Kia Picanto

3 lipca 2008 09:05 2008 Wersja do druku

W swoim czasie dużym powodzeniem w Lasach cieszyły się poczciwe maluchy, które miały sporo zalet: jak wehikuł się zepsuł, można było go wziąć pod pachę i zanieść do domu, a naprawić na podwórku. Nie ma już takich prostych samochodów, ale dostępne auta mają sporo innych zalet.

W  2003 r. na targach we Frankfurcie pokazano po raz pierwszy Kia Picanto. Europejczycy zobaczyli ją pierwsi, bo producent nie ukrywał, że jest to model celowany właśnie na rynki europejskie. Na tej samej wystawie pokazano również Fiata Pandę i od tej pory te dwa auta konkurują ze sobą.
Picanto odnosił spore sukcesy: od momentu wejścia na rynek sprzedano (tylko w Europie) ponad ćwierć miliona tych pojazdów). Koreańczycy zdecydowali się więc na jego modernizację i... obniżenie ceny!


Zmiany (prócz wzbogacenia wyposażenia standardowego) są głównie stylistyczne. We wnętrzu nowa konsola środkowa i zestaw wskaźników, lepsze plastiki i materiały tapicerskie.
Zewnętrznie auto bardziej się zaokrągliło, co robi sympatyczne wrażenie. Pozbawione ostrych krawędzi stały się przednie błotniki i pokrywa komory silnika, przedni zderzak jest bardziej obły, wysoki łuk dachu sugeruje dużo przestrzeni, a choć rozstaw osi nie uległ zmianie, wydłużenie przodu powoduje, że wydaje się większy.
Mamy także nowe lusterka boczne (z dodatkowymi kierunkowskazami), inne lampy zespolone, poszerzoną kratę chłodnicy i sporo innych drobnych zmian, które powoduję, że auto wydaje się bardziej dynamiczne.
Kia oferowana jest w trzech niezmienionych wersjach silnikowych: dwie czterocylindrowe jednostki benzynowe (trzy zawory na cylinder) o pojemności 1,0 oraz 1,1. Choć większość nabywców wybiera silnik 1,1, zdecydowaliśmy się na pokazanie auta z silnikiem 1,0, współpracującym z 5-przełożeniową manualną skrzynią biegów. Jednostka ta - lekka w związku z zastosowaniem elementów aluminiowych - cieszy się dużym uznaniem ze względu na niezwykle niską emisję CO2 (118 g/km) i oszczędne zużycie paliwa W mieście 6,1 na trasie 4,5 l/100 km).
Auto Klub Dziennikarzy wraz ze Stowarzyszeniem Rzeczoznawców i Techniki Samochodowej dokonało rankingu najbardziej ekonomicznego (cena, zużycie paliwa) i najbardziej przyjaznego dla środowiska samochodu. Pierwsze miejsce w rankingu ekonomii zajęło Picanto 1,0 przed Hyundaiem Atos i Fiatem Pandą. W rankingu ekonomii Picanto wyprzedziła jedynie Panda. W łącznej punktacji 2xEKO Picanto zajęło pierwsze miejsce.
Jak na samochód z tego segmentu Picanto ma bardzo obszerne wnętrze, sporo miejsca nad głową zarówno z przodu, jak i z tyłu oraz dużo miejsca na nogi. Fotele zapewniają przyzwoity komfort jazdy. Przednie fotele mają regulację wzdłużną i pochylenia oparcia, a kierowca w standardowym wyposażeniu dysponuje także regulacją wysokości swojego fotela oraz możliwością regulacji wysokości kierownicy. Cztery dorosłe osoby jadą rzeczywiście wygodnie i mają do dyspozycji kilka schowków na niewielkie przedmioty.
Coś za coś - za obszerne wnętrze kabiny zapłacimy bardzo małym bagażnikiem, w którym mieści się ledwie 157 l, choć producent oferuje w wersji benzynowej tylko koło dojazdowe, a w wersji z silnikiem wysokoprężnym zamiast koła zapasowego umieścił tam jedynie zestaw naprawczy, pozwalający dojechać do wulkanizatora.
Auto może ciągnąć przyczepę z hamulcem o dmc wynoszącym 700 kg. Samochód prowadzi się pewnie. Zawieszenie wszystkich kół jest niezależne i zestrojone tak, by zapewnić maksimum komfortu. Nie lubi tylko garbów zwalniających. Ciekawostką jest zastosowanie w tym niewielkim autku przedniej ramy pomocniczej, do której mocowane są dolne wahacze.
We wszystkich nowych wersjach zastosowano elektromechaniczne wspomaganie zębatkowej przekładni kierowniczej - układ kierowniczy jest precyzyjny i czuły, a auto - zwłaszcza w wersji benzynowej, gdzie przekładnia ma przełożenie 14:1 - bardzo zwrotne.
Silnik jest nieźle wygłuszony, podobnie zresztą jak skrzynia biegów, w której zastosowano obniżające opory tarcia synchronizatory dwustożkowe. Widoczność dobra we wszystkich kierunkach, a soczewkowe reflektory zapewniają wydajne oświetlenie drogi.
Picanto ma z przodu nieczęste w tym segmencie hamulce tarczowe wentylowane (z tyłu tarczowe), a system ABS najnowszej generacji współpracuje z EBD, który w zależności od obciążenia pojazdu dozuje siłę hamowania, rozdzielając ją między przednią a tylną osią, co sprawia, że rozpędzone Picanto zatrzymuje się na stosunkowo krótkim dystansie. W standardzie są dwie poduszki powietrzne (poduszka pasażera z możliwością dezaktywacji).
Mała Kia to z pewnością jedno z najciekawszych aut w swojej klasie. Jej dodatkowym atutem jest wysokie, 5. miejsce w rankingu bezawaryjności Warranty Direct, prowadzonym przez niezależne brytyjskie stowarzyszenie.
Dodajmy, że koreański maluch jest autkiem dającym sobie radę na torach wyścigowych - od kilku już lat organizowane są w Europie mistrzostwa Picanto LOTOS Cup.
Niebagatelnym walorem jest cena, zwłaszcza gdy przypomnimy, że podnosi ją transport z dalekiej Korei. W najtańszej wersji za Picanto zapłacimy 29 900 zł.
MTR