Siedziby z duszą i historią

17 kwietnia 2013 10:48 2013 Wersja do druku

Wiele nadleśnictw w Polsce ma swoje siedziby w zabytkowych obiektach. Ich utrzymanie to wkład Lasów Państwowych w ochronę architektonicznego dziedzictwa kraju. To również piecza nad leśną spuścizną i ważny sygnał, że firma dba o ciągłość tradycji.


Budynki z duszą i historią można znaleźć na terenie dyrekcji krośnieńskiej w nadleśnictwach Baligród, Rymanów i Sieniawa. Przywołane poniżej przykłady dbałości o obiekty architektoniczne mogą być wzorem dla innych i na pewno są znakomitą wizytówką leśnictwa na zewnątrz. I choćby z tego powodu warto je eksponować.


Dwór Potockich

Siedziba Nadleśnictwa Rymanów rzuca się w oczy – to murowany, klasyczny polski dwór z początku XIX w., otoczony dwuhektarowym, zabytkowym parkiem. Przez stulecia było tu gniazdo Potockich – rodu, który wywarł spory wpływ na dzieje okolicy i leśnictwa. Uwagę zwraca zwłaszcza liczba personelu leśnego, zatrudnianego tu do zarządu i ochrony lasów. Przykładowo w 1907 r. Józef hr. Potocki, ówczesny właściciel 6980 morgów lasu w okolicach Komańczy i Rymanowa, zatrudniał fachowego zarządcę leśnego Wojciecha Białasa w Rymanowie oraz leśniczego Antoniego Jakscha w Duszatynie, ale służbę terenową stanowiło aż 40 gajowych, co oznacza, że na każde 100 ha lasu przypadał więcej niż jeden funkcjonariusz! To ewenement, gdyż w innych dobrach prywatnych obsada ta była wielokrotnie szczuplejsza. Potoccy budowali kolejki wąskotorowe, prowadzili tartaki – jednym słowem bardzo po gospodarsku traktowali swoje lasy. Przed wojną prowadzili też na dużą skalę odnowienia i zalesienia.
Dwór Potockich w okresie międzywojennym (Fot. Arch. Nadleśnictwa Rymanów) 

Lasy Potockich zostały przejęte jeszcze w okresie okupacji przez Niemców i mocno wyeksploatowane. Miary zniszczeń dopełniły walki o Przełęcz Dukielską, które dotknęły również okolic Rymanowa. Armia oswoboditielka zajęła też i splądrowała wszystkie obiekty należące dopanów. Wystarczyło kilka miesięcy, żeby krasnoarmiejcy, oczekujący na ofensywę w Przełęczy Dukielskiej, doprowadzili do ruiny dwór i splądrowali inne obiekty, w tym leśniczówki. Po upaństwowieniu większej własności przez władze PRL, do zniszczonego wojną dworku w 1946 r. przeniesiono siedzibę Nadleśnictwa Rymanów, wcześniej mieszczącą się w willi „Pod Opatrznością” w Rymanowie Zdroju. Wykonano wcześniej remont, odcinając część zrujnowanych pomieszczeń. W latach 1955–59 mieścił się tu również Rejon Lasów Państwowych, a od 1960 r. Ośrodek Doskonalenia Zawodowego, który działał przez 16 lat.

Cały zespół dworsko-parkowy wpisano do rejestru zabytków w 1952 roku. Pierwszy remont nadleśnictwo przeprowadziło w roku 1973, zaś kolejny z robotami dachowymi, rekonstrukcją ogrodzenia oraz montażem instalacji CO i malowaniem obiektu dopiero 13 lat później.

Od tego czasu niemal co roku ponoszono koszty napraw i remontów poszczególnych elementów zespołu, włącznie z kompleksową konserwacją drzew. W latach 1995–2000 przeprowadzono zakrojone na dużą skalę prace renowacyjne, w tym przebudowę klatki schodowej, obicie ścian, wymianę stolarki okiennej, wymianę posadzek i remont elewacji.

– Przy takim zabytkowym obiekcie niemal co roku trzeba wykonywać prace konserwatorskie, by nie dopuścić do jego degradacji– mówi nadleśniczy Bogusław Famielec. – W roku 2011 dokończyliśmy izolację pionową i poziomą, renowację tarasu, drenaż opaskowy i malowanie farbami krzemoorganicznymi po wymianie zmurszałych tynków. W ubiegłym roku wykonaliśmy malowanie pokrycia dachowego.
  Dwór Potockich w Rymanowie po remoncie (Fot. M. Szpiech)

Zwraca uwagę otoczenie dworu; przywrócono historyczne klomby, usunięto egzemplarze drzew obcych gatunków. Siedziba nadleśnictwa imponuje wyglądem, ale też dobrze świadczy o obecnym gospodarzu.

 

Zarząd lasów Ordynacji Czartoryskich
 

Również ciekawą historię ma obecna siedzibaNadleśnictwa Sieniawa. To obiekt powstały w 1907 r. jako budynek zarządu lasów prywatnych, należących do majątku Ordynacji Czartoryskich z Sieniawy. Z protokołu przejęcia tych dóbr na rzecz Skarbu Państwa w 1944 r. dowiadujemy się, że lasy ordynacji liczyły 7 063 ha. Sam budynek związany jest również z 23-letnią działalnością znakomitego leśnika, prof. Kazimierza Sucheckiego, który pełnił tu różne stanowiska: od inżyniera do spraw pomiaru i planowania do nadleśniczego, na którą to funkcję powołał go w roku 1920 Witold ks. Czartoryski, nota bene wcześniejszy prezes Galicyjskiego Towarzystwa Leśnego. Tu właśnie Kazimierz Suchecki rozwijał swe naukowe zainteresowania, wykonując wiele prac badawczych, przeważnie z hodowli lasu. Prowadził doświadczenia związane z ekologią i płodozmianem jodły, tu powstała teoria przedplonów leśnych autorstwa Sucheckiego. Po nacjonalizacji lasów Ordynacji Czartoryskich w dawnej siedzibie zarządu znalazły swe pomieszczenia biura Nadleśnictwa Sieniawa.
Sieniawa, dawny zarząd ordynacji (Fot. Arch. Nadleśnictwa Sieniawa)

W 2011 r. zabytkowy obiekt przeszedł gruntowną modernizację uwzględniającą wymogi konserwatorskie, ale nadającą obiektowi nowoczesny charakter wnętrz. Wymieniono wszystkie stropy grożące już zawaleniem, wykonano aranżację wnętrz do nowych potrzeb. 21 czerwca 2012 r. odbyło się Regionalne Święto Lasu związane z uroczystym oddaniem do użytku odrestaurowanej zabytkowej siedziby nadleśnictwa. Ponadstuletni budynek odzyskał blask i jest powodem dumy miejscowych leśników.

„Kuźmakówka” w Baligrodzie

W minionym roku dawny blask odzyskała zabytkowa willa „Kuźmakówka” w Baligrodzie – budynek o bardzo bogatej historii i ciekawej architekturze. Remont generalny wykonany staraniem Lasów Państwowych pozwolił uratować jeden z najciekawszych zabytków w Bieszczadach. Zimą przeniesiono tu siedzibę Nadleśnictwa Baligród.

Willa „Kuźmakówka”, znana też jako „willa notariusza”, zbudowana została w stylu secesyjnym początkiem XX w. przez lekarza medycyny Włodzimierza Kuźmaka. Sam doktor Kuźmak to wielka osobowość w przedwojennych Bieszczadach. Urodził się w 1893 r. w Rabem k. Baligrodu jako syn greckokatolickiego księdza. Ukończył medycynę na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie i w roku 1922 wrócił do Baligrodu jako lekarz. Prowadził szeroką działalność społeczną i gospodarczą, był m.in. współwłaścicielem pierwszej i jedynej przed wojną linii autobusowej w Bieszczadach, wykonującej regularne kursy na trasie Lesko – Cisna.
 Kuźmakówka przed remontem, rok 2008 (Fot. EDM)

Część swojej willi wynajmował na funkcjonujący tu do II wojny światowej sąd, sam zaś zasłynął jako znakomity lekarz, spieszący z pomocą ludziom w okolicznych wsiach. Po przejściu frontu, mimo ukraińskiego pochodzenia, uniknął wysiedlenia do ZSRR, natomiast część jego willi zajął sztab Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Stacjonował tu również ppłk Jan Gerhard, autor „Łun w Bieszczadach”, książki, która przez długie lata kształtowała wyobrażenia Polaków o powojennej tragedii tych gór. W „Łunach…” znajdujemy taki opis willi notariusza: (...) Był to duży, pomalowany na niebiesko budynek z kilkoma oszklonymi werandami, stojący w ogrodzie, oddzielonym od szosy drucianą siatką. Farba elewacji mocno przyblakła, siatka miała wiele dziur, ale na ogół willa przedstawiała się, jak na Baligród, wyjątkowo okazale (...).

Opis ten niekoniecznie pasuje do obecnej bryły obiektu, stąd z przymrużeniem oka możemy potraktować gerhardowską opowieść: (...) Kwaterowali tu kolejno: dowódca niemiecki, jakiś major węgierski, pułkownik radziecki, dowódca banderowski, major WOP, znów dowódca banderowski, major radziecki i ja (...) – włożoną w usta powieściowego płk. Tomaszewskiego.

W każdym razie jako reprezentacyjny budynek willa odegrała ważną rolę w czasie, gdy w tym rejonie rozgrywała się wielka historia. Zapewne był tu gen. Karol Świerczewski „Walter”, nim w marcu 1947 r. zginął pod Jabłonkami. W tym samym roku doktor Kuźmak został przesiedlony do Sanoka, gdzie do 1953 r. pracował jako lekarz w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego. Potem aż do śmierci w 1977 r. prowadził prywatną praktykę lekarską. Siedziba Nadleśnictwa Baligród po remoncie (Fot. EDM)

„Kuźmakówka” stała się siedzibą szkoły podstawowej. W 1968 r. willę zakupiły Lasy Państwowe. Warto to podkreślić: zakupiły, a nie przejęły, jak twierdzą niektórzy. Stosowny akt notarialny znajduje się w posiadaniu nadleśnictwa. Budynek przeznaczono wówczas na siedzibę Zasadniczej Szkoły Leśnej, w której kształcono wykwalifikowanych drwali i gajowych. Następnie, do początku lat 90. XX w., pełnił funkcję hotelu robotniczego. Potem przejściowo mieściła się tu szkoła podstawowa, a następnie mieszkania socjalne. Pojawiały się pomysły, by zlokalizować tu dom pracy twórczej lub filię Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie, z ekspozycją prezentującą historię leśnictwa bieszczadzkiego. Z powodu braku środków na remonty i utrzymanie, willa zaczęła jednak popadać w ruinę.

Kilka lat temu zrodziła się koncepcja odrestaurowania budynku z przeznaczeniem na biura Nadleśnictwa Baligród, którego obecna siedziba, posadowiona na fundamentach zamku Balów z 1600 r. i późniejszego dworu, nie spełniała już standardów obiektu użytku publicznego. Po wykończeniu i wyposażeniu wnętrz, początkiem roku Nadleśnictwo Baligród przeniosło siedzibę z ul. Balów 14 na ul. Bieszczadzką 48. Projektuje się tu również urządzenie ogólnodostępnej sali edukacyjnej. Historyczny budynek będzie służył leśnikom i społeczności lokalnej, pracując jednocześnie na pozytywny wizerunek Lasów Państwowych w regionie. 
Edward Marszałek