RDLP w Krośnie - Zwierzyna policzona

8 czerwca 2016 10:46 2016 Wersja do druku

Leśnicy z RDLP w Krośnie podsumowali tegoroczną inwentaryzację zwierzyny. W podkarpackich lasach bytuje prawie 10tys. jeleni, 36 tys. saren, 7,9 tys. dzików oraz prawie 340 łosi. Populacja tych ostatnich w ciągu minionych trzech lat wzrosła dwukrotnie.


Nieco spadła liczebność lisów – do 9,2 tys. (trzy lata temu było ich 10,3tys.). Wciąż dość licznie występują mniejsze drapieżniki: kuny (5,2tys.), borsuki (2,7 tys.) i tchórze (2,7tys.). Doliczono się też 23 tys. bażantów, czyli o ponad 4 tys. więcej niż przed trzema laty i 14tys. zajęcy (wzrost o ponad tysiąc osobników). Natomiast wciąż topnieje populacja kuropatw, których stan szacuje się na 8,4 tys. (trzy lata temu 9,4 tys.). Niepokojąco wzrasta liczebność gatunków inwazyjnych, takich jak norka amerykańska (prawie 200 osobników), jenot (2,1 tys.) czy szop pracz, którego naliczono 42osobniki, a jeszcze kilka lat temu nikt o nim w regionie nie słyszał.

 


  W lasach Bieszczadów naliczono 344 żubry
  Fot. Arch. N. Baligród

 

Podkarpackie lasy są jedną z najważniejszych krajowych ostoi zwierzyny, ale o ich przyrodniczej wartości decyduje obecność największych chronionych drapieżników, łącznie z niedźwiedziem, wilkiem, rysiem i żbikiem, a także silne stada żubrów żyjących dziko w Bieszczadach – podkreśla Grażyna Zagrobelna, dyrektor RDLP w Krośnie.

A liczebność gatunków chronionych w podkarpackich lasach rośnie w ostatnich latach. Tegoroczna inwentaryzacja pokazała, żew lasach regionu żyje 200 niedźwiedzi, 565 wilków, 255 rysi i 196 żbików. Wciąż przybywa bobrów, których jeszcze w 2004 r. było 2,1tys., trzy lata temu 5,3 tys., w ub. roku 9,6 tys., a obecnie już 10,4 tys. Stada żubrów wzrosły łącznie do 344 szt., czyli do poziomu dotychczas nienotowanego.

Wysokie stany i różnorodność gatunkowa zwierzyny z jednej strony świadczą o dobrej kondycji lasów, ale mocno wpływają na koszty prowadzenia upraw leśnych i rolnych. W tym roku nadleśnictwa RDLP w Krośnie wydadzą 3 566 tys. zł na chemiczne i mechaniczne zabezpieczenie sadzonek przed zwierzyną. Dotego dochodzi grodzenie części upraw – w tym roku planuje się ogrodzić 467ha kosztem 2,3mln zł.

Edward Marszałek