Fiat Panda II - niepozorny maluch z pięcioma drzwiami?

24 czerwca 2014 14:37 2014 Wersja do druku

Pojawienie się po raz drugi Pandy w wersji 4 x 4 u wielu osób wzbudzało uśmiech politowania. Panda jednak wbrew obiegowym opiniom okazała się trwała i mimo niewielkiego prześwitu sprawna w terenie. Czy jest konkurentem małych terenówek?


Historia Pandy 4 x 4 rozpoczęła się w 1983 r., kiedy to Fiat we współpracy z austriacką firmą Steyr-Puch wprowadził na rynek wersję z dołączanym mechanicznie tylnym napędem. Auto posiadało zmienione przełożenia w mechanizmach różnicowych, krótsze przełożenia skrzyni biegowej i pochodzący z Lancii silnik o pojemności 965 cm3 i mocy 48 KM. Autko było bardzo popularne w krajach alpejskich, produkcję zakończono po kilku modernizacjach (głównie dotyczyły one silników) w 2003 roku.



Przeszklony dach w wersji Panorama
Fot. S. Nowakowski
Duży szyberdach
Fot. S. Nowakowski



Masywny przód z ładnie wkomponowanymi halogenami
Fot. S. Nowakowski
Nowoczesna deska rozdzielcza z charakterystycznym kokpitem
Fot. Mat. reklamowe

Pandę II z napędem 4 x 4 wprowadzono na rynek w 2004 r., oferując na początku jeden silnik benzynowy, do którego w 2005 r. dołączył silnik diesla. Pandę 4 x 4 proponowano w trzech odmianach:

• wersja standardowa 4 x 4,

• cross – posiada dodatkowo blokadę mechanizmu różnicowego,

• monster – limitowana seria wyprodukowana w liczbie 695 egzemplarzy,

• climbing – dodane poszerzenia nadkoli i zmienione zderzaki.

Panda trzeciej generacji pojawiła się na rynku w 2011 roku.


Nadwozie i wnętrze

Charakterystyczne pudełkowate nadwozie nie jest pozbawione uroku – przywołuje na myśl dojrzałe terenówki w skali mini. Małe zwisy skutkują dobrymi kątami natarcia i zejścia. W połączeniu z podwyższonym prześwitem i niezbyt dużym rozstawem osi wpływa to pozytywnie na walory terenowe.




Nieduży bagażnik o regularnych kształtach
Fot. S. Nowakowski

Wnętrze nie odbiega niczym od wersji „cywilnej”, nadal nie będzie tu dużo miejsca, a prawe kolano kierowcy będzie chwilami obijało się o masywny środkowy kokpit. Jakość tworzyw nie powala na kolana, dokładność spasowania jest jednak satysfakcjonująca. Kokpit składa się w dużej części z plastiku i jest nieco twardy, w zamian jednak zagwarantowano niezłą ergonomię, rewolucyjne zmiany dokonały się dopiero w Pandzie III. W Pandzie stosunkowo łatwo znaleźć wygodną pozycję za kierownicą, widoczność jest dobra. W wyposażeniu możemy otrzymać poduszki pasażera, boczne, kurtynowe, klimatyzację manualną lub automatyczną, spryskiwacze reflektorów i elektrycznie otwierany dach (panorama) oraz system nawigacji satelitarnej. Niezbyt duży bagażnik łatwo powiększyć, składając tylne siedzenia. We wnętrzu znajdziemy również kilka schowków. Panda 4 x 4 oferowana była w kilku wersjach opisanych we wstępie.


Silniki i przeniesienie napędu

Silniki Fiata są ogólnie znane i należą do udanych jednostek. Silnik benzynowy dysponuje zbyt niskim momentem obrotowym i wkręcanie go na obroty skutkuje stosunkowo wysokim zużyciem paliwa.

Silnik diesla wydaje się idealnym połączeniem efektywności i ekonomiki. Benzynowe silniki Pandy są mało awaryjne, gorzej bywa z osprzętem, zdarzają się awarie przepustnicy, pompy cieczy chłodzącej i pompy paliwowej. Trzeba zwracać uwagę na pasek rozrządu. Warto monitorować jego stan po przebiegu 60 tys. km i wymienić po 90 tys. km.


Jazda w warunkach terenowych powoduje dość wysokie spalanie, konieczność trzymania niezbyt mocnego silnika na wyższych obrotach generuje spalanie zbliżone do 9 l/100 km. Mały diesel sprawia mniej kłopotów, bo w napędzie rozrządu zastosowano niezawodny łańcuch, wymaga jednak paliwa wysokiej jakości, ale za to wynagradza to niskim spalaniem. Skrzynia biegów jest typowa dla tańszych Fiatów i nie pracuje w sposób idealny, daje się jednak „wyczuć” i nie sprawia większych problemów.

Układ przeniesienia napędu wykorzystuje sprzęgło lepkościowe usytuowane przy osi tylnej. Podczas jazdy po suchej, równej nawierzchni ponad 90% momentu napędowego przenoszone jest na przednią oś. W momencie wystąpienia różnicy prędkości obrotowej kół przednich i tylnych sprzęgło lepkościowe przekazuje część napędu na tylną oś, załączając napęd 4 x 4. Wybrane wersje dysponują możliwością blokowania sprzęgła lepkościowego 50/50. Dzięki swojej prostocie układ ten jest zaskakująco sprawny.


Zawieszenie, hamulce i komfort jazdy

Panda 4 x 4 posiada 14-calowe koła, osłony podwozia, wzmocnione zawieszenie przednie i zmienione zawieszenie tylnych kół, dodatkowo wzmocniono szkielet nadwozia. Z przodu tradycyjnie wykorzystano kolumny McPherson, z tyłu zamiast tradycyjnej belki skrętnej zastosowano dwa niezależne wahacze wleczone, pozwalające umiejscowić tylny mechanizm różnicowy. Na obu osiach zamontowano również stabilizatory. Dzięki takiemu rozwiązaniu wzrósł komfort jazdy oraz precyzja prowadzenia.

Dzięki podwyższonemu i wzmocnionemu zawieszeniu Panda 4 x 4 doskonale sprawdza się również w mieście, gdzie dziury i krawężniki nie są dla niej straszne. Układ hamulcowy wykorzystujący tarcze jest skuteczny, odporny na przegrzanie i dzięki niskiej masie auta należy do trwałych podzespołów. Droga hamowania z prędkości 100 km/godz. oscyluje w okolicach 40 m.


Zalety:

• dostępność różnych wersji 4 x 4,

• sprawny układ napędowy 4 x 4,

• niski koszt użytkowania (opłaty),

• satysfakcjonująca dzielność terenowa.


Wady:

• nieduży bagażnik,

• niezbyt sprawny system przewietrzania wnętrza,

• cztery miejsca we wnętrzu,

• stosunkowo wysokie spalanie w przypadku silnika benzynowego,

• średni prześwit.


Podsumowując, można powiedzieć, że wziąwszy pod uwagę gabaryty, cenę i ekonomię użytkowania, jest to ciekawa oferta na rynku. O dzielności terenowej niech świadczy fakt pokonania tym samochodem, przez parę rajdowców Czupik i Stokłosa, w 2005 r. ponad 52 tys. km w ciągu 147 dni, trasami biegnącymi przez Namibię, Botswanę, Zambię, Tanzanię i Etiopię. Fiat z silnikiem spalił łącznie prawie 3 400 l ON (średnio 6,4 l/100 km). Para spędziła za kółkiem w sumie 866 godz., jadąc ze średnią prędkością 60,5 km/godz. i pokonując dziennie 357 km. Wedle opinii załogi: Fiat nie był awaryjnym pojazdem, wymienialiśmy osłony przegubów, amortyzatory i klocki hamulcowe. Silnik nie sprawiał problemów.

Biorąc pod uwagę stan dróg leśnych, można stwierdzić, że Panda 4 x 4 poradziłaby sobie na większości z nich. W naszych warunkach gwarancją długowieczności Pandy 4 x 4 jest bieżący serwis i dbałość o dobrej jakości paliwo.

Sebastian Kołacz

Uwagi, sugestie lub opisy aut proszę kierować na adres: seba4x4@o2.pl. Kolejny temat: „Jak poprawić dzielność terenową naszego auta?” w numerze 13–14 „Lasu Polskiego”.


Szymon Nowakowski, RDLP w Olsztynie, Fiat Panda Cross 1,3 Multijett 70 KM, rocznik 2006: Jestem bardzo zadowolony z mojego auta. Sprowadziłem je z Francji w przystępnej cenie. Wersja Cross ma wzmocnione podwozie, stalową kratę pod silnikiem, plastiki poszerzające nadwozie, nadające charakteru terenowego, osłaniające przed zarysowaniami od błota i krzewów, osłonę wału napędowego oraz większe koła 15”.

Przód samochodu, całkiem odmieniony, często mylony jest ze Skodą Yeti (większy zderzak od Pand benzynowych, lampy z halogenami). Bagażnik jest mały (200 l), jednak wystarcza w codziennej pracy leśnika. Do samochodu wsiada się wygodnie, miejsca kierowcy i pasażerów są umieszczone dość wysoko. Komputer pokładowy jest mocno rozbudowany.

Po przejechanych 25 tys. km po lesie mogę powiedzieć, że samochód jest dzielny terenowo, potrafi zaskakiwać. Małe wymiary powodują dość dużą zwrotność w terenie. Przy długości auta 3,5 m można szybko zawrócić na wąskiej leśnej drodze. Prześwit pozwala na bezproblemową jazdę na gorszych leśnych drogach.

Samochód wyposażony jest w klimatronic, regulację kierownicy, elektroniczne szyby i lusterka, kontrolę trakcji, poduszki powietrzne w siedzeniach, szyby atermiczne i mnóstwo schowków. W mojej wersji jest też szklany, odsuwany dwupłaszczyznowo dach, szybko można wychłodzić nagrzane słońcem wnętrze i podglądać korony drzew, nie wychodząc z samochodu.

Zaletą mojej wersji Pandy jest niskie spalanie, zważywszy na to, że jest ona cięższa o 425 kg od zwykłego modelu ważącego 840 kg i posiada napęd stały na obie osie. Spalanie w cyklu 20% asfalt, 80% las kształtuje się na poziomie 6,2–6,8l/100 km. Podczas silnych mrozów i dużej ilości śniegu – 7,5–8l/100 km. Jako ciekawostkę podam, że komputer samochodu zawyża spalanie średnio o 1,5 l. Silnik jest wrażliwy na jakość paliwa, musiałem po imporcie regenerować wtryski (550 zł/szt.). Fiat Panda ma ośmioletnią gwarancję na perforację blachy.

Samochód nie wymaga zbyt wielu napraw, pasuje do niego wiele części podstawowego modelu Pandy. Wiele remontów można wykonać samodzielnie. Minusem są dość drogie części karoserii wyróżniające tę wersję. Być może związane jest to z małą popularnością tego modelu w Polsce.