Z zagranicy 15-16/2012

17 sierpnia 2012 03:12 2012 Wersja do druku

Finlandia
Naukowe modele przyrostu dają zaniżone wyniki

Austria
„Nie” dla wyłączania lasów z użytkowania

Niemcy
DJV o turbinach wiatrowych w lasach

Hesja, Niemcy
Lasy państwowe wspierają energetykę wiatrową

Niemcy
Statystyka pożarów leśnych w 2011r.

Niemcy
Ekolodzy i drzewiarze przeciwko współspalaniu biomasy

Niemcy
Koniec niemieckiego modelu łowiectwa?



Finlandia
Naukowe modele przyrostu dają zaniżone wyniki

 

Fot. Krista KimmoZasoby drzewne fińskich lasów osiągnęły najwyższy poziom w historii: 2,3mldm3. Przyrost roczny sięga już 104 mln m3.
Fińskie lasy rosną szybciej, niż przewidują nasze modele przyrostowe. Musimy więc skorygować te modele – mówi Olli Salminen z Fińskiego Instytutu Badawczego Leśnictwa (Metla). W Finlandii na potrzeby Narodowej Inwentaryzacji Lasów (NFI) wykonuje się co roku stosowne pomiary na 12,5tys. powierzchniach próbnych. – W ciągu ostatnich 40lat zapas drewna w fińskich lasach zwiększył się o 40% – informuje Kari T. Korhonen, kierownik zespołu NFI w Metli. Przyrost roczny wynosi 104 mln m3, z czego 101 mln m3 przypada na lasy gospodarcze, a reszta – na lasy chronione. Jeżeli pozyskanie drewna i jego naturalne ubytki utrzymają się na obecnym poziomie, zapas surowca drzewnego w fińskich lasach osiągnie poziom 3 mld m3 w 2039 roku.
Szybki przyrost lasów jest pochodną dużego udziału w nich stosunkowo młodych drzewostanów. W północnej Finlandii młode drzewostany stanowią aż 66%lasów gospodarczych. Jak informuje Olli Salminen, roczny rozmiar pozyskania drewna, dopuszczalny w ramach zrównoważonej gospodarki leśnej w latach 2009–18, sięga w Finlandii 70 mln m3. Tymczasem w ostatnich latach Finowie pozyskiwali przeciętnie zaledwie 52 mln m3drewna rocznie (bez uwzględnienia energetycznego surowca drzewnego). Prof. Jari Parviainen z Metli twierdzi, że w porównaniu z resztą Europy Finowie wyjątkowo dobrze dbają o zrównoważenie rozwoju lasów pod względem ekologicznym, ekonomicznym i społecznym. Ocena ta opiera się na paneuropejskich wskaźnikach leśnictwa. Na przykład powierzchnia lasów chronionych w Finlandii potroiła się w ciągu ostatnich 35 lat.

Źródło: www.forest.fi

 

Austria
„Nie” dla wyłączania lasów z użytkowania

Fot. Osterreichischer ForstvereinAustriackie Towarzystwo Leśne i Platforma Współpracy „Las – Drewno – Papier” ogłosiły deklarację, w której zdecydowanie występują przeciwko dalszemu wielkoobszarowemu wyłączaniu lasów z użytkowania.
Wielofunkcyjna gospodarka leśna w naszych lasach odpowiada wielorakim stale rosnącym wymaganiom społeczeństwa w zakresie zabezpieczenia jakości życia i dobrobytu. Swoje znaczenie mają oczywiście istniejące chronione obszary leśne, takie jak parki narodowe, rezerwaty biosfery czy rezerwaty lasów naturalnych. Obiekty te należy zachować. Natomiast postulat wyłączenia z użytkowania – w tym czy innym celu – dużych powierzchni leśnych stawia pod znakiem zapytania dalsze prowadzenie wielofunkcyjnej i tym samym kompleksowo zrównoważonej gospodarki leśnej – zaznacza Johannes Wohlmacher, przewodniczący Austriackiego Towarzystwa Leśnego.
Sektor leśno-drzewny w Austrii daje zatrudnienie 292 tys. osób, głównie na obszarach wiejskich o słabo rozwiniętej infrastrukturze. Zmniejszenie produkcji drzewnej wskutek wielkoobszarowego wyłączania lasów z użytkowania groziłoby likwidacją znacznej liczby miejsc pracy. W lasach Austrii żyje mniej więcej dwie trzecie wszystkich gatunków zwierząt i roślin występujących w tym kraju. Przeszło połowa tych gatunków jest bezpośrednio lub pośrednio zależna od leśnych czynności gospodarczych. Austriackie ekosystemy leśne są bowiem od stuleci kształtowane przez człowieka. Dlatego zdaniem Austriackiego Towarzystwa Leśnego koncepcja wyłączania lasów z użytkowania, wypracowana w odniesieniu do wielkich, słabo zagospodarowanych obszarów w Ameryce Północnej i Azji, nie powinna być realizowana w Austrii.

Źródło: www.forstpraxis.de

 

Niemcy
DJV o turbinach wiatrowych w lasach

Niemiecki Związek Ochrony Łowieckiej (DJV) zajął stanowisko w sprawie turbin wiatrowych w lasach. DJV zasadniczo opowiada się za zrównoważonym użytkowaniem energii wiatrowej, ale przestrzega przed niekontrolowanym lokowaniem turbin wiatrowych.
W lasach mogą być wznoszone wiatrowe instalacje energetyczne o wysokości sięgającej nawet 200 m. Zgodnie z wynikami badań naukowych, 12% powierzchni leśnej Niemiec nadaje się na miejsca lokalizacji turbin wiatrowych. – Ochrona klimatu nie może być jednak uskuteczniana kosztem różnorodności gatunkowej. Wpływ turbin wiatrowych na procesy przyrodnicze i zwierzęta w lesie musi zostać lepiej zbadany – mówi Dietrich Möller, członek władz DJV.
Budowa wiatrowych instalacji energetycznych i dróg dojazdowych prowadzi do fragmentaryzacji siedlisk. Ponadto nowe drogi sprzyjają zwiększeniu presji turystycznej, a tym samym wzmożonemu zakłócaniu spokoju w ostojach zwierzyny. Zdaniem DJV, turbiny wiatrowe nie powinny być lokalizowane w pobliżu szlaków migracyjnych zwierząt, korytarzy ekologicznych, ekowiaduktów nad drogami i ostoi zwierzyny. W celu ochrony ptaków i nietoperzy wiatrowe instalacje energetyczne powinny być wyłączane w określonych porach dnia i okresach roku. Przy planowaniu lokalizacji turbin wiatrowych powinny być uwzględniane także wszystkie istotne aspekty społeczne (ochrona wolnej przestrzeni, kształtowanie krajobrazu, funkcje ochronne lasu, turystyka, łowiectwo itd.).

Źródło: www.forstpraxis.de

 

Hesja, Niemcy
Lasy państwowe wspierają energetykę wiatrową

Gospodarstwo Krajowe „Lasy Hesji” wydzierżawia w Średniogórzu Niemieckim działki leśne pod wiatrowe instalacje energetyczne.
Celem polityki energetycznej Hesji jest m.in. udostępnienie na potrzeby energetyki wiatrowej 2% powierzchni landu. Blisko 80% powierzchni, które nadają się w Hesji do lokalizacji elektrowni wiatrowych, znajduje się w lasach. Znaczna część tych terenów położona jest na gruntach Gospodarstwa Krajowego „Lasy Hesji”, które w swoim zarządzie ma 16% obszaru landu. Powierzchnia terenów o najwyższym poziomie potencjału wiatrowego wynosi w heskich lasach państwowych 127 tys. ha.

Źródło: www.forstpraxis.de

 

Niemcy
Statystyka pożarów leśnych w 2011 roku

Fot. C. NaffinW ubiegłym roku zanotowano w u naszych zachodnich sąsiadów 888 pożarów leśnych o łącznej powierzchni 214 ha. W stosunku do roku 2010 liczba pożarów wzrosła o 14%, ale ich powierzchnia zmniejszyła się o 59%. Rozmiar szacowanychszkód przypadający na jeden hektar spalonej powierzchni wzrósł o 81% i osiągnął poziom 4125 euro. Całkowity rozmiar szkód wyniósł prawie 1 mln euro.
Przyczyna 49% pożarów nie jest znana. 193 pożary wybuchły wskutek niedbalstwa. Oprócz czynów umyślnych i niedbalstwa przyczynami pożarów były też inne czynniki związane z działalnością człowieka, np. iskry z pociągów, oraz czynniki naturalne, takie jak choćby uderzenia piorunów. Największe zagrożenie pożarowe występowało w maju (345 zgłoszonych pożarów), kwietniu (177) i czerwcu (173).
Państwowe i prywatne gospodarstwa leśne wydały w roku 2011 na ochronę przeciwpożarową blisko 2 mln euro.

Źródło: www.forstpraxis.de

 

Niemcy
Ekolodzy i drzewiarze przeciwko współspalaniu biomasy

Fot. A. JonsonNiemieckie organizacje ekologiczne i reprezentacje przemysłu drzewnego sprzeciwiają się forsowanemu przez koncerny energetyczne współspalaniu biomasy w elektrowniach węglowych. Szczególnie krytycznie oceniane jest subsydiowanie współspalania drewna.
Rozporządzalne zasoby drzewne w Niemczech sąjuż w pełni wykorzystywane przez użytkowników drewna jako tworzywa i jako surowca energetycznego – mówi Denny Ohnesorge ze Stowarzyszenia Użytkowników Surowca Drzewnego (AGR). – Połowa zasobów drzewnych użytkowana jest energetycznie. Jednak wykorzystywanie drewna jako tworzywa jest o wiele korzystniejsze z punktu widzenia ochrony klimatu. Dlatego politycy nie powinni tworzyć instrumentów stymulujących współ-spalanie drewna w elektrowniach węglowych.
Jürgen Maier z Forum „Środowisko i Rozwój” dopowiada: – Nie stać nas na to, żeby spalać drewno w wielkich elektrowniach o sprawności co najwyżej 45%, zamiast efektywnie wykorzystywać je w sposób zdecentralizowany jako tworzywo i – w mniejszym zakresie – jako paliwo do ogrzewania pomieszczeń i zasilania sprzężonych instalacji cieplno-energetycznych. Zapotrzebowanie wielkich elektrowni na surowiec drzewny oznaczałoby dodatkową presję na lasy i ograniczyłoby możliwości ekologizacji gospodarki leśnej i ochrony lasu.
Badania przeprowadzone przez Niemiecką Agencję Energetyczną (DENA) wykazały, że nawet 50% węgla spalanego obecnie w elektrowniach węglowych może zostać zastąpione biomasą drzewną. Z drugiej jednak strony, analizy unijne wskazują na to, że Europie grozi ogromny deficyt drewna.

Źródło: www.forstpraxis.de

 

Niemcy
Koniec niemieckiego modelu łowiectwa?

Obowiązkowe członkostwo właścicieli gruntów w Niemczech w spółdzielniach łowieckich narusza prawa podstawowe, takie jak wolność sumienia i prawo własności – to orzeczenie Izby Wielkiej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (ETPC), wydane 26czerwca. Od orzeczenia Izby Wielkiej, najwyższej instancji ETPC, nie przysługuje odwołanie. Niemcy muszą więc zmienić swoje prawo łowieckie. Rok wcześniej, rozstrzygając sprawę z powództwa jednego z niemieckich właścicieli gruntów, który nie akceptuje polowania ze względów etycznych, Izba Mała ETPC orzekła o zgodności niemieckiego prawa łowieckiego z prawami człowieka. Jednak wnoszący powództwo odwołał się od tego pierwszego orzeczenia i sprawa trafiła do Izby Wielkiej ETPC.
Czy w Strasburgu wykuty został gwóźdź do trumny niemieckiego modelu łowiectwa? Czy niemieckie obwody łowieckie staną się z czasem dziurawe jak ser szwajcarski? W tej chwili trudno o tym wyrokować. W każdym razie niemiecki ustawodawca musi teraz zapewnić właścicielom gruntów możliwość wystąpienia ze spółdzielni łowieckiej. Konsekwencją tego może być zniszczenie sprawdzonego modelu łowiectwa, bazującego na wykonywaniu polowania na wszystkich gruntach znajdujących się w zasięgu terytorialnym obwodów łowieckich.
W Niemczech prawo do polowania jest przypisane do prawa własności ziemi. Właściciele gruntów o powierzchni przekraczającej 75 ha są posiadaczami własnościowego obwodu łowieckiego. Większość własnościowych obwodów łowieckich należy w Niemczech do podmiotów państwowych. Natomiast właściciele gruntów o powierzchni zbyt małej do ustanowienia własnościowego obwodu łowieckiego są – zgodnie z regulacjami, które teraz zostały zakwestionowane w Strasburgu – obowiązkowo zrzeszeni w spółdzielniach łowieckich, rozporządzających prawem do polowania w granicach wspólnotowych obwodów łowieckich.Ustanowiony w gminie wspólnotowy obwód łowiecki musi mieć powierzchnię co najmniej 150 ha. Spółdzielnia łowiecka różni się od wielu innych rodzajów spółdzielni wyróżnianych w systemie prawnym niemieckiej spółdzielczości przede wszystkim obowiązkowym członkostwem: posiadacz gruntów staje się członkiem spółdzielni łowieckiej z mocy ustawy. Fakt nieakceptowania polowania ze względów etycznych nie zwalnia właściciela gruntu z obowiązku członkostwa w spółdzielni łowieckiej. Spółdzielnia należy do grupy spółdzielni publicznoprawnych, podlegających szczególnemu nadzorowi państwa. Spółdzielnie te są podmiotami prawa publicznego (a nie spółkami prawa handlowego!) i służą zarówno interesowi publicznemu, jak i interesowi ich członków.
Organem kierowniczym spółdzielni łowieckiej jest wybierany zarząd. Decyzje podejmowane są poprzez głosowanie, przy czym liczy się nie tylko liczba głosów, lecz również wielkość powierzchni gruntów posiadanych przez głosujących. Podstawowe zasady działania spółdzielni łowieckich to: samorządność, samodzielność i samopomoc. Spółdzielnie na ogół wydzierżawiają wspólnotowe obwody łowieckie myśliwym. Myśliwi mogą dzierżawić obwody łowieckie jako osoby fizyczne.
Ok. 4 mln właścicieli gruntów w Niemczech jest zrzeszonych w blisko 40 tys. spółdzielni łowieckich. Posiadacze obwodów własnościowych i spółdzielnie łowieckie mają wspólną reprezentację na szczeblu federalnym. Jest nią Federalne Zrzeszenie Spółdzielni Łowieckich i Posiadaczy Własnościowych Obwodów Łowieckich (BAGJE).

Źródło: www.jagderleben.de

Opr. A.S.