Siedmiu wspaniałych - Bóbr

27 sierpnia 2013 08:07 2013 Wersja do druku

Siedmiu wspaniałych, t. I – Bóbr
Tomasz i Grzegorz Kłosowscy
Nadleśnictwo Czarna Białostocka 2013, s. 96

Siedem nadleśnictw RDLP w Białymstoku i siedmiu wspaniałych. Cykl książek prezentuje siedem zwierząt-symboli,charakterystycznych dla nadleśnictw Puszczy Knyszyńskiej.


Bracia Tomasz i Grzegorz Kłosowscy, autorzy tekstu i zdjęć, znani m.in. z programu TVP „Dzika Polska”, to marka gwarantująca piękne uchwycenie walorów nadleśnictwa, ale przede wszystkim głównego bohatera książki. I rzeczywiście od niektórych zdjęć gryzonia trudno oderwać oczy. A i samo opowiadanie utrzymane jest w konwencji niemal telewizyjnego reportażu. Chwilami można poczuć się jak na wycieczce z pracownikami nadleśnictwa w roli przewodników – właśnie dzięki opowiadaniom, anegdotom leśników poznajemy bobrze zwyczaje.

Z opowieści wyłania się obraz inteligentnego zwierzaka, który niejednego już zadziwił. Przez lata zyskał szacunek i podziw leśników i coraz częściej mieszkańców puszczy – co w kontekście szkód wyrządzanych przez bobry, o których najczęściej słyszymy, może zaskakiwać. Ale choć bobry w nadleśnictwie potrafią przyprawić leśniczych o stan przedzawałowy, niszcząc uprawy, to potrafią oni docenić małych „inżynierów”.

Leśnicy żartują, że podzielili między siebie i bobry teren nadleśnictw – sami gospodarują na terenach„suchych”, bobrom oddali siedliska podmokłe. I wydają się tworzyć dobrze działający ekosystem. Jeden z leśniczych, opisując konstrukcję tamy, w takisposób docenia spryt gryzoni: – Chyba im stwórca dał instynkt niwelatorów.

Kto niewiele wie o zwyczajach bobrów,otrzyma w tej książce garść ciekawostek. I oto np. dowie się, że bobrom nie przeszkadza zanieczyszczona woda – z niejednego odpadu pozostawionego przez ludzi czynią materiał budowlany.

Opracowanie pozwala prześledzić historię bobrów na terenie nadleśnictwa. Dowiadujemy się, jak z czasem zmieniało się podejście do gryzoni. Kiedyś uznawane głównie za szkodniki, dziś są sprzymierzeńcem dla małej retencji. Dla leśniczego Janusza Gudajtysa nie jest problemem wyłączenie z użytkowania zalanych fragmentów – kwestia kilkanaście lat temu nie do pomyślenia. Leśnicy z Czarnej udowadniają, że bobry wpływają korzystnie na poprawę żyzności siedlisk i przyrost masy drzewnej.

Urszula Zubert