Daihatsu Terios - niepozorny maluch z pięcioma drzwiami?

3 czerwca 2014 10:38 2014 Wersja do druku

Daihatsu Terios jest rzadkim bywalcem naszych lasów. Wynika to z polityki producenta – auto było projektowane głównie na rynek azjatycki. Nieliczne egzemplarze zachęcają do zakupu pięciodrzwiowym nadwoziem i zastosowaną sprawdzoną technologią. Czy Terios jest godnym konkurentem Jimny’ego?


Auto zadebiutowało na rynku w 1997 r., zastępując ustępującą z rynku Ferozę. Jego długość i szerokość dostosowano do azjatyckich standardów, dodatkowo oferując nieuwzględniony w tabeli silnik o pojemności 660 cm3.

Model ten powstał w ramach japońskiego rządowego programu rozwoju małych silników i aut tzw. Kei-car. Auto produkowano w Japonii na rynek indonezyjski jako Daihatsu Taruna oraz na licencji w Malezji pod marką Perodua Kembara. Terios był także oferowany w Chinach, jednak model został szybko „sklonowany” i powstała chińska odmiana auta. Z tego powodu Daihatsu zrezygnowało na pewien czas ze sprzedaży w Państwie Środka.

W przeciwieństwie do poprzednika w Teriosie zastosowano nadwozie samonośne z częściową ramą wspawaną bezpośrednio do podłogi (rozwiązanie przypominające Jeepa Cherokee). Pozwoliło to obniżyć nieco środek ciężkości, nie niwelując przy tym prześwitu. W 2000 r. dokonano modernizacji auta, podwyższono minimalnie moc bazowego silnika, zmieniono nieco detale nadwozia. Pomimo małych rozmiarów zewnętrznych Teriosa wyposażono w pięcioro drzwi oraz homologowano nadwozie na pięć osób (nieco na wyrost).


Nadwozie i wnętrze

Nadwozie Teriosa to zminiaturyzowana klasyczna terenówka z bardziej opadającą ku przodowi maską. Całość jest dobrze przeszklona, dzięki czemu kierowca ma dobrą widoczność we wszystkich kierunkach. Zrezygnowano z oddzielnej ramy, do nadwozia przyspawane są mocne profile przypominające ramę, poprawiające sztywność auta i obniżające środek ciężkości. Deska rozdzielcza wykonana jest schludnie, choć plastiki mogłyby być mniej twarde. Przed liftingiem była dostępna jedna wersja z niebieskimi zegarami analogowymi. Po liftingu w 2000 r. udostępniono trzy opcje zegarów w konsoli, które mogły być niebieskie, białe z elektronicznym lub analogowym licznikiem kilometrów. Terios oferował wiele dodatków uprzyjemniających podróżowanie: na zewnątrz pojawił się nowy zderzak, grill, maska i szklane reflektory. Auto posiadało wspomaganie układu kierowniczego, dwie poduszki, immobiliser, dodatkowo dostępne były wszystkie szyby elektryczne, pilot centralnego zamka, elektrycznie sterowane lusterka, klimatyzacja, aluminiowe felgi, halogeny w zderzaku przednim, relingi dachowe i ABS. O ile dość łatwo znajdziemy miejsce nad głową, o tyle dla barczystych osób szerokość Teriosa będzie problemem. Z tyłu trudno marzyć o podróżowaniu trzech osób, dwie to rozsądny kompromis. Wbrew pozorom łatwo z tyłu zamocować fotelik i bez kłopotów umieścimy w nim dziecko, korzystając z tylnych drzwi. Bagażnik ma standardową pojemność 205 l, trzeba jednak przyznać, że jego regularne kształty i sprytne schowki pod podłogą pozwalają na jego efektywne wykorzystanie. Terios drugiej generacji pojawił się na rynku w 2006 r. i była to całkowicie nowa konstrukcja. Należy wspomnieć o bardzo dobrym zabezpieczeniu antykorozyjnym, bezwypadkowe egzemplarze długo cieszą właścicieli nadwoziem bez śladów rdzy.

   
Fot. S. Kołacz (4)
     

   




Regularna linia boczna przypominająca większe terenówki

Pionowo opadający tył z umieszczonym na drzwiach kołem zapasowym





Klasyczna i uporządkowana deska rozdzielcza

Nieduży, regularny bagażnik

Silniki i przeniesienie napędu

Silnik to sprawdzona jednostka stosowana w Daihatsu Charade – po modernizacji zastosowano łańcuch rozrządu w miejsce paska i podniesiono nieco moc, stosując zmienne fazy rozrządu. Jak przystało na małego japońskiego benzynowca, jednostka ta do żwawego poruszania się potrzebuje wysokich obrotów, okupując to zwiększonym hałasem i wyższym zużyciem paliwa. Do trwałości i awaryjności nie można mieć zastrzeżeń.

Za przeniesienie napędu odpowiada pięciobiegowa manualna skrzynia biegów (opcjonalnie czterobiegowy automat) i skrzynia rozdzielcza z międzyosiowym mechanizmem różnicowym blokowanym 50/50 włącznikiem w kabinie. Niektórzy użytkownicy narzekają na „miękką” dźwignię biegów, związane to jest z wykorzystaniem cięgieł do zmiany biegów, które przy dynamicznym użytkowaniu ulegają zużyciu. Sporadycznie trafiają się wersje jednonapędowe lub bez blokady międzyosiowej. Napęd 4 x 4 realizowany jest stale, Terios nie posiada reduktora. Takie rozwiązanie doskonale sprawdza się na śliskich drogach asfaltowych i w lekkim (również średnim) terenie, praktycznie rzecz biorąc w większości naszych lasów. Układ przeniesienia napędu nie należy do awaryjnych, wpływa na to stosunkowo niska masa auta (1050 kg) i niezbyt duże opony (205/70/15).


Zawieszenie, hamulce i komfort jazdy

Przednie niezależne zawieszenie oparte jest na dolnych wahaczach trójkątnych i kolumnach Macphersona, wspomaga je drążek stabilizujący. Tył jest zbudowany klasycznie i wykorzystuje sztywny most ze sprężynami prowadzony wahaczami wzdłużnymi.

Całość prowadzi się dość pewnie w terenie, na asfalcie nieco brakuje stabilności w szybko pokonywanych łukach i przy wyższych prędkościach. Za zatrzymanie auta odpowiada układ hamulcowy, wykorzystujący wentylowane tarcze hamulcowe z przodu i klasyczne bębny z tyłu, dzięki często spotykanemu ABS-owi i niskiej masie auta hamowanie jest skuteczne, klocki i szczęki wytrzymują duże przebiegi.


Zalety:

• niska awaryjność,

• stały napęd 4 x 4 z możliwością blokowania centralnego mechanizmu różnicowego,

• dostępne bogate wyposażenie,

• zwrotność,

• pięcioro drzwi i regularny bagażnik.


Wady:

• wąskie nadwozie,

• mała dostępność części,

• słabe przyśpieszenie,

• hałas przy większych prędkościach,

• praktycznie jedna jednostka napędowa,

• wrażliwość na koleiny (wąski rozstaw kół).


Podsumowując: Terios jest wdzięcznym autem, oferującym pięcioro drzwi i sprawdzoną technologię rodem z Toyoty. Jego głównym konkurentem jest Suzuki Jimny, jeśli nie zamierzamy użytkować auta w ciężkich warunkach, to Terios wygrywa dzięki funkcjonalności. Zastosowano tu sprawdzoną jednostkę silnikową oraz sprawny i bezawaryjny napęd 4 x 4. Nadwozie nie jest szczególnie przestronne, ale w lesie często jest to zaletą w połączeniu ze zwrotnością, krótkimi zwisami (zarówno przedni, jak i tylny) i akceptowalnym prześwitem. Nie musimy obawiać się „nieznanej” marki.

Sebastian Kołacz

Uwagi, sugestie lub opisy aut proszę kierować na adres: seba4x4@o2.pl.

Kolejny temat: „Fiat Panda II – niepozorna terenówka włoskiego pochodzenia” w numerze 11/2014.

 

Irena, RDLP w Pile, Daihatsu Terios, rocznik 2004: Auto nabyłam siadem lat temu. Egzemplarz z typowym silnikiem 1,3 l był bogato wyposażony (klimatyzacja, elektryczne dodatki, airbagi, wspomaganie kierownicy) i miał 44 tys. km przebiegu. Stan licznika na dziś to niespełna 100 tys. km.

Poza czynnościami obsługowymi (wymiana olejów i filtrów) do chwili obecnej Terios nigdy mnie nie zawiódł i nie uległ żadnej awarii. Wszystkie elementy podwozia są jeszcze fabryczne, auto bez problemu co roku przechodzi przeglądy. Na długich trasach spalanie spadało do 6 l/100 km, podczas krótkich odległości spalanie wzrasta maksymalnie do 8 l/100 km. Na plus zaliczam bezawaryjność i zwrotność, trudno mi znaleźć jakieś ujemne cechy.


Marek, RDLP w Pile, Daihatsu Terios, rocznik 1998: Kupione w Niemczech auto użytkuję ponad dwa lata. Nabyłem je z uszkodzoną skrzynią biegów (rozsypane łożysko). Po sprowadzeniu samochodu do kraju czekała mnie standardowa wymiana rozrządu, który jest tanią częścią, filtrów, tylnych sprężyn. Założyłem też opony Matador Izzarda AT – dzięki temu ogumieniu autko sprawuje się w terenie niesamowicie dobrze. Mój Terios od razu miał też zamontowany hak, co jednak jest powodem małego problemu: to najniższy punkt podwozia i często zahaczam nim o podłoże. Poza tym w grę nie wchodzi już zamontowanie kratki do przewozu upolowanej zwierzyny – dodatkowo obniżyłoby to auto (używam przyczepki).

Składane tylne siedzenia (po wyjęciu zagłówków) pozwalają na przewóz dużych rzeczy. W bagażniku pod uchylaną do góry podłogą jest jeszcze przestrzeń na hol itp. rzeczy. Pewnie można by ją było wykorzystać również do montażu butli, ja jednak nie montowałem gazu. Spalanie waha się od 8,2 do 9,5 l zależnie od terenu, prędkości, pory roku i liczby przewożonych osób. Optymalna ich liczba podczas np. wyjazdu na polowanie to trzy (jedno miejsce na torby, plecaki, pokrowce z bronią), ale np. przejazdy po lesie, np. narada terenowa czy wyjazdy prywatne, to już oczywiście cztery i nie ma problemu z komfortem jazdy. Jeździłem z rodziną (dwóch dorosłych z przodu, dwoje dzieci z tyłu w fotelikach) i podróż również nie była męcząca. Uważam, że nawet pokaźnych rozmiarów kierowca i równie duży pasażer nie mają w trakcie jazdy problemów z ilością przestrzeni.

Osobom, które pierwszy raz wsiądą do Teriosa, i to w zimowym obuwiu czy w gumowcach, radzę zapoznać się z rozkładem pedałów sprzęgła i hamulca – zdarzało się, że wciskany był więcej niż jeden pedał na raz (gaz plus hamulec). Podczas jazdy na drodze asfaltowej w granicach 80 km/godz. słyszymy, że silnik się nie męczy, przy tej prędkości obroty wynoszą ok. 2700. To bardzo zwinny w terenie samochód i jestem z niego zadowolony. Łatwo nim wycofać czy zawrócić praktycznie w miejscu, przy jeździe przez duże kałuże nie występują problemy z elektryką.