Dacia Duster - rumuńskie kontrnatarcie?

10 lutego 2014 12:31 2014 Wersja do druku

Rumuński SUV pojawił się na rynku w 2010 r., oferując stosunkowo przestronne nadwozie, które w połączeniu z napędem 4 x 4 i względnie niską ceną zakupu czyniło propozycję bardzo atrakcyjną. Z drugiej strony wielu potencjalnych nabywców odstręczała od zakupu awaryjność aut produkowanych dawniej w Rumunii (ARO, Oltcit). Czy obecne standardy wytwarzania pozwalają na skuteczne kontrnatarcie i zerwanie z przeszłością?

 


W wypadku Dacii Duster trudno pisać o historii – jest to auto zbudowane od podstaw, wykorzystujące elementy z Dacii, Renault i Nissana, nie ma tu żadnego nawiązania do produkowanego dawniej ARO. Dacia Duster Concept została pokazana w Genewie zaledwie rok wcześniej, model wprowadzony do produkcji oczywiście był mniej awangardowy i zdecydowanie skromniej wykończony. Płyta podłogowa wywodzi się z Dacii Logan, wnętrze przypomina Dacię Sandero, silniki pochodzą od Renault, całość wieńczy napęd 4 x 4 zaadoptowany z Nissana. Mimo że zastosowano technologie używane od lat, są to sprawdzone już konstrukcje poszczególnych układów, skutkujące w efekcie stosunkowo niskim kosztem budowy całego auta. Należy przy tym pamiętać, że auto z założenia miało być niedrogie i w pierwszej kolejności zawojować biedniejsze rynki europejskie.

Zaokrąglony i masywny przód Dacii Duster (Fot. S. Kołacz)
Linia boczna z masywnym tylnym słupkiem (Fot. S. Kołacz)

Nadwozie i wnętrze

Nadwozie Dustera może się podobać, w oko wpadają muskularne nadkola płynnie przechodzące w przedni i tylny pas nadwozia. Przód i tył auta wyprofilowany jest stosunkowo pionowo, co w połączeniu z płasko poprowadzoną maską nawiązuje do typowych terenówek, odchodząc od sylwetki kombi. W zależności od wersji możemy w Dacii spotkać relingi, nakładki na progi czy osłony pod zderzakami, które optycznie czynią auto bardziej terenowym. O ile z zewnątrz auto potrafi wzbudzić lekki podziw, o tyle wnętrze niestety odstaje nieco od obecnych standardów w klasie, głównie z powodów słabej ergonomii.

Sterowanie elektrycznymi szybami umieszczone jest na środkowej konsoli, poniżej usytuowane są przełączniki sterujące wyborem rodzaju napędu i wyłącznik centralnego zamka. Regulacja bocznych lusterek jest możliwa dopiero po zaciągnięciu hamulca ręcznego skrywającego stosowny joystick… Niby drobiazgi, a w gruncie rzeczy szczegóły wpływające na bezpieczeństwo jazdy. Plastiki użyte we wnętrzu nie należą do najdroższych, są twarde, ale nie generują niemiłych dla ucha dźwięków, ponadto wykazują stosunkowo wysoką odporność na zużycie. Wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa zależne jest od wersji – w najdroższej opcji możemy otrzymać czołowe i boczne poduszki powietrzne, ABS, ESP i ASR a nawet układ wspomagania nagłego hamowania.

Jeśli chodzi o komfort, to nawet najlepiej wyposażone wersje oferują nam tylko sterowany centralny zamek, elektrycznie regulowane przednie szyby, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka oraz ręcznie manewrowaną klimatyzację. We wnętrzu jest całkiem sporo miejsca zarówno w pierwszym, jak i w drugim rzędzie. Wysoka pozycja za kierownicą i cienkie przednie i środkowe słupki gwarantują dobrą widoczność. Trochę gorzej jest z tyłu, gdzie sporo zasłaniają grube tylne słupki. Bagażnik wersji 4 x 4 ma pojemność 408 l i regularne kształty, jest jednak dość głęboki.

Widok deski rozdzielczej z 'ukrytymi' włącznikami (Fot. S. Kołącz)
Sporej wielkosci bagażnik (Fot. S. Kołacz)

Silniki i przeniesienie napędu

Pod maską znajdujemy stare i sprawdzone jednostki silnikowe rodem z Renault. Ich wiekowość jest wbrew pozorom również zaletą – nie posiadają „chorób wieku dziecięcego”, są znane przez mechaników, a części można dostać od ręki. Nie oznacza to, że tak często odmawiają współpracy. Przeciwnie – radzą sobie całkiem dobrze z niską masą auta (niespełna 1300 kg), pomaga w tym zestrojenie skrzyni biegów. Przełożenia są krótkie, pierwszy bieg to w zasadzie przełożenie terenowe (podbieg), pozwalające oszczędzać w terenie sprzęgło. Dla wersji 4 x 4 i 4 x 2 przewidziano mocniejszego diesla i silnik benzynowy. Wersja 4 x 2 oferowana jest dodatkowo ze słabszym dieslem, od pewnego czasu dostępne są egzemplarze z fabrycznie montowaną instalacją LPG. Silniki zadowalają się umiarkowanymi ilościami paliwa, zużycie benzyny waha się od 7 l w trasie do 12 l/100 km w mieście. Diesel wypada znacznie lepiej i spala przeciętnie od 6–9 l/100 km.

Dacia nie przepada za prędkościami autostradowymi, zestrojenie skrzyni biegów powoduje znaczny wzrost zużycia paliwa, w zamian za to nie brakuje mocy na każdym biegu i auto sprawnie przyśpiesza. Samochód korzysta z układu napędu na cztery koła zaczerpniętego z Nissana, skopiowano nawet pokrętło nim sterujące. Układ 4 x 4 pracuje w trzech wariantach: 4 x 2 (tylko przednia oś), Auto (automatyczne dołączanie tylnej osi w razie poślizgu kół) oraz Lock, kiedy napęd jest na stałe rozdzielany na obie osie w stosunku 50:50. Tryb Lock rozłącza się automatycznie po przekroczeniu 30 km/godz. – przemawiają za tym względy bezpieczeństwa. Dacia Duster wyposażona w ten układ napędowy naprawdę nieźle radzi sobie w lekkim terenie – leśne drogi, piaszczyste podłoże czy też wszechobecne w lasach wyboiste szutrowe drogi nie stanowią przeszkody. Użytkownicy nie zgłaszają uwag do działania układu napędowego, potwierdza się opinia, że stosując sprawdzone technologie, można stworzyć udane auto.



Zawieszenie, hamulce i komfort jazdy

W zawieszeniu postawiono na klasyczne rozwiązania rodem z aut osobowych i lekkich SUV-ów – z przodu oparto je na kolumnach McPhersona, z tyłu wykorzystano rozwiązanie wielowahaczowe. Efekt jest satysfakcjonujący, zawieszenie pracuje cicho i dobrze niweluje nierówności nawierzchni. Na stosunkowo wysoki komfort resorowania mają też wpływ niezbyt szerokie opony o stosunkowo wysokim profilu(215/65 R16). Do pełnego szczęścia brakuje lepszego wyciszenia nadwozia – komfort podróżowania wzrósłby znacząco. Niedoskonałości zawieszenia odczujemy dopiero przy szybszej jeździe po asfalcie podczas wietrznej pogody (ze względu na wysokość auto jest podatne na boczne podmuchy), na szczęście stosunkowo sprawny układ kierowniczy pozwala na szybkie kontrowanie. Bezsporną zaletą Dacii jest jej wysoki prześwit, wartość 205–210 mm (różne dane) – właściwie tyle samo, co stawia ją w jednym szeregu z renomowanymi terenówkami typu Toyota Land Cruiser czy Nissan Patrol. Wartość ta pozwala na spokojne pokonywanie leśnych dróg i miejskich krawężników. Układ hamulcowy jest adekwatny do ceny auta, z przodu zastosowano wentylowane tarcze, z tyłu klasyczne hamulce bębnowe. Całość dzięki niskiej masie auta jest skuteczna. Na trwałość tego układu znacząco wpływa sposób użytkowania auta, jazda terenowa przyśpiesza zużycie poszczególnych elementów układu.


Zalety:

• przestronne wnętrze i pojemny bagażnik,

• dobry komfort resorowania,

• solidne wykonanie,

• znakomity stosunek ceny do wielkości,

• trzyletnia gwarancja,

• dobra widoczność,

• sprawdzone jednostki napędowe.


Wady:

• słabej jakości materiały wykończeniowe,

• małe schowki z przodu, brak kieszeni w drzwiach z tyłu,

• krótka lista dodatkowego wyposażenia (komfort i bezpieczeństwo),

• mały wybór wersji silnikowych.


Podsumowując: Dacia Duster zrywa ze stereotypami przeszłości – skonstruowano kawał solidnego auta, bazującego na sprawdzonych technologiach, niepowalającego wyposażeniem, ergonomią i możliwością brylowania na trasie. W zamian za to płacimy mało za stosunkowo wiele. To prawdziwa alternatywa dla leśników, którzy nie chcą rysować drogich aut konkurencyjnych marek. Otrzymujemy dobre narzędzie w rozsądnej cenie, gwarantujące pokonywanie leśnych duktów. Obecna modernizacja objęła również wnętrze, które stało się bardziej ergonomiczne i komfortowe. Dacia to typowy „wół roboczy”, który sprawdzi się również w roli samochodu rodzinnego czy miejskiego. Walory użytkowe i cena niwelują niedostatki komfortu i niższą renomę marki.

Sebastian Kołacz

Uwagi, sugestie lub opisy aut proszę kierować na adres: seba4x4@o2.pl. Kolejny temat: „Opel Frontera – zawsze w cieniu konkurencji?” w numerze 3/2014.


Maciej, zul w RDLP w Pile; Dacia Duster, rocznik 2011: Auto, które nabyłem w salonie, jest stosunkowo dobrze wyposażone (jak na ten rok produkcji), posiada większość możliwych do uzyskania dodatków. Wyposażono je w napęd 4 x 4 i silnik 1,5 dCi o mocy 110 KM, które pozwalają na sprawne poruszanie się. Do chwili obecnej przejechałem 53 tys. km. Przeciętne spalanie waha się od 6,8 do 8,2 l ON/100 km. Większość przebiegu to jazda w terenie leśnym i „wkoło komina”, na trasie można zejść poniżej 6,5 l ON/100 km.

Dacia do dziś nie zawiodła mnie w terenie, mimo dużego zróżnicowania jakości dróg i podłoża na terenie nadleśnictwa. Krótkie przełożenie pierwszego biegu pomaga w ciężkim terenie, układ 4 x 4 jest skuteczny mimo stosowania fabrycznych opon. Auto nie sprawia żadnych niespodzianek, jedyne wizyty w warsztacie to czynności związane z przeglądami (raz przy okazji wymieniono gumkę amortyzatora). Jedyny minus to delikatność lakieru, który jest podatny na otarcia. Do ciekawostek trzeba zaliczyć przekładanie kół podczas przeglądów (zamiana miejscami). Mam zamiar cieszyć się jazdą jeszcze stosunkowo długo.