Zanim popłynie sok brzozowy… cz. III
W ostatnim odcinku cyklu pragniemy się skupić na soku brzozowym jako środku spożywczym, który może być konsumowany nie tylko w postaci świeżej, ale i przetworzonej.
W ostatnim odcinku cyklu pragniemy się skupić na soku brzozowym jako środku spożywczym, który może być konsumowany nie tylko w postaci świeżej, ale i przetworzonej.
Przyrost miąższości drzewostanów to jeden z kluczowych parametrów w gospodarce leśnej. O tym, co zmieniają nowe modele przyrostowe, jak powstały i co oznaczają dla codziennej pracy leśników oraz taksatorów, rozmawiamy z prof. dr hab. inż. Jarosławem Sochą – autorem opracowania, współtwórcą modeli wdrożonych w gospodarce leśnej.
Dwa ponad 120-letnie kasztanowce białe ze Skweru im. ks. Twardowskiego na terenie administrowanym przez Zarząd Zieleni m.st. Warszawy są pod stałą specjalistyczną opieką dendrologów. Ich historia to opowieść o ewolucji podejścia do utrzymania drzew-weteranów.
W poprzednim numerze „Lasu Polskiego” przedstawiliśmy zagadnienie poboru soku brzozowego i zaproponowaliśmy jednocześnie, aby czynność ta stała się wyjątkowym elementem edukacji leśnej społeczeństwa. W drugiej części cyklu podejmujemy temat składu chemicznego soku brzozowego, który decyduje o jego właściwościach prozdrowotnych i potencjalnej szkodliwości. Kiedy więc oskoła jest zdrowa, a kiedy może być szkodliwa?
Przedwiośnie to moment, kiedy miłośnicy soku brzozowego ruszają na „zbiory”. W numerach 22/2018, 23/2018 i 24/2018 prezentowaliśmy techniki pozyskania oskoły oraz jej właściwości lecznicze.
W Branżowym Centrum Umiejętności w Dziedzinie Zawodowej Leśnictwo w Tucholi (więcej o BCU w nr 1/2026) odbyło się trzecie, jesienne spotkanie networkingowe poświęcone społecznym funkcjom lasów oraz rozwojowi turystyki leśnej.
Inwestycja budowy podwójnej kancelarii leśniczego w Nadleśnictwie Świdwin (RDLP w Szczecinku). Inwestycja została doceniona nagrodą specjalną przyznawaną przez „Las Polski”.
Mało kto pamięta, że niedawno, czyli 40, 30 czy 20 lat temu (to tylko jedna klasa wieku w lesie), każdy leśnik dostawał służbowe mieszkanie jako „równoważnik” za lichą pensję. Leśniczówka czy osada służbowa były zachętą i bonusem za słabo opłacaną pracę w LP.
O „śmiecio-grzybach AI” mogliśmy usłyszeć zarówno na kanałach LP – pomysłodawców kampanii, jak i w ogólnopolskich mediach. Co ciekawe, kampania odbiła się szerokim echem.
Zawsze miałem taki pomysł i marzenie, aby odwiedzając piękne miejsca, kipiące zielenią i obfitujące we wspaniałą roślinność, napisać o nich na łamach prasy leśnej. Chciałbym przenieść tam Czytelników. Ruszajmy zatem!