Superdrwal. Książka o rąbaniu

23 sierpnia 2017 15:18 2017 Wersja do druku

Superdrwal. Książka o rąbaniu
Frank Philbrick, Stephen Philbrick
Wyd. Septem 2017, 176 s.
 
Moda na „drwaloseksualność” zdaje się powoli przemijać, mimo to na rynku książkowym ukazała się kolejna pozycja, która może przypaść do gustu wielbicielom machania siekierą. „Superdrwal…” to książka, która w przeciwieństwie do znanej poprzedniczki („Porąb i spal”) z wielką swadą opowiada liczne perypetie domorosłego drwala rodem zza wielkiej wody. W końcu to produkt „made in USA”, co oznacza, że temat potraktowany został dowcipnie, anegdociarsko i z wielkim dystansem.

Nie oznacza to bynajmniej, że autorski duet Franka i Stephena Philbricków, ojca i syna, nie przekazuje na kartach książki całej masy przydatnych informacji. Obaj panowie wielki nacisk kładą bowiem na BHP i to praktycznie na każdym etapie pracy. Zwracają baczną uwagę nie tylko na sposób, w jaki pozyskiwany ma być opał (bo głównie o tym traktuje książka), ale też na to, jak uchronić się od licznych niebezpieczeństw czyhających podczas pracy z piłą czy siekierą. Nie zabrakło także praktycznych porad odnośnie sprzętu, jaki najlepiej sprawdza się podczas pracy, wiedzy, którą powinien posiadać każdy drwal (choćby w odniesieniu do rodzaju pozyskiwanych gatunków) czy tego, w czym drewno najefektywniej spalić. Ten ostatni aspekt jest wiodący w książce, bowiem taki głównie cel przyświecał autorom – ściąć drzewa, które potem mają służyć jako opał.

To co wyróżnia „Superdrwala…” na tle innych tego typu pozycji, to wspomniany wcześniej humor. Liczne dowcipne historyjki z życia amerykańskiej małomiasteczkowej społeczności potrafią rozśmieszyć do łez. Dystans do własnych umiejętności, jakim cechują się obaj superdrwale – także. Jednak najmocniejszą stroną całej historii jest to, że czyta się ją niczym fajnie napisaną beletrystykę. Co istotne, redakcja wykonała kawał dobrej roboty, przekładając wiele fachowych terminów i zwrotów na nasz ojczysty język, dzięki czemu łatwiej odnaleźć się w amerykańskich realiach.

Ta książka bynajmniej nie jest poradnikiem dla zawodowców. Jednak ci, którzy szukają informacji, w jaki sposób wyciąć drzewo we własnym lesie (lub obejściu), znajdą w niej wiele pożytecznych wiadomości. A przy okazji troszkę się pośmieją.

BASZA