Nowelizacja ustawy o lasach - Bez ulgi dla lasów ochronnych

23 stycznia 2013 07:48 2013 Wersja do druku

– Kiedy na początku transformacji ustrojowej powstawał ustrój LP, instytucja była deficytowa. Dziś jest inaczej i nie ma przeciwwskazań, by została opodatkowana na rzecz budżetu – mówi prof. Tomasz Borecki w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.



Co prawda wywiad ukazał się jeszcze w ub. roku, ale podejmuje na tyle ważne zagadnienia, że warto go pokrótce streścić. Tym bardziej że opinie wypowiada doradca prezydenta.
Profesor zaczyna od ogólnego rozmiaru użytkowania w LP i przekonuje, że powinno wzrosnąć do ok. 39–40 mln m3, by za kilkadziesiąt lat znów osiągnąć poziom zbliżony do obecnego. W najbliższej zmianie ustawy o lasach, a konkretnie w ujęciu etatu całkowitego jako etatu użytków rębnych, przedrębnych i przygodnych, Tomasz Borecki upatruje możliwość wzrostu pozyskania aż o 2 mln m3 rocznie.
Były rektor SGGW jest też za dodatkowym opodatkowaniem LP. – Kiedy to przedsiębiorstwo powstawało, było deficytowe, dlatego uzyskało pewnego rodzaju ulgi podatkowe. Dziś Lasy dzięki reorganizacji zatrudnienia i dużej powierzchni są dochodowe. Dlatego uważam, że powinny być opodatkowane na rzecz budżetu – mówi i podpowiada inne niż CIT rozwiązanie: – Można się zastanowić, czy nie zmienić opodatkowania lasów ochronnych, których w LP jest ok. 50%.
Profesor uważa także, że jeśli po zmianach opodatkowania LP przestaną być rentowne, powinny otrzymać wsparcie z budżetu. Ten sam budżet pieniędzmi ściągniętymi z LP miałby zasilać gminy, na których terenie znajdują się lasy.
Doradca prezydenta kończy stwierdzeniem, że LP jako dobro publiczne powinny podlegać kontroli społeczeństwa. – Uważam, że powinna być powołana rada leśnictwa, która by opiniowała plany roczne i ich wykonanie.

RaZ