sprzedaży drewna o 25% w ciągu najbliższych czterech – pięciu lat.

Amerykańscy ekolodzy negują twierdzenie, że motorem zmian w polityce leśnej USA była ochrona przed pożarami. – Chodzi o to, aby pomóc przemysłowi drzewnemu – uważa Blaine Miller-McFeeley, przedstawiciel grupy ekologicznej Earthjustice. – Nie idzie o to, co będzie chronić lokalne społeczności. Chodzi o miąższość drewna, liczbę ścinanych drzew – dopowiada.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat USFS sprzedawała ok. 7,1 mln m3 drewna rocznie. Sprzedaż drewna z lasów federalnych osiągnęła szczyt kilkadziesiąt lat temu, gdy sięgnęła 28,3 m3. Gwałtownie spadła w latach 80. i 90. XX w., gdy zaostrzono przepisy o ochronie przyrody i zaczęto wyłączać z użytkowania coraz więcej lasów federalnych. Warto tu zauważyć, że w Stanach Zjednoczonych większość drewna pozyskiwana jest w lasach prywatnych.

Przedstawiciele amerykańskiego przemysłu drzewnego mają nadzieję, że działania administracji Trumpa rzeczywiście zaowocują zwiększeniem sprzedaży surowca drzewnego, zwłaszcza drewna tartacznego. – Prawo federalne zezwala na pozyskiwanie przeszło 14 mln m3 drewna rocznie, czyli z grubsza dwa razy więcej niż obecnie – zaznacza Travis Joseph, przewodniczący Amerykańskiej Rady ds. Zasobów Leśnych (AFR), i dodaje: – Branża tartaczna potrzebuje dostaw surowca, aby zachować konkurencyjność i perspektywy rozwoju. Nie osiągamy nawet połowy tego, co obecnie przewidują plany cięć w lasach. Powinniśmy wykonywać nasze plany cięć w całym kraju. Jeśli tak będzie, to ilość surowca dostępnego dla amerykańskich tartaków, liczba miejsc pracy dla Amerykanów i przychody powinny wzrosnąć.

USFS jest agencją Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) – jednego z resortów amerykańskiego rządu federalnego. Ma w swojej pieczy ponad 150 kompleksów lasów federalnych. Oprócz zarządzania lasami federalnymi zadaniem agencji jest udzielanie fachowej pomocy stanowym służbom leśnym i właścicielom lasów prywatnych oraz prowadzenie badań leśnych. Na początku 2025 r., zaraz po przejęciu władzy przez Trumpa, wypowiedzenia otrzymało 3,4 tys. pracowników USFS, czyli ok. 10% personelu tej instytucji.

Amerykańskie lasy federalne, o powierzchni ok. 762 tys. km2, są obszarami chronionymi kategorii VI w klasyfikacji Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN), toteż nie były dotąd intensywnie użytkowane.

Źródło: www.apnews.com

idź do strony: