11 stycznia 2007

Wczoraj i dziś – Nadleśnictwa Narol

Wczoraj i dziś – Nadleśnictwa Narol M. Piątek, B. Wiciejowska-Bełz Nadl. Narol 2007Wielokrotnie chwaliłem pomysł wydawania monografii poszczególnych nadleśnictw, głównie ze względu na walor historiograficzny takich publikacji. Tym razem nie będzie inaczej, bo prezentowana książka, o znamiennym podtytule od ołówka do rejestratora 1954-2006, wpisuje się w tę ideę dość dobrze. ,Dość”, bo wydaje się, że odtworzenie przedwojennej historii tych lasów jest możliwe, choć wymaga żmudnych badań archiwalnych. We wstępie nadleśniczego, Szczepana Okrucha, znajdziemy ogólny opis warunków panujących w narolskich lasach. Rozdział pierwszy to informacja o powojennym (od 1944 r.) podziale lasów na jednostki administracji leśnej wraz z wykazem przejętych przez nie prywatnych majątków oraz listami pracowników i podziałem na leśnictwa ówczesnych nadleśnictw Ruda Różanecka i Horyniec, z których w 1954 r. wydzielono Narol. Warto dodać, że w 1973 r. wchłonął on obydwa ,matczyne” nadleśnictwa. Kolejny rozdział to chronologiczny przegląd danych o nadleśnictwie. Począwszy od pierwszego planowanego podziału z 1948 r., który nigdy nie wszedł w życie, aż do dnia dzisiejszego. Zaprezentowana w książce dokumentacja jest bardzo precyzyjna. Zawiera wiele nazw, nazwisk i dat. Jest też zilustrowana kopiami archiwalnych dokumentów, map i zdjęć. Zawiera nawet dane dotyczące ZUL-i, działających tu od roku 1993.

11 stycznia 2007

Przewodniki do plecaka

Przewodniki do plecaka OW Multico 2006, 2007Przyrodnicze serie stają się domeną wydawnictwa Multico. Oto bowiem prezentujemy Państwu kolejną, tym razem przewodników terenowych, ułatwiających poznawanie przyrody. Dotychczas ukazało się pięć niewielkich, oprawionych w foliową okładkę tomów. „Poznajemy ptaki drapieżne” i ,Poznajemy ptaki wokół nas” autorstwa Andrzeja Kruszewicza, „Zbieramy grzyby” Grzegorza Okołowa, „Poznajemy rośliny chronione” Ingi Szwedler i Zbigniewa Nawara oraz „Poznajemy zwierzęta chronione” Edwarda Trendy i Wacława Jaroniewskiego. Wszystkie tomy mają podobny układ. Na początku znajdziemy ogólne informacje o biologii prezentowanej grupy gatunków i sposobie ich obserwacji. W tomach poświęconych ochronie roślin i zwierząt zawarto też krótkie wzmianki o historii i motywach obejmowania ochroną różnych gatunków. Natomiast przewodnik dotyczący zbioru grzybów posiada też informacje o sposobie ich zbioru i przetwarzania oraz przepisy kulinarne.

11 stycznia 2007

Młody obserwator

Młody obserwator przyrodyOW Multico2007Ta nowatorska seria książek dla dzieci, składa się z siedmiu zeszytów formatu B4, poświęconych różnym elementom przyrody oraz jej poznawania. „Ptaki wokół nas”, „Ssaki łąk i lasów”, „Owady”, ,Drzewa leśne”, „Las”, „O zachowaniu się w lesie” oraz „Polskie parki narodowe” – oto tytuły poszczególnych tomów. Każdy na 32 stronach z nich zawiera mnóstwo krótkich, ilustrowanych fotografią lub rysunkiem, informacji. Są to przede wszystkim ciekawostki, ułatwiające zainteresowanie dziecka przyrodą, ale również ważne informacje z życia zwierząt, które w wielu przypadkach będą przydatne na lekcjach biologii.

11 stycznia 2007 Artykuł sponsorowany

Ptaki Polski

Ptaki Polski A. G. Kruszewicz OW Multico 2007 Sukces wydawniczy poprzedniego, dwutomowego dzieła Andrzeja Kruszewicza o tym samym tytule sprawił, że wydawnictwo Multico podjęło trud wydania nieco mniejszej (zarówno w formacie jak i objętości) ilustrowanej encyklopedii, prezentującej większość z krajowych ptaków lęgowych i przelotnych. Na 312 stronach powstało kompendium wiedzy o polskiej awifaunie, które, w układzie systematycznym, prezentuje 252 gatunki ptaków – od nurów do ptaków wróblowych. W stosunku do wspomnianego dwutomowego wydania (takich porównań nie da się uniknąć), prezentowana książka jest uboższa przede wszystkim w opisy. Znacznie mniej w niej barwnych opowieści ze spotkań i bogatych weterynaryjnych doświadczeń autora z większością krajowych gatunków. Na całe szczęście część z nich pozostała, więc opisy nie zawsze są czysto encyklopedyczne. Nie umniejsza to wartości merytorycznej książki, bo w wielu przypadkach zawiera ona naprawdę najświeższe informacje o występowaniu gatunków.

11 stycznia 2007

Użytkują, chronią i mierzą

Łącznie 76,6 mln m3 drewna brutto pozyskali Szwedzi w swoim kraju w roku 2006 – szacuje Szwedzka Agencja Leśna. Zgodnie z wynikami wielkoobszarowej inwentaryzacji lasów Szwecji, roczny przyrost miąższości tamtejszych drzewostanów wynosi ok. 114 mln m3. Trzeba przy tym zauważyć, że na północy Szwecji okres wegetacyjny trwa jedynie 120 dni (na południu – 240 dni) i że jeszcze w latach 20. XX w. szwedzki przyrost roczny wynosiłzaledwie 60 mln m3.

11 stycznia 2007

Papierówka Södry droższa

Do poziomu 300 koron szwedzkich (ok. 122 zł) podniosła w sierpniu cenę za kubik swojej papierówki firma Södra – gospodarcze zrzeszenie prywatnych właścicieli lasów w południowej Szwecji. Mats Sandgren, szef leśnego pionu Södry, tłumaczy podwyżkę tym, że rozmiar cięć sanitarnych,jakie trzeba jesienią wykonać w drzewostanach, okazał się znacznie mniejszy niż przewidywano. A to oznacza o wiele płynniejszy zbyt surowca. Södra podwyższyła również ceny sosnowego drewna tartacznego (o 30 koron za kubik).

11 stycznia 2007

Banki w handlu emisjami CO2

Holenderska grupa bankowa Fortis kupiła na brazylijskiej giełdzie BM&F w Sčo Paulo prawa do emisji 800 tys. ton CO2, płacąc za nie ponad13 mln euro. Sprzedaż miała charakter aukcjiinternetowej. Oferowane przez Brazylijczyków prawa do emisji zostały wygenerowane w związku z przedsięwzięciem realizowanym w ramachMechanizmu Czystego Rozwoju, ustanowionym na podstawie protokołu z Kioto. Giełda BM&F planuje zorganizowanie około 10 podobnychaukcji w roku 2008.

11 stycznia 2007

Bezzrębówka pod lupą

W świetle szwedzkich badań bezzrębowe gospodarstwo z nieprzerwaną pielęgnacyjną selekcją drzewostanów może powodować obniżenie dochodów właścicieli lasów nawet o 7,5 tys. euro/ha. Produktywność lasów zagospodarowanych bezzrębowo od dawna jest przedmiotem dyskusji. Nawet forsujące bezzrębówkę szwedzkie organizacje ekologiczne nie są w tej sprawie zgodne: niektóre twierdzą, że gospodarstwo bęzzrębowe jest bardziej produktywne od gospodarstwa z cyklamihodowlanymi, inne nie podzielają tej opinii, ale uważają, że trzeba pogodzić się z obniżoną produktywnością w imię ochrony różnorodności biologicznej i bogactwa struktury krajobrazowej.

9 stycznia 2007

Fotoliga – sierpień

Znamy już kolejnego zwycięzcę comiesięcznej edycji konkursu „Las w Moim obiektywie”. Tym razem szczęście uśmiechnęło się do Henryka Kościelnego , który minimalnie pokonał, aż czterech zawodników, sklasyfikowanych wspolnie na drugim miejscu. Do pana Henryka wysyłamy paczkę z nagrodami. Znajdą się w niej: lornetka Ecotone, albumy od wydawnictw Forest i Multico, mapy od Wydawnictwa Sygnatura, atlasy samochodowe od Wydawnictwa Demart, kieszonkowy atlas kwiatów dziko rosnących od Wydawnictwa Solis, ramka na zdjęcie od firmy Henzo-Foto-Kwiatek, nóż od firmy Togo, koszulka termiczna od firmy Graff oraz T-shirt z nadrukiem od KaRoKi. Nasze jury najbardziej ucieszyły zdjęcia, których autorzy udowodnili, że potrafią inaczej spojrzeć na otaczający nas świat i dostrzec niezwykłe piękno w zwyczajnych zdawałoby się rzeczach: a to ciekawa faktura kory, a to zaskakujący kształt drzewa w nietypowym oświetleniu, a to wreszcie deszcz słońca zatrzymany w kroplach rosy. Takie podejście członków komisji powinno najbardziej ucieszyć fotografów amatorów, którzy często nie mają możliwości czasowych i technicznych, by na wiele godzin zaszyć się w leśnej głuszy w oczekiwaniu na bliskie spotkanie z łosiem czy dzikiem. Ich atutem może być za to niebanalny pomysł, świeżość spojrzenia i… poczucie humoru. Wielokrotnie już zdarzało się, że jury przyznawało kilka dziesiątych punktu więcej za oryginalny i dobrze dobrany tytuł. Proszę tylko spojrzeć na sierpniową klasyfikację i przekonać się, że ten niewielki bonus może zadecydować o zwycięstwie. Sierpniowy ranking ogólny można podsumować krotko – brak zmian w pierwszej piątce. Nadal prowadzi Paweł Bieniewski przed Henrykiem Janowskim . Obaj jednak nieznacznie zwiększyli przewagę nad kolejnymi zawodnikami. Najlepsi fotografowie wśród uczniów i studentów to również podobnie jak w lipcu: Kosma Gutowski , Krzysztof Bukała i Dariusz Górski . Ciekawie natomiast zapowiada się rywalizacja o kolejne miejsca w pierwszej 10. Tu różnice nie są duże, co gwarantuje sporo emocji i… dobrych zdjęć. Serdecznie gratulujemy zwycięzcy i zachęcamy wszystkich do dalszego udziału w konkursie!REDAKCJA

8 stycznia 2007

Terenówka z „L” na dachu

Wbrew pozorom samochód terenowy znacznie łatwiej uszkodzić niż „cywilne” auto. Wynika to często z nie do końca uzasadniongo przeświadczenia, że potężny i wyposażony w rozmaite bajery wóz jest praktycznie niezniszczalny. Miałem ostatnio okazję uczestniczyć w promocji nowego modelu Land Rovera Defendera, z jakim Anglicy objeżdżają teraz wszystkie kraje europejskie. Istotnie, mają się czym chwalić, ale o tym nowym aucie legendarnej marki obiecuję napisać kiedy indziej. Asumpt do powstania tego tekstu dała mi obserwacja jednego z elementów pokazu, a mianowicie jazdy terenowej, z którą uczestniczący w prezentacji dziennikarze motoryzacyjni mieli sporo problemów. Bo rzeczywiście jest to zupełnie inna umiejętności niż popisywanie się na szosie paleniem opon czy opisywaniem jakości plastików, w czym lubują się koledzy po piórze.

idź do strony: