Sztuka tropienia zwierząt

27 grudnia 2010 20:17 2010 Wersja do druku

Sztuka tropienia zwierząt
Włodzimierz Jędrzejewski, Wadzim Sidarowicz
ZBS PAN 2010, s. 227


Początkujący tropiciel otrzymał właśnie okazję poznania tajników śledzenia zwierząt i dostrzegania pozostawionych przez nie znaków. Nauczycielami są niezwykle doświadczeni badacze przyrody, profesorowie zoologii, którzy swe doświadczenia zbierali głównie w najdzikszych puszczach środkowej Europy – Białowieskiej i Nalibockiej. Autorzy dzielą się wiedzą na temat czytania tropów i śladów ssaków, a jak sami piszą we wstępie, skłoniła ich do tego m.in. potrzeba podzielenia się z czytelniami poczuciem piękna i niezwykłości przeżytych doświadczeń i obserwacji. Rzeczywiście, każdy kto tropił żubra, łosia czy wilka doskonale wie, że to ekscytujące przeżycie.
Dość duży format książki wskazuje na to, że jest ona raczej podręcznikiem niż przewodnikiem terenowym, jednak wielość ilustracji sprawia, że może być ona bardzo przydatna również w terenie. Każdy spośród kilkudziesięciu gatunków lub grup podobnych do siebie gatunków został opisany w osobnym rozdziale, rozpoczynającym się od zbioru ogólnych danych o jego biologii i wyglądzie. Dalej znajdują się, opatrzone licznymi ilustracjami, informacje na temat tropów, odchodów, sposobów znakowania terenu, śladów żerowania i wyglądu legowisk. Opisy zdjęć najczęściej są bardzo wyczerpujące, co dodatkowo ułatwia ich wykorzystanie. Prezentowana wiedza o poszczególnych gatunkach jest dość zróżnicowana objętościowo. Najbogatsze są rozdziały poświęcone dużym zwierzętom kopytnym i drapieżnym, nieco mniej obszerne dotyczą średnich i małych drapieżników, zajęczaków i gryzoni. Najmniej informacji znajdziemy o ssakach owadożernych.
W kilku miejscach zawarto informacje dotyczące możliwych pomyłek w rozpoznawaniu zbliżonych wyglądem tropów i tego, jak unikać potencjalnych pomyłek. W tym celu autorzy podają czasem bardzo szczegółowe dane, których przyswojenie pozwoli uniknąć tropicielskich „potknięć”. To ważne, bo książka kierowana jest nie tylko do pasjonatów przyrody, myśliwych i leśników, lecz także do studentów kierunków biologicznych i badaczy, którzy zamierzają wykorzystywać tropienie zwierząt w swojej pracy. Głównie do nich adresowany jest również ostatni rozdział książki, poświęcony metodyce tropień i wykorzystaniu ich w pracy badawczej.
Nie ulega wątpliwości, że książka ukazała się w najlepszym z możliwych momentów. Zima sprzyja nauce tropienia, a brak liści i świeżo spadły śnieg ułatwiają wyszukiwanie śladów pozostawionych przez zwierzęta. „Sztuka tropienia zwierząt” z pewnością w tym pomoże, ponieważ jest najpełniej traktującą ten temat książką, dostępną obecnie na krajowym rynku.

SoWa