Las

28 lutego 2018 12:09 2018 Wersja do druku

Las
Adam hr. Stadnicki
Wydawnictwo UR w Krakowie
Kraków 2016, s. 273


Choć ukazała się w ub. roku, nie jest to publikacja napisana niedawno. Informuje o tym podtytuł: „Uwagi o gospodarstwie leśnym dla leśników i miłośników lasu skreślone w latach 1945/46”. Na początek trzeba jednak pokrótce przedstawić autora. Hrabia Adam Stadnicki to żyjący na przełomie XIX i XX w. nowoczesny typ ziemianina, który dzięki własnej gospodarności nie tylko rozwijał, ale i pomnażał rodowe dobra. M.in. w 1907 r. nabył i rozbudował sanatorium w Szczawnicy. Jednak to las nazywa w swojej pracy „umiłowanym dziełem moim”.


Ten absolwent leśnictwa (Monachium) odziedziczył i nabył w sumie kilkanaście tysięcy hektarów lasów, położonych przede wszystkim w paśmie Jaworzyny Krynickiej (dobra rodowe Stadnickich) oraz w innych częściach Beskidu Sądeckiego, ale także na Morawach, poza granicami Polski. Sam sprawował funkcję nadleśniczego aż do 1945 r., kiedy nowy ustrój pozbawił go własności ziemskich zarówno w Polsce, jak i w Czechosłowacji. Wówczas swoją leśną pasję i doświadczenia postanowił przelać na papier. Rękopis przez lata znajdował się na krakowskim wydziale leśnym, aż w końcu staraniem Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie został udostępniony szerokiemu gronu czytelników.

O Stadnickim trzeba wspomnieć jeszcze i to, że wkrótce po objęciu we władanie dóbr nawojowskich pewne ich fragmenty wyłączył z użytkowania, tworząc rezerwaty. Do dziś funkcjonuje pięć obszarów chronionych, którym dał początek ten zasłużony leśnik. Taka postawa w czasach Stadnickiego była czymś dalece nietypowym. Niepospolite było także jego zaangażowanie w sprawy publiczne. Jako prezes Związku Ziemian i wieloletni członek zarządu tej organizacji występował jako rzecznik właścicieli lasów, publikując m.in. na łamach „Lasu Polskiego”.

Jego książka to dwa główne rozdziały. Tytułowy „Las” stanowi opis zasad hodowlanych, przede wszystkim praktykowanych w górskich lasach majętności. Drugi, znacznie krótszy „Leśnik”, omawia sprawy organizacji fachowej administracji leśnej. Jakkolwiek Stadnicki pisał dawno, korzystając głównie z własnych doświadczeń, jest to lektura ciekawa, dająca perspektywę tego, jak wyglądały sprawy leśnictwa w niektórych majątkach ziemskich. A przy okazji dowiadujemy się, że sporo obecnych „nowości” odkryto całkiem już dawno temu.

RaZ