Rząd zaakceptował projekt budżetu. I Lasy w budżetówce...

28 października 2010 13:33 2010 Wersja do druku

26 października Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw przedłożony przez Ministra Finansów. Projekt ten różni się nieco od projektu z dnia 7 września, który obszernie omawialiśmy i który wzbudził tak ogromne protesty społeczne. Dla Lasów Państwowych to niezbyt pomyślna wiadomość.


Zasadnicze różnice polegają na tym, że:

• W pierwszej wersji projektu ustawy MF był upoważniony do przejmowania w zarządzanie wolnych środków PGL Lasy Państwowe (w konsekwencji wszystkie dalsze rozstrzygnięcia obejmowały także nadleśnictwa). Obecnie zapis projektu ustawy stanowi iż MF jest upoważniony do przejmowania w zarządzanie wolnych środków:

Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe znajdujących się w dyspozycji Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, dyrekcji regionalnych Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe oraz Dyrektora Generalnego w zakresie funduszu leśnego i funduszu stabilizacji Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe.

• Również obowiązek utworzenia rachunków w Banku Gospodarstwa Krajowego oraz udostępniania MF informacji o stanie środków na tych rachunkach dotyczy wymienionych powyżej jednostek, nie dotyczy zaś nadleśnictw.

• Z 14 do 60 dni od daty wejścia w życie ustawy przesunięto także termin w jakim wspomniane wyżej jednostki PGL LP są zobowiązane otworzyć rachunek w BGK i przekazać MF wolne środki w zarządzanie lub depozyt.

• Projekt ustawy dokonuje również zmian w Ustawie o lasach, dodając art. 51 a o treści następującej: Podstawą gospodarki finansowej Lasów Państwowych jest roczny plan finansowo gospodarczy.

I uwaga – zmianie uległ również projekt rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie określenia warunków przyjmowania wolnych środków od niektórych jednostek sektora finansów publicznych w depozyt lub zarządzanie. Zniknął stąd cały rozdział „Obowiązki informacyjne”, którego zapisy nakazywały Lasom Państwowym m.in. przekazywać najpóźniej do 30 czerwca każdego roku łączną kwotę planowanych w następnym roku budżetowym:
a) depozytów u Ministra Finansów lub wolnych środków oddanych w zarządzanie Ministrowi Finansów,
b) wypłat środków oddanych w depozyt lub zarządzanie Ministrowi Finansów;

Zniknął także § 16, zgodnie z którym Minister Finansów, może dokonywać oceny planowania i przekazywania wolnych środków na depozyt lub w zarządzanie i zgłaszać poszczególnym jednostkom, dysponentom Funduszy oraz Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu Lasy Państwowe zastrzeżenia, biorąc pod uwagę w szczególności zgodność realizowanych dyspozycji z harmonogramami, o których, była mowa powyżej.

Komentarz

Prawdą jest, że z projektowanych przez Ministra Finansów i przyjętych przez Radę Ministrów aktów prawnych zniknęły niektóre najbardziej absurdalne zapisy, dotyczące choćby „obowiązku planowania klęsk żywiołowych”, jakie mogą nastąpić w następnym roku i pociągnąć za sobą konieczność wydatków na usunięcie ich skutków, a także ubezwłasnowolniający Lasy Państwowe zapis o możliwości zgłaszania przez MF sprzeciwu odnośnie do wycofywania środków z depozytu.

Nie zmienia to jednak faktu, że wszystko wskazuje na to, iż środkami finansowymi DGLP i poszczególnych rdLP, w tym funduszu leśnego i funduszu stabilizacji zarządzać będzie minister Rostowski, a nie Lasy Państwowe.

Jak w tym kontekście oceniać złożone delegacji leśników zapewnienia marszałka Schetyny oraz przewodniczących klubów parlamentarnych o pełnym poparciu ich protestu?

Jak ocenić fakt, że wniosek o referendum w tej sprawie złożony przez klub parlamentarny PiS leży w szufladzie marszałka i nie został mu nadany bieg?

Bo zadowolenie przedstawicieli związków zawodowych i dyrekcji generalnej po wyjściu z gmachu sejmu i radość z deklaracji iż „pomysł został zawieszony” było chyba – o czym zresztą ostrzegaliśmy – przedwczesne.

Co będzie dalej? Zależy to od determinacji rządu w tej sprawie. Jeżeli przedłoży projekt przyjęty przez Radę Ministrów jako zwykły projekt ustawy, można by liczyć na to, że ewentualnie posłowie wprowadzą do niego poprawki lub odrzucą.

Jeżeli jednak prowadzi go pod obrady Sejmu jako tzw. ustawę okołobudżetową sprawa jest przegrana, gdyż wówczas posłowie głosują nad całym budżetem. Nieprzyjęcie przez Sejm budżetu skutkuje zaś tym, że zgodnie z art. 225 Konstytucji Prezydent może zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Nie sądzę, aby posłowie zdecydowali się na takie rozwiązanie

Mieczysław Remuszko