Pętla się zaciska

Tylko online
Fot. www.stock.adobe.com.com

Rząd nie zwalnia tempa i teraz prowadzi już regularną wojnę z piratami drogowymi. Pojawiły się nowe kwalifikacje wykroczeń i przestępstw drogowych a teraz przypisano im odpowiednie kary. Projekt jest już gotowy i nowe kary mają zacząć obowiązywać w marcu.

Trzeba przyznać, że tak radykalnego zaostrzenia kar nie było w polskich przepisach jeszcze nigdy. To odpowiedź na coraz większą patologię i zuchwałość piratów drogowych. Co się zmieni? Kolejna „partia” narzędzi do walki z piratami drogowymi robi wrażenie.

Za prędkość do więzienia

To jedna z najbardziej kontrowersyjnych zmian. Nowe brzmienie artykułu 178d Kodeksu Karnego przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, ale kara może być nałożona tylko w sytuacji wystąpienia jednocześnie trzech przesłanek: rażąco nadmiernej prędkości, rażącego naruszenia innych przepisów ruchu drogowego i narażenie innego człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia. O tym, czy te przesłanki zostaną spełnione, będzie decydował policjant w momencie zatrzymania.

Zabiorą samochód

Po zmianach sąd będzie mógł orzec przepadek pojazdu na rzecz Skarbu Państwa w sytuacji, jeżeli sprawca w momencie zatrzymania będzie miał już zasądzony zakaz prowadzenia pojazdów i będzie miał we krwi więcej niż 0,5 promila alkoholu. Samochód straci też każdy, który będzie miał więcej niż 1,5 promila. Możliwe będzie również zasądzenie nawiązki na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5 do 500 tys. zł.

Dożywotnie zatrzymanie prawa jazdy

Według nowelizacji taka kara spotka kierowców, którzy nie zastosują się do zasądzonego wcześnie zakazu prowadzenia pojazdów, ale nie tylko. Prawo jazdy dożywotnio będą mogli stracić sprawcy wypadku podczas nielegalnych wyścigów albo będący pod wpływem środków odurzających i sprawcy, którzy uciekną z miejsca zdarzenia.

Więzienie dla ścigantów

Zmiany przewidują poważne kary dla organizatorów i uczestników nielegalnych wyścigów. Może za to grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jeżeli w wyniku wyścigu dojdzie do śmierci lub poważnego uszczerbku na zdrowiu, kara może wynosić nawet 10 lat za kratami.

Kary za drifting i prędkość

Od kwietnia zacznie obowiązywać przepis, według którego kierowca za driftowanie (jazdę w poślizgu) po drodze publicznej może dostać minimum 1,5 tys. zł mandatu. W tym przypadku będzie obowiązywać również zasada recydywy a więc przy następnym takim samym wykroczeniu kara będzie dwukrotnością podstawowej stawki a więc 3 tys. zł. Nowością będzie również przepis, według którego kierowca straci prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie niezabudowanym na drodze jednojezdniowej.