Suzuki Grand Vitara II (nr 1/2016)

24 lutego 2016 12:03 2016 Wersja do druku

Po kilkunastu latach produkowania małej, udanej terenówki, kojarzonej dzięki ramie z klasycznymi autami terenowymi, Suzuki postanowiło odświeżyć swój sztandarowy produkt. Z perspektywy czasu możemy ocenić, czy to już typowy SUV, czy też sprawdzające się w terenie typowe auto 4 x 4.
Suzuki musiało zareagować na rosnącą konkurencję, która atakowała ze wszystkich stron. Zarówno europejska, jak i dalekowschodnia ofensywa zalała rynek typowymi autami klasy SUV, pakownymi, ładnymi, uzbrojonymi w elektrykę, niestety rzadko oferującymi prawdziwy napęd 4 x 4…


Fot. S. Kołacz (3)

W porównaniu do poprzedniego modelu nowa Grand Vitara z 2005 r. to konstrukcyjnie zupełnie nowy samochód. Zastosowano stały napęd na obie osie oraz nadwozie samonośne, wzmocnione solidną konstrukcją ramową zespoloną z karoserią. W stosunku do poprzedniczki znacząco na plus wzrosła jakość spasowania poszczególnych elementów i trwałość oraz wygląd zastosowanych materiałów. Dzięki tym rozwiązaniom auto stało się wyraźnie cichsze. Na tle konkurencji wyróżnia się stosunkowo „pudełkowatym” nadwoziem, którego walory docenimy w terenie. Pod koniec 2008 r. samochód został poddany face liftingowi nadwozia oraz otrzymał dwa nowe silniki benzynowe (2,4 i V6 3,2 litra). Dodatkowo pojazd wyposażono w asystenta zjazdu ze wzniesienia oraz zastosowano hamulce tarczowe na tylnej osi. Z zewnątrz najbardziej widoczne są nowe lusterka zewnętrzne z wmontowanymi kierunkowskazami. W środku rzuca się w oczy wielofunkcyjny wyświetlacz, przeniesiony z centralnej konsoli przed kierowcę. W 2012 r. Grand Vitarę ponownie zmodernizowano, zmieniono nieco pas przedni pojazdu, głównie grill i zderzak, w roku 2014 pojawiła się kolejna generacja.


Nadwozie i wnętrze

Nadwozie w stosunku do poprzedniego modelu nieco urosło, jednocześnie wbrew ogólnym trendom widać tu sporo prostych linii. Płaska maska, pionowo opadające boki i tylna klapa nawiązują do klasycznych terenówek. Duża powierzchnia szyb poprawia widoczność. Sylwetka jest zgrabna i nie starzeje się zbytnio, dzięki samonośnemu nadwoziu przy tej samej wysokości we wnętrzu auta wygospodarowano więcej miejsca.

Wnętrze Grand Vitary jest stosunkowo przestronne, tylną (dzieloną) kanapę można złożyć i ustawić pionowo tuż za oparciami przednich siedzeń. Do średniej wielkości bagażnika (wersja 5D) dostajemy się przez nietypowo odchylane drzwi, ich zawiasy umieszczono z prawej strony nadwozia – jest to okej w krajach o ruchu prawostronnym, ale dla nas otwierają się one „w złą stronę” i by dostać się do bagażnika, musimy podejść od strony jezdni. Tablica przyrządów wygląda satysfakcjonująco, nie ma tu „fajerwerków”, ale ergonomii i „urody” nie można odmówić, a wszystkie przełączniki (również te z konsoli centralnej) są wygodne w użyciu. Za wybór rodzaju napędu odpowiada czterozakresowe pokrętło. W wersji 3D nie znajdziemy zbyt wiele miejsca na tylnej kanapie, wsiadanie na nią też nie będzie łatwe, należy jednak pamiętać, że z 4 m długości nie jest łatwo wygospodarować wiele miejsca. 





Wygodna tylna ławka

Uporządkowana i estetyczna deska rozdzielcza wersji 5D z pokrętłem trybu napędu

Wersja 5D to nieco inna liga – z przodu w obu wariantach jest sporo miejsca, jednak w tylnej części tej wersji jest zaskakująco dużo miejsca na nogi, do zaakceptowania na szerokość (kształt kanapy i tak wyklucza dłuższą jazdę w trzy osoby) i trochę mniej nad głowami wysokich pasażerów. Porównując rywali z tej klasy aut 4 x 4, nie możemy narzekać na ilość miejsca na tylnej kanapie. Auto oferowano w kilku pakietach wyposażenia, bez trudu znajdziemy dobrze wykończone (de luxe), ze skórzaną tapicerką, elektronicznym kluczykiem, szyberdachem, ale i w wersjach podstawowych niewiele brakuje nam do szczęścia.


Silniki i przeniesienie napędu

Do dyspozycji mamy jeden diesel rodem z Renault (zdarzają się problemy z turbosprężarką), ale mimo wszystko to całkiem udana i sprawna jednostka. W Polsce obok diesla najczęściej spotykamy silnik benzynowy 2,0. Trzeba nauczyć się z nim jeździć. Przy niskich obrotach mimo wciskania „gazu” w podłogę auto toczy się ospale do przodu. Powyżej 3 tys. obr./min zaczyna się życie i auto zrywa się „do boju”. Charakterystyka silników benzynowych Suzuki zmusza nas do polubienia jazdy w pełnym zakresie obrotów i,co za tym idzie, do dość znaczącej konsumpcji benzyny. Do trwałości benzyniaków nie można wnosić wielu zastrzeżeń, ale z powodu wysokoobrotowej charakterystyki należy częściej kontrolować poziom oleju silnikowego. Optymalnym wyborem w polskich realiach wydaje się sprawdzony silnik 2,0. Silnik diesla, ze względu na potrafiący zapychać się filtr DPF, polecany jest kierowcom poruszającym się na dłuższych trasach. Stosunkowo niskie spalanie nie potrafi czasami zrekompensować awarii układu wtryskowego, zacierającej się turbosprężarki, i zbyt szybkiego zużycia dwumasowego koła zamachowego. Należy jednak pamiętać, że są to w sumie typowe usterki większości współczesnych diesli.


W zależności od modelu Suzuki oferuje manualne i automatyczne skrzynie biegów (te drugie polecane z silnikami V) oraz stały napęd 4 x 4 z centralnym mechanizmem różnicowym, blokadą międzyosiową i reduktorem przydatnym w terenie (zwłaszcza przy wysokoobrotowych silnikach benzynowych). Tylu zalet nie posiada wersja trzydrzwiowa w odmianie 1,6, która jest pozbawiona reduktora i blokady międzyosiowej. Niepozorna z wyglądu Vitara potrafi zawstydzić sporo konkurencyjnych, pseudoterenowych aut i w gruncie rzeczy wcale nie należy się obawiać wyjazdu w teren czy w głębsze błoto.


Zawieszenie

Zawieszenie Suzuki to w pełni niezależna konstrukcja obu osi. Na przedniej osi nierówności tłumią kolumny McPhersona, z tyłu zastosowano układ niezależnych wahaczy. Rywale tego auta bywają może nieco bardziej wyrafinowani pod względem komfortu i precyzji prowadzenia, jednak nie można uznać podwozia za wadę modelu, tym bardziej że prostszy układ zawieszenia generuje niższe koszty obsługi.

W tej konstrukcji najszybciej zużywają się gumy przedniego stabilizatora oraz łożyska wszystkich kół. W terenie może przeszkadzać trochę niskie mocowanie tylnych wahaczy. Komfort resorowania jest satysfakcjonujący zarówno w terenie, jak i podczas dłuższych podróży po asfalcie. Do trwałości zawieszenia również nie można mieć większych zastrzeżeń.

Auto jest przewidywalne w prowadzeniu i jeździ podobnie do zwykłej „osobówki”. Należy jednak pamiętać, że Vitara trochę waży i środek ciężkości ma zlokalizowany stosunkowo wysoko, dlatego na zakręcie wbrew pozorom można dać się zaskoczyć. Na rynku oferowanych jest wiele zestawów, pozwalających na modyfikacje zawieszenia, zwiększających walory terenowe, od prostych podkładek pod sprężyny za 250 zł do markowych zestawów (sprężyny plus amortyzatory) za ok. 2500 (i więcej) zł.


Hamulce

Hamulce ewoluowały w czasie produkcji – początkowo z tyłu montowano bębny, z przodu tarcze, w efekcie droga hamowania przekraczała 42 m. Dla poprawy bezpieczeństwa przestarzałe hamulce bębnowe na tylnej osi zastąpiono przy okazji face liftingu nowocześniejszymi i wiele skuteczniejszymi tarczowymi. Wzrosła sprawność układu, łatwość obsługi i trwałość, co skutecznie obniża koszt użytkowania auta. Układ hamulcowy należy do stosunkowo trwałych elementów pojazdu.


Zalety:
Wady:


  • prawdziwy napęd 4 x 4, rzadki w tej klasie (bez wersji 3D, 1,6),
  • obszerne wnętrze w stosunku do wielkości,
  • dobre wyposażenie podstawowe,
  • dobra trakcja w każdych warunkach terenowych,
  • dostępność zestawów podnoszących sprawność terenową,
  • zwrotność i niestarzejąca się linia nadwozia,
  • jakość przewyższająca cenę zakupu,
  • dostępność części,
  • duża podaż na rynku.
  • awarie turbosprężarki i nieszczelności układu dolotowego w silniku DDiS,
  • paliwożerne silniki benzynowe,
  • brak „prawdziwego” napędu 4 x 4 w wersji 3D, 1,6,
  • wysokoobrotowa charakterystyka silników benzynowych,
  • wycieki oleju z flanszy reduktora i miski olejowej,
  • usterki filtra DPF i „dwumasy”,
  • dużo aut „z przeszłością” na naszym rynku,
  • delikatny lakier podatny na uszkodzenia.

Podsumowanie

Na rynku są dostępne auta sprawniejsze w terenie, bez wątpienia znajdziemy również pojazdy o pojemniejszym wnętrzu czy gwarantujące wyższy komfort. Jednak Grand Vitara nawiązuje do tradycji i jest typowym autem „środka”, dającym nam kompromis, który polega na satysfakcjonującym poruszaniu się zarówno w terenie, jak i z rodziną na dłuższej trasie. Trudno znaleźć tak wypośrodkowane i uniwersalne auto. W raportach awaryjności wypada całkiem dobrze, deklasując w poszczególnych klasach wiekowych znacznie bardziej renomowanych konkurentów. Reasumując – samochód wart polecenia dla leśnika, który chce mieć uniwersalny pojazd za rozsądne pieniądze.

Sebastian Kołacz

Uwagi, sugestie lub opisy aut proszę kierować na adres: seba4x4@o2.pl.

 

Opinie użytkowników

Piotr (Nadleśnictwo Okonek): Suzuki kupiłem w marcu 2013 r. z przebiegiem ok.165tys. km. Auto z końca 2006 r. wyposażone jest w silnik diesla o pojemności 1,9 i mocy 129km. Na dziś Vitara ma przejechane 215tys. km. Średnie spalanie w trasie kształtuje się między 7,5–8,5 l, jazda w lekkim terenie i codzienne użytkowanie to zużycie paliwa na poziome 8,5–9,5 l, a zimą nawet 10–11 l ON.

Przez cały czas używania auta nie miałem większych problemów z serwisem i naprawami, części są dostępne w rozsądnych cenach. Silnik, napędy i zawieszenie sprawują się bardzo dobrze, bez problemów „kręcą” kolejne kilometry. Wnętrze jest przestronne i funkcjonalne, bagażnik pojemny o regularnym kształcie. Polecam jako auto do pracy i jako samochód rodzinny.