Polesie z certyfikatem

5 października 2012 16:38 2012 Wersja do druku

Trzeci w Europie, drugi w Polsce Transgraniczny Trójstronny Rezerwat Biosfery UNESCO Polesie Zachodnie, otrzymał 5 września oficjalny certyfikat. Siły Polski, Ukrainy i Białorusi zostały połączone, by chronić unikatowy region świata.

Certyfikat w warszawskim Pałacu Staszica – siedzibie PAN – wręczyła dyrektor generalna UNESCO Irina Bokova. Uroczystość towarzyszyła konferencji poświęconej ochronie i zrównoważonemu rozwojowi Polesia. Polskę reprezentował podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, Janusz Zaleski. Obecni byli także przedstawiciele ONZ, Komisji Europejskiej, UNESCO, polskiego MSZ, reprezentanci Ukrainy i Białorusi. Nie zabrakło przedstawicieli parków narodowych, na obszarach których utworzono inne rezerwaty biosfery. Transgraniczny Rezerwat Biosfery Polesie Zachodnie powołany został w 2011 r., jednak prace nad jego stworzeniem trwały znacznie dłużej. Początkowo funkcjonowały trzy odrębne rezerwaty biosfery – polski Polesie Zachodnie, ukraiński Szacki oraz białoruski Pribużskoje Polesie, które ostatecznie utworzyły jeden obszar chroniony. Rezerwat położony w dolinach Bugu i Prypeci stanowi w opinii wielu jeden z najcenniejszych przyrodniczo rejonów w Europie. Hydrogeniczne siedliska są ostoją wielu gatunków zwierząt – z wodniczką i żółwiem błotnym na czele. Stanowią ważny element sieci migracyjnej ptaków. Rejon ten to także połączenie tradycji wchodu i zachodu, jest świadectwem niełatwej historii. Niemała powierzchnia rezerwatu – ponad 263 tys. ha (z czego prawie 140 tys. po stronie polskiej) w ponad połowie pokryta jest lasami.

Rezerwat pod specjalnym nadzorem

Rezerwaty biosfery to stosunkowo nietypowe obszary, służące promowaniu rozwiązań godzących ochronę różnorodności biologicznej z jej zrównoważonym rozwojem przez zintegrowane zarządzanie zasobami przyrody. W Polsce znajduje się 10 rezerwatów tego typu, z czego 6 to rezerwaty transgraniczne. Dwa mają charakter trójstronny. Pierwszym na świecie trójstronnym rezerwatem biosfery był Transgraniczny Rezerwat Biosfery Karpaty Wschodnie (polsko-słowacko-ukraiński). Rezerwat z Polesia jest drugim w Europie, a trzecim na świecie trójstronnym Transgranicznym Rezerwatem Biosfery UNESCO i wiele wskazuje na to, że w kwestii tworzenia transgranicznych rezerwatów – zwłaszcza na wschodniej granicy – Polska nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Początkowo rezerwaty biosfery miały spełniać głównie cele ochronne, naukowe czy edukacyjne. Z czasem funkcje społeczna i ekonomiczna zaczęły być im równoważne. Kultura i historia obszarów objętych rezerwatami są dziś wykorzystywane w promowaniu tych unikatowych terenów. Mają służyć także promowaniu akceptacji społecznej dla takiej formy ochrony przyrody. Początki RB Polesie Zachodnie sięgają 2002 r., ale to w 2007 r. UNESCO zatwierdziła jego dzisiejszą formę. Jak każdy RB, także i TBR Polesie Zachodnie, stanowi element programu ONZ „Człowiek i Biosfera” (Man and Biosphere, MaB) zainicjowanego w 1971 roku. Jego ideą było stworzenie sieci chronionych ekosystemów, które podlegają zrównoważonemu użytkowaniu. Każdy z nich ma trójczłonową, strefową budowę – składa się z części wewnętrznej (centralnej, core area), która stanowi główny przedmiot ochrony, strefy buforowej (buffer zone), która jest objęta częściową ochroną i części przejściowej (transition area) podlegającej wspomnianemu zrównoważonemu użytkowaniu. Rezerwaty tworzą na świecie sieć połączoną korytarzami. Za szczególnie ważne w tej sieci uznawane są właśnie rezerwaty transgraniczne. Pozwalają one na realizację jednego z ważniej-szych założeń MaB – ochronę wielkoobszarową całych ekosystemów. Rezerwaty biosfery w przeciwieństwie do np. sieci Natura 2000, nie są finansowane przez państwo. Pieniądze czerpią m.in. z grantów programów MaB. W przypadku TRB Polesie Zachodnie finansowanie przedsięwzięcia wspomagał rząd Japonii. Bez wsparcia głównego inwestora byłoby nam znacznie trudniej, dziękował przedstawicielowi ambasadora Japonii w Polsce minister Zaleski. Współpraca między trzema krajami w znacznym stopniu ułatwi nie tylko prowadzenie projektów badawczych, ale także, a może przede wszystkim, pozyskiwanie funduszy na nie.

O co tyle hałasu?

Można by się zastanawiać, po co tyle trudu wkłada się w tworzenie transgranicznych rezerwatów. Często trudni partnerzy, niejednokrotnie sprzeczne interesy, konieczność dostosowania prawa – to mogłoby odstraszać. Jednak korzyści z funkcjonowania takich rezerwatów rozwiewają wszystkie wątpliwości. Rozdrobnienie nikomu nie służy, a już na pewno nie przyrodzie – mówi Bokova. Wtórują jej leśnicy pracujący w parkach narodowych, które weszły w skład TRB Polesie Zachodnie. Przedstawiciele strony białoruskiej podkreślali, że Polesie to wyjątkowy region na Ziemi – zależny od lasów i ekosystemów. Lasów, które wyróżnia wysoki stopień naturalnego stanu. W naszych lasach są miejsca, które wyglądają tak, jak 120 mln lat temu. To najlepszy towar turystyczny lubelszczyzny – dodawał starosta włodawski Wiesław Holaczuk. Co ciekawe samorządowcy zdają sobie sprawę z możliwości, jakie niesie za sobą istnienie rezerwatu. Dziś wiemy, że to nasze bogactwo i staramy się tego nie zniszczyć – choć w przeszłości różnie bywało mówił Holaczuk. Szansa na masową promocję regionu w kraju i za granicą jest najlepszą motywacją dla mieszkańców regionu. Istnienie rezerwatu to szansa, ale i wyzwanie. Najbliższym jest ustalenie wspólnej drogi ochrony obszaru. Wymaga to prac przedstawicieli trzech stron. Minister Zaleski zaproponował, by prace te rozpoczęły się jeszcze w tym roku na spotkaniu, które miałoby się odbyć w Polsce. Bokova podkreślała, że istnienie transgranicznego rezerwatu to nie tylko połączenie trzech państw w kwestiach ochrony przyrody, ale także stworzenie rozwiązań przynoszących korzyści materialne poprzez możliwość zrównoważonego rozwoju obszaru. Wskazywała na szanse dla rolnictwa i leśnictwa – większe możliwości przy sprzedaży produktów po atrakcyjniejszych cenach. Jesteśmy świadkami łączenia społeczeństw w każdej dziedzinie mówiła Bokova. Wtórował jej reprezentujący Ukrainę Anatolij Zagorodniy, który podkreślał międzynarodowe znaczenie ekoturystyki w rejonie, czy prowadzonych tam badań ekologicznych.Ekosystemy, zmiany klimatu czy wpływ człowieka na środowisko znacznie łatwiej badać na większych obszarach mówił. Także kierujący istniejącym już 20 lat rezerwatem położonym w Karkonoskim Parku Narodowym Andrzej Raj wskazywał, że rezerwat to łączenie wody z ogniem – czyli turystycznego udostępniania obszarów chronionych z ochroną przyrody, a co roku KPN odwiedza aż 6 mln turystów. By Polesie mogło lepiej spełniać funkcje turystyczne, niezbędna jest sieć komunikacyjna, która obecnie pozostawia wiele do życzenia. Brakuje chociażby przeprawy przez Bug pomiędzy Polską a Ukrainą. Most mentalny łączący naukowców, leśników, organizacje pozarządowe i mieszkańców już mamy, teraz czas na ten fizyczny żartowano podczas konferencji. Dyrektor Poleskiego PN – Jarosław Szymański podkreślał, że z punktu widzenia parku narodowego, teren rezerwatu to także przestrzeń funkcjonowania człowieka. 13% powierzchni Poleskiego Parku Narodowego stanowią grunty prywatne. Rezerwat musi spinać wszystkie interesy i to po obu stronach Bugu. Jest świetną platformą współpracy na wszelkich możliwych szczeblach – mówił dyrektor. Funkcjonowanie TRB Polesie Zachodnie to także szansa na nowe miejsca pracy. Już dziś widzimy potrzebę zatrudnienia 2–3 osób zajmujących się edukacją, promocją, ale także służących radami, opiniujących nasze działania – mówił starosta włodawski. Samorządowcy zdają sobie sprawę z faktu, że gospodarzą bogactwem i chcą przekonać lokalną społeczność. Andrzej Antczak kierujący RB Białowieża podpowiadał, że konieczne jest stworzenie ciała, które będzie rodzajem zarządcy – miejsce rezerwatu biosfery w zarządzaniu środowiskiem musi uwzględniać społeczeństwo mówił. Lokalna ludność musi wiedzieć, że chroniąc przyrodę, sprzyja sobie. Wskazywał, że promowanie ochrony środowiska i przyrody, a także zrównoważonego rozwoju, to niezwykle istotny element funkcjonowania rezerwatu nie tylko w kraju, ale głównie w regionie.

Pomysłodawcy nagrodzeni

Wręczeniu certyfikatu towarzyszyło także odznaczenie prof. Alicji Breymeyer, przewodniczącej Polskiego Narodowego Komitetu UNESCO-MaB. W imieniu Prezydenta RP minister Zaleski wręczył profesor wyróżnienie za zasługi w ochronie środowiska, obejmujące pracę włożoną w stworzenie i promowanie idei transgranicznych rezerwatów biosfery w Polsce. Profesor podkreślała, jak ważne jest wspieranie przez naukowców takich inicjatyw. Problemy ochrony środowiska są dziś jednym z priorytetów społeczeństwa – mówiła Breymeyer. Wielu wschodnią granicę Polski nazywa końcem Unii Europejskiej. Dla nas to jej początek. W końcu słońce wschodzi właśnie tu – powiedział podsumowując żartobliwie starosta włodawski Wiesław Holaczuk.

Urszula Zubert

 

 


Chochlik drukarski (Ridiculus typographus) to małe, acz złośliwe zwierzątko, dawniej pospolicie zamieszkujące stare drukarnie, zecernie i pracownie składu. Wraz z rozpowszechnieniem się technik komputerowych przyjęło formę elektroniczną, ale wciąż czyha, by zrobić psikusa. W numerze 19/2012 „Lasu Polskiego” wzięło się za… poprawianie geografii. Za jego sprawką na mapce na s. 25 Ukraina stała się Białorusią a Białoruś Ukrainą… Redakcja zapewnia, że zarówno ona, jak i Autorka tekstu, który opatrzono „rewolucyjną” ryciną, mają całkiem spore pojęcie o geografii. Mamy również nadzieję, że ta niefortunna zamiana nie będzie miała konsekwencji międzynarodowych…

Redakcja