Podwójna kancelaria zlokalizowana jest w linii sąsiadujących budynków, aby zachować ciągłość i ład przestrzenny
Mała forma, wielki wpływ – tak mówią pomysłodawcy o niedawno wykonanej inwestycji budowy podwójnej kancelarii leśniczego w Nadleśnictwie Świdwin (RDLP w Szczecinku). Inwestycja została doceniona nagrodą specjalną przyznawaną przez „Las Polski” w ogólnopolskim konkursie „Modernizacja Roku & Budowa XXI wieku”.
Kancelaria została wybudowana w Ząbrowie – niewielkiej wsi na obrzeżach powiatu świdwińskiego, o mieszanej zabudowie jednorodzinnej z wielorodzinną. To typowa tzw. wioska popegeerowska z ewidentnym niedostatkiem ładu przestrzennego. Budynek postawiony przez nadleśnictwo udowadnia, że nawet niewielkie inwestycje mogą znacząco poprawić funkcjonalność przestrzeni i estetykę, a także korespondować z historią i dawną architekturą. Szczególnie że na terenie jednostki ostatnio aż kipi od odkryć archeologicznych.
Prestiż leśnych inwestycji
Ranga konkursu „Modernizacja Roku & Budowa XXI w.” rośnie nieprzerwanie od 29 lat. Zaczęło się od kilkudziesięciu zgłoszeń w roku 1999, a dziś ich liczba to blisko tysiąc rocznie. Konkurs promuje najciekawsze dokonania branży budowlanej w zakresie modernizacji, remontów, renowacji, adaptacji, a także budowy nowych obiektów. Jest to jedyny konkurs tego typu w Polsce, któremu ponownie patronowaliśmy i przyznaliśmy swoją nagrodę. W ścisłym finale w tym roku znalazło się 59 propozycji. Nie brakowało wśród nich obiektów związanych z leśnictwem i łowiectwem. Wśród najciekawszych kandydatów do nagrody były m.in. przebudowa strzelnicy wielofunkcyjnej Nadleśnictwie Lipka, budowa budynku administracyjnego w Nadleśnictwie Potrzebowice, ścieżka dydaktyczno-multimedialna w Nadleśnictwie Brzesko, kancelaria leśnictw w Nadleśnictwie Płońsk i nareszcie nagrodzona przez nas podwójna kancelaria leśnictw w Nadleśnictwie Świdwin.
Dlaczego Świdwin? Obiekt spełnia wszystkie kryteria, którymi staramy się kierować przy wyborze laureata naszej nagrody specjalnej. Już od pierwszej chwili urzekł nas szachulcowy charakter budowli nawiązujący do dawnej lokalnej architektury. Jednak, kiedy już jest się na miejscu, prawdziwe wrażenie robi pozytywny wpływ budynku na otoczenie. Wybudowana kancelaria leśniczych, mimo swojej skromności w bryle i wielkości, wprowadziła w wiejskiej zabudowie pewien porządek urbanistyczny. Projekt zakładał nawiązanie budynku do otoczenia oraz dawnego stylu architektonicznego Pomorza Zachodniego. Zastosowanie dachówki „karpiówki” w pokryciu dachu odwołuje się do zabytkowego kościoła po drugiej stronie drogi, a proporcje połaci dachowych wraz z krótkimi okapami pozostają w zgodzie z charakterem okolicznej zabudowy jednorodzinnej. Szachulcowa elewacja nawiązuje do konstrukcji dawnych ścian pobliskiego kościoła, przypominając o lokalnym dziedzictwie architektonicznym.
Pięknie i ekonomicznie
Obiekt zlokalizowany jest w linii sąsiadujących budynków, aby zachować ciągłość i ład przestrzenny. Ogrodzenie zaprojektowane od strony drogi, nawiązuje do istniejącego ogrodzenia pałacowego. Kolorystyka w ciepłych optymistycznych odcieniach pastelowych w połączeniu z drewnem i ceglanym kolorem dachu sprawia, że budynek jest miły i ciepły w odbiorze. Dodatkowo połączenie dwóch kancelarii w jednym miejscu pozwoliło na uniknięcie wykonywania podwójnych systemów urządzeń odpowiedzialnych za obsługę budynków oraz podwójnego zagospodarowania terenu, co miało niewątpliwy wpływ na koszty oraz przyjazny charakter budynku dla środowiska. Źródłem ogrzewania jest pompa ciepła o mocy 3 kW, a odnawialnym źródłem energii instalacja fotowoltaiczna o mocy 6,3 kW zamocowana na połaci dachowej. Ta inwestycja to dobitny dowód na to, że nawet niewielkie przedsięwzięcia budowlane mogą harmonizować przestrzeń i podkreślać lokalne dziedzictwo architektoniczne. Wewnątrz budynek jest bardzo funkcjonalny i nowoczesny, ale równocześnie elegancki i przytulny. Widać, że obaj leśniczowie są zadowoleni i czują się tam bardzo dobrze.
Z archeologią za pan brat!
Kiedy byliśmy z wizytą w Nadleśnictwie Świdwin, nadleśniczy Rafał Grzegorczyk oprócz tego, że pokazał nam nagrodzoną kancelarię, zaplanował również odwiedziny miejsc największych odkryć archeologicznych, z których okolice tego małego miasteczka słyną nie tylko w Polsce. Świdwińskie lasy ukrywały przez długi czas m.in. zanikłe średniowieczne miasto Sławoborze (Stolzenberg).
Pierwsza wzmianka o miejscowości położonej ok. 2 km od współczesnego Sławoborza pochodzi z 1291 roku. Wtedy też po raz pierwszy wspomniany został tamtejszy kościół parafialny. Od XIV w. Sławoborze stanowiło własność biskupów kamieńskich, a w 1606 roku przeszło w ręce rodziny Blankenburgów. Wzmianki z początku XVII w. informują o pozbawieniu Stolzenberga statusu miasta.
Obecnie teren zanikłego miasta znajduje się w granicach Nadleśnictwa Świdwin i jest porośnięty lasem sosnowo-świerkowym w wieku ok. 90 lat oraz 140-letnim lasem dębowym. Zachodnia część jest położona w młodszym, 50-letnim drzewostanie sosnowym. Na numerycznym modelu terenu wyraźnie widoczna jest fosa w kształcie podkowy, dochodząca do nadrzecznej skarpy, z częściowo zachowanymi wałami od strony wewnętrznej. Sztuczny przekop ma obecnie zróżnicowaną głębokość. Opisana forma wraz z rzeką odgraniczają wyraźnie płaski teren o powierzchni ok. 6 ha, na którym widoczne są ślady orki leśnej oraz słabo zachowane pozostałości kilku mielerzy. Całkowita powierzchnia obiektu wynosi ok. 7,5 ha.
Mimo swoich imponujących rozmiarów obiekt nigdy nie był zewidencjonowany jako stanowisko archeologiczne. Jedynie w opracowaniu dotyczącym zasobu archeologicznego w lasach Nadleśnictwa Świdwin, sporządzonym przez Biuro Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej Oddział w Szczecinku w 2017 r., miejsce zostało określone jako potencjalne grodzisko wymagające badań weryfikacyjnych. Rozpoznanie archeologiczne przeprowadzono dopiero w 2020 roku. W pierwszym etapie prac terenowych wykonano prospekcję z zastosowaniem detektorów metali. Dzięki temu pozyskano ponad 350 zabytków metalowych o bardzo dużej rozpiętości chronologicznej. Najstarsze zabytki datowane są na epokę brązu. Są to dwie szpile, ozdoba spiralna oraz dłuto brązowe. Dzięki walorom konserwującym brązu w tulejce dłuta zachował się nawet fragment poroża. Natrafiono również na dwie brązowe zapinki. Zabytki te, odkryte w niewielkiej odległości od siebie, pochodzą z II i III w. naszej ery. Wśród przedmiotów metalowych datowanych na późne średniowiecze zwracają uwagę elementy stroju: sprzączki, okucia pasów i zapony. Podczas prospekcji pozyskano również narzędzia żelazne i elementy wyposażenia domowego, np. noże, kłódki i świdry metalowe. Odnaleziono 18 monet, w tym sześć datowanych na okres późnego średniowiecza. Są to brakteaty ze Strzałowa i Szczecina oraz denar Barnima II. Wśród nowożytnych numizmatów warto wymienić chociażby fragment półtoraka Zygmunta III Wazy oraz grosz Augusta III Sasa. Najliczniej reprezentowane są drobne monety pruskie i niemieckie pochodzące z okresu od drugiej połowy XIX w. do lat 40. XX wieku. Podczas badań z zastosowaniem detektorów metali udokumentowano materialne ślady potyczki pomiędzy oddziałami pruskimi i rosyjskimi z okresu wojny siedmioletniej z 1761 roku. Znaleziono odłamki granatów artyleryjskich różnych kalibrów, ołowiane pociski kuliste do broni ręcznej oraz guziki pruskie wykonane ze stopu miedzi i zaopatrzone w sztabę. Najmłodsze znaleziska pochodzą z okresu drugiej wojny światowej. Na szczególną uwagę zasługuje depozyt żywności ukryty w metalowej kance na mleko oraz w garnku kamionkowym z metalową pokrywką. W kance znajdowała się cywilna marynarka owinięta w płócienny obrus, cztery słoje typu Weck z przetworami mięsnymi, pęta kaszanki oraz połcie boczku lub słoniny. Garnek kamionkowy był wypełniony masłem.
Docenieni nie tylko za architekturę
Odkrycie zaginionego miasta Sławoborze zostało uznane odkryciem roku 2020 w plebiscycie miesięcznika „Archeologia Żywa”, a w 2022 r. przez National Geographic za jedno z 10 najważniejszych odkryć ostatniej dekady w Polsce.
Innym ważnym wydarzeniem archeologicznym na terenie Nadleśnictwa Świdwin było odkrycie skarbu z Sidłowa składającego się z kilku unikatowych elementów. To ważący aż 0,937 kg brązowy naszyjnik, który robi ogromne wrażenie, mała bransoleta ze zwężającymi się końcami oraz 20 sztuk bryłek surowca brązowego o zróżnicowanej wielkości i wadze.
Znalezione ozdoby zostały oczyszczone i zakonserwowane. Ich wiek oszacowano na ok. 3500 lat. Powierzchnia naszyjnika, jest zdobiona grubymi kreskami oraz trójkątami, które nazywane są wilczymi zębami. Ten typ zdobienia pozwolił zaliczyć go do tzw. ozdób szyi typu Turyngia, które są związane z epoką wczesnego brązu. W 1909 r. w Mirosławicach leżących na terenie dzisiejszego województwa kujawsko-pomorskiego znaleziono bardzo podobny przedmiot. Decyzją Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków skarb został przekazany na ekspozycję Muzeum Miasta Kołobrzeg, będącego częścią struktury Muzeum Oręża Polskiego. Dotychczas muzeum w Kołobrzegu miało w swoich zasobach tylko jeden artefakt z tamtego okresu – odkryte w Leszczynie berło szkieletowe, które razem ze skarbem z Sidłowa zapoczątkuje teraz wystawę poświęconą starożytności okolic miasta.
Wracając ze Świdwina miałem przeświadczenie, że wszystko w tej podróży się zgadzało. Z jednej strony podziwiałem zupełnie nową inwestycję, która dzięki gospodarzowi terenu nawiązała do historycznego dziedzictwa tego miejsca. Z drugiej strony odwiedziłem zaginione miasto, które dopiero odkrywa przed nami swoje tajemnice. Miałem wrażenie, że Rafał Grzegorczyk z taką samą pasją opowiada o lesie, nowej kancelarii, odkryciach i niesamowitej historii obszaru. To udowadnia, że można żyć tu i teraz, sprawnie działając, i równocześnie pamiętać o przodkach i bogactwie dziejowym.







