Czy szkółkarstwo kontenerowe się opłaca? (nr 20/2014)

10 października 2014 11:43 2014 Wersja do druku

Szkółkarstwo kontenerowe nadal budzi kontrowersje, ale zdobywa też coraz więcej zwolenników. Jednolite obliczanie kosztów produkcji pokazuje, że ten sposób hodowli sadzonek i u nas może przekładać się na korzyści ekonomiczne.


W wyniku przekształceń organizacyjnych, w latach 90. ub. stulecia w polskim szkółkarstwie leśnym utrwalił się podział na cztery odmienne modele szkółkarstwa: tradycyjna produkcja polowa sadzonek z odkrytym systemem korzeniowym (w gruncie), specjalistyczna hodowla sadzonek z odkrytym system korzeniowym w różnego rodzaju korytach wypełnionych substratem, specjalistyczna hodowla sadzonek z odkrytym systemem korzeniowym w warunkach kontrolowanych tunelu foliowego, produkcja sadzonek kontenerowych z zakrytym systemem korzeniowym w warunkach kontrolowanych.

Ten ostatni model, szkółkarstwo kontenerowe, funkcjonuje w polskim szkółkarstwie leśnym od połowy lat 90. ub. stulecia. Można stwierdzić, że jest dziś ważnym i trwałym modelem szkółkarstwa leśnego. W tej technologii produkuje się już ponad 8% wszystkich sadzonek leśnych produkowanych w Polsce.


Taniej na świecie, ale nie u nas?

Blisko połowa nakładów ponoszonych przez Lasy Państwowe to koszty hodowli lasu, z czego połowę stanowią wydatki na jego odnawianie. W nich z kolei znaczący udział mają wydatki na materiał sadzeniowy. Nie trzeba przekonywać, jak istotny jest rachunek ekonomiczny w polskich szkółkach leśnych.

W krajach Europy Zachodniej, Skandynawii i w Kanadzie szkółkarstwo z zakrytym systemem korzeniowym, a potem szkółkarstwo kontenerowe pojawiło się właśnie przede wszystkim z powodów ekonomicznych. Intensyfikacja, mechanizacja i automatyzacja w szkółkach kontenerowych dawały wymierne efekty w postaci obniżenia kosztów produkcji w porównaniu z sadzonkami wytworzonymi w tradycyjny sposób.

Odmiennie działo się w polskim szkółkarstwie leśnym. Trzeba przyznać, że szkółkarstwo kontenerowe w LP pojawiło się z powodów organizacyjno-przyrodniczych a nie ekonomicznych. Pod koniec XX w. polskie leśnictwo potrzebowało skutecznego narzędzia do odnawiania lasu i rekultywacji zdegradowanych terenów.

                    Fot. T. Szczansny

Pola hodowlane na szkółce kontenerowej. Zdecydowaną większość sezonu wegetacyjnego sadzonki spędzają w warunkach powierzchni otwartej

Najistotniejszą cechą, która odróżnia szkółkarstwo kontenerowe od tradycyjnego, jest intensyfikacja produkcji wyrażona liczbą sadzonek wytworzonych na 1 arze powierzchni produkcyjnej szkółki. I tak na gruntowych szkółkach leśnych w Polsce produkowanych jest przeciętnie ok. 3,5 tys. sadzonek na jednym arze. Tymczasem w szkółkach kontenerowych na każdym arze wytwarza się 25–30 tys. sadzonek. Z tego powodu, pomimo że powierzchnia produkcyjna szkółek kontenerowych wynosi tylko 1,5% powierzchni produkcyjnej wszystkich szkółek leśnych, wytwarza się w nich ponad 5% wszystkich sadzonek. Jest oczywiste, że tak silna koncentracja produkcji może przynosić znaczące obniżenie jednostkowych kosztów produkcji. Ta cecha szkółek kontenerowych zadecydowała o ich popularności w krajach, gdzie koszty pracy rąk ludzkich są bardzo wysokie.


Dlaczego drożej?

Tymczasem w Polsce sadzonki kontenerowe wyhodowane w nowoczesnych, zautomatyzowanych szkółkach kontenerowych, w warunkach niezwykle intensywnej produkcji, okazały się… droższe od sadzonek ze szkółek gruntowych. I to niemało. W pierwszych polskich szkółkach kontenerowych (Śnieżka: 1995, Rudy Raciborskie: 1996) koszty produkcji sadzonek przekraczały nawet trzykrotnie koszty produkcji sadzonek w gruncie. Nie dziw, że ta niekorzystna relacja przysporzyła szkółkarstwu kontenerowemu wielu przeciwników, szczególnie wśród nadleśniczych odpowiedzialnych za wynik finansowy nadleśnictwa. Przez kilka lat, w obawie przed wzrostem kosztów, inwestycje w szkółkarstwo kontenerowe zostały zawieszone, a zbyt wewnętrzny sadzonek kontenerowych był trudny.

W takiej sytuacji w nadleśnictwach, w których funkcjonowały pierwsze szkółki kontenerowe, szczególnie w Nadleśnictwie Rudy Raciborskie, dociekano przyczyn tej znacznej dysproporcji kosztów produkcji. Okazało się, że jedną z nich był odpis aktualizujący od środków trwałych (tzw. amortyzacja). Jest to koszt stały, jego poziom zależy wprost od wartości inwestycji – budowy i wyposażenia szkółki kontenerowej. W pierwszych latach udział odpisu aktualizującego w ogólnym koszcie produkcji przekraczał 50%. W przypadku niepełnego wykorzystania mocy przerobowych ta proporcja jeszcze się pogarsza. Dlatego tak istotne jest znalezienie odbiorców sadzonek i wykorzystanie potencjału produkcyjnego.


Jednoroczny koszt produkcji

Przyczyną znacznej różnicy w kosztach produkcji sadzonek kontenerowych i tradycyjnych okazał się również zły system liczenia kosztów produkcji sadzonek w tradycyjnych szkółkach gruntowych. Stosowano metodę jednorocznego kosztu jednostkowego. Uzyskiwano go w sposób niezwykle prosty: dzieląc koszty poniesione na szkółce w danym roku przez ogólną liczbę siewek i sadzonek, jaka rosła w tym roku na szkółce. Z dniem 1 stycznia następowało zerowanie i koszty naliczano od nowa. Wiek, dojrzałość sadzonek nie miały znaczenia w tym systemie rachunku.

Taki sposób obarczony był dużym błędem. Prosty przykład: licząc w ten sposób, okazywało się, że koszt produkcji trzyletniej sadzonki dębowej był taki sam jak jednoletniej siewki sosnowej. Przy takim sposobie określania kosztów produkcji w gruncie nakłady na wyhodowanie sadzonek dojrzałych były znacząco zaniżane. W zestawieniu z tym sadzonki kontenerowe „wyglądały” na sporo droższe.

                    Fot. T. Szczansny

Pola hodowlane na szkółce kontenerowej. Samojezdna rampa deszczująca pełni wielorakie funkcje. Służy do nawadniania, nawożenia, zraszania i ochrony chemicznej

Sytuacja uległa zmianie w 2008 r. po wprowadzeniu przez Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych mocą zarządzenia nr 16 jednolitych zasad obliczania kosztów produkcji sadzonek w szkółkach leśnych. Zastosowano metodę kosztu ciągnionego, dzięki której w momencie sprzedaży sadzonek nie zapominano o kosztach poniesionych na ich produkcję w latach poprzednich.


„Nowe” koszty produkcji

Nowy, urealniony sposób obliczania kosztów produkcji sprawił, że dysproporcja pomiędzy kosztami produkcji sadzonek kontenerowych i tradycyjnych wyraźnie się zmniejszyła. Mało tego – w niektórych przypadkach realne koszty produkcji dojrzałych sadzonek z nagim korzeniem przekraczały koszty produkcji sadzonki kontenerowej tego samego gatunku.

Dzisiaj nikt już nie kwestionuje zalet szkółkarstwa kontenerowego i jego przewagi, w niektórych sytuacjach, nad innymi modelami hodowli sadzonek drzew leśnych. Szkółkarstwo kontenerowe daje możliwość szybkiego zwiększenia rozmiaru produkcji sadzonek w sytuacji zwiększonego zapotrzebowania np. na skutek zdarzeń klęskowych. Jednoroczny cykl produkcji sprawia, że zwiększone zapotrzebowanie na sadzonki może być szybko zaspokojone. Produkcja w czasie zaledwie jednego sezonu wegetacyjnego daje komfort precyzyjnego planowania rozmiaru produkcji, dzięki czemu w szkółkach kontenerowych nie zdarzają się deficyty sadzonek albo nadprodukcja. Wszystko to przekłada się oczywiście na korzyści ekonomiczne.


Jak ograniczyć nakłady?

W szkółkarstwie kontenerowym niezwykle istotne znaczenie ma udział kosztów stałych w jednostkowym koszcie produkcji. Najistotniejszym składnikiem kosztów stałych jest wspomniany już odpis aktualizujący. Z chwilą rozpoczęcia produkcji wysokość amortyzacji wynosi ok. 50% kosztu jednostkowego, a odchylenie w dół lub w górę zależy wyłącznie od nakładów inwestycyjnych. Zbędny „rozmach inwestycyjny” może sprawić, że amortyzacja osiągnie nawet 70% kosztu jednostkowego. Dlatego bardzo ważne jest takie zaprojektowanie szkółki kontenerowej, aby ograniczyć nakłady inwestycyjne do poziomu niezbędnego. Źródłami obniżenia nakładów inwestycyjnych w trakcie projektowania i budowy szkółki kontenerowej mogą być:

• wykorzystanie tuneli foliowych do obsiewu w trzech nawrotach,

• korzystanie z usług wyspecjalizowanych przechowalni nasion,

• wykorzystanie naturalnej przepuszczalności gruntu dla odwodnienia szkółki,

• zastąpienie ramp deszczujących zraszaczami,

• rezygnacja z betonowania, brukowania lub asfaltowania powierzchni pól hodowlanych,

• koncentracja ciągów komunikacyjnych,

• zastąpienie pojedynczych tuneli foliowych namiotami scalonymi w tunel wielonawowy,

• kompaktowa zabudowa obiektów kubaturowych.

Z czasem, w miarę księgowego umarzania wartości poszczególnych środków trwałych, odpis aktualizujący szkółki kontenerowej ulega obniżeniu. Po kilkunastu latach amortyzacja to ok. 25% kosztu jednostkowego, czyli nie więcej niż 0,10–0,15 zł na jedną sadzonkę. Orientacyjny rozkład kosztów przedstawia wykres.


Aktualnie w szkółce kontenerowej Nadleśnictwa Rudy Raciborskie, w której roczny odpis aktualizujący wynosi ok. 650 tys. zł, jednostkowy koszt produkcji jednoletniej sadzonki sosny, świerka, modrzewia wynosi ok. 0,30 zł, a jednoletniej sadzonki liściastej ok. 0,55 zł, z czego odpis aktualizujący wynosi ok. 0,08 zł, a koszt utrzymania infrastruktury szkółkarskiej ok. 0,05 zł. Taki poziom kosztów produkcji nie odbiega w sposób istotny od kosztów produkcji w szkółkach gruntowych. Co więcej, z powodu coraz słabszego wykorzystania powierzchni produkcyjnej, koszty produkcji w wielu szkółkach gruntowych są wyższe niż w szkółkach kontenerowych.


To inwestor decyduje

Aktualnie w polskim szkółkarstwie kontenerowym dominują dwa różniące się nieco rozwiązania technologiczne. Pierwsze, wzorujące się na rozwiązaniach francuskich, oparte jest na kontenerach styropianowych. Drugie, odwołujące się do osiągnięć skandynawskich, bazuje na kontenerach z polipropylenu.

                    Fot. U. Zubert

System kontenerowy pozwala w Rudach Raciborskich zmechanizować przechowywanie sadzonek, załadunek i transport

Utarła się opinia, że model „francuski” jest słabiej usprzętowiony, mniej zautomatyzowany, nie wymaga znacznych nakładów inwestycyjnych i opiera się głównie na pracach ręcznych, a przez to jest bardziej ekonomiczny od modelu skandynawskiego. Jest to jednak pogląd nieprawdziwy. O stopniu wyposażenia szkółki kontenerowej decyduje inwestor, a nie technologia. Szkółkę kontenerową „w stylu francuskim” można wyposażyć w bardzo nowoczesne maszyny i urządzenia, a proces mycia, napełniania oraz obsiewu kontenerów całkowicie zautomatyzować. Uzasadnione jest natomiast stwierdzenie, że szkółki kontenerowe oparte o kontenery styropianowe są właściwsze dla gatunków liściastych, co wynika wyłącznie z przyczyn hodowlanych, a nie ekonomicznych.


Nie mniej niż 3 mln rocznie

Szkółkarstwo kontenerowe nie jest pozbawione pewnych wad. Przede wszystkim budowa, wyposażenie i uruchomienie szkółki kontenerowej wymagają znacznych, jednorazowych nakładów inwestycyjnych. Ich wielkość zależy oczywiście od stopnia zautomatyzowania i zmechanizowania procesu produkcji oraz od zakładanego rozmiaru produkcji. Z ekonomicznego punktu widzenia nieuzasadnione wydaje się budowanie samodzielnych szkółek kontenerowych z rozmiarem produkcji mniejszym niż 3 mln szt. sadzonek rocznie. Orientacyjny koszt wybudowania i wyposażenia szkółki kontenerowej o potencjale produkcyjnym 3 mln szt. sadzonek rocznie nie powinien przekraczać 8 mln zł.

Szkółkarstwo kontenerowe stawia też bardzo wysokie wymagania w zakresie nasion przeznaczonych do siewu. Muszą one być niezwykle precyzyjnie przygotowane do wysiewu, o niemal stuprocentowej zdolności i energii kiełkowania. Aby właściwie przygotować nasiona do siewu w szkółce kontenerowej (jakość nasion i termin gotowości do kiełkowania), niezbędne są specjalistyczny sprzęt oraz infrastruktura chłodnicza. Nie oznacza to jednak, że w takie zaplecze należy wyposażyć każdą szkółkę kontenerową.


Podłoże i mróz – obszary ryzyka

Sporym utrudnieniem jest również sprostanie wymaganiom, jakie szkółkarstwo kontenerowe stawia substratom hodowlanym, którymi wypełniane są kontenery. Przede wszystkim niezbędny jest odpowiedniej jakości torf o niskim stopniu rozkładu. W Polsce odpowiedniego torfu już nie ma, a w Europie północnej jego zasoby są ograniczone. Aktualnie w szkółkarstwie kontenerowym wykorzystuje się torf ze źródeł w krajach nadbałtyckich, szczególnie z Łotwy i Estonii. Ponieważ zbiory torfu są ściśle uzależnione od pogody, szkółki kontenerowe powinny gromadzić zapas substratu na wypadek problemów z zakupem odpowiedniej jego ilości.

W szkółkach kontenerowych dużym zagrożeniem dla sadzonek jest przemarznięcie systemów korzeniowych. Istnieje kilka sposobów ograniczenia tego ryzyka, ale nie da się go wyeliminować zupełnie, jeśli sadzonki zimują na polach hodowlanych. Jedyną pewną metodą jest wysadzenie sadzonek jesienią. Alternatywnym rozwiązaniem jest przechowanie sadzonek w chłodni (lodowni). Jest to jednak sposób bardzo kosztowny, a kilkumiesięczny pobyt sadzonek w pomieszczeniu chłodniczym nie pozostaje bez wpływu na ich kondycję.


Bodziec rozwoju

Pojawienie się szkółkarstwa kontenerowego było stymulatorem rozwoju wiedzy na tematy pokrewne. To dzięki wymaganiom szkółkarstwa kontenerowego dzisiaj znacznie więcej wiemy na temat szeroko pojmowanego nasiennictwa, przechowalnictwa nasion i sadzonek, nawożenia, fizjologii, mikoryzach i właściwościach substratów hodowlanych. Osiągnięcia naukowe i praktyczne polskiego szkółkarstwa leśnego są znane i szeroko wykorzystywane w leśnictwie europejskim.

W krajach skandynawskich ok. 80% sadzonek drzew leśnych to sadzonki ze szkółek kontenerowych. Celem polskiego szkółkarstwa leśnego, przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości, będzie hodowla wysokiej jakości materiału sadzeniowego niezbędnego do odnawiania najbardziej zdegradowanych terenów leśnych. Na pozostałym terenie tradycyjne, gruntowe sadzonki leśne pozostaną podstawowym materiałem sadzeniowym stosowanym w odnowieniach.

Trzeba jednak pamiętać, że koszty pracy rąk ludzkich w Polsce są coraz wyższe. Szkółkarstwo kontenerowe w odróżnieniu od tradycyjnego daje możliwość znaczącego zastąpienia prac ręcznych mechanizacją. Dlatego polskie szkółkarstwo leśne, dzięki kilkunastu szkółkom kontenerowym, jest już dziś przygotowane na wzrost kosztów pracy do poziomu europejskiego.

Robert Pabian

Nadleśnictwo Rudy Raciborskie

Artykuł nt. efektów ekonomicznych stanowi cz. 1 zagadnienia. Kolejną opublikujemy w następnym numerze.