Głowienka, czernica, łyska, jarząbek oraz słonka – to gatunki ptaków, które od 2 stycznia zostały usunięte z listy gatunków zwierząt łownych. Oznacza to, że zostały wykluczone z pozyskania łowieckiego. Ministerstwo zapewnia, że podjęte działania będą miały pozytywny wpływ na występowanie wyżej wymienionych gatunków w Polsce oraz przyczynią się do lepszej ochrony zasobów przyrodniczych.
– Realizujemy to, co zapowiedzieliśmy. Żaden z tych gatunków nie ma negatywnego wpływu na gospodarkę rolną ani jakąkolwiek inną. Obserwujemy za to spadek populacji niektórych z nich. Wyłączenie ich z listy gatunków zwierząt łownych jest oczywistym krokiem. Różnorodność biologiczna jest wielkim bogactwem Polski i musimy ją chronić – powiedział Mikołaj Dorożała, główny konserwator przyrody, wiceminister klimatu i środowiska.
Ministerstwo zapewnia, że populacje czernicy i głowienki notują trend spadkowy. Z kolei jarząbek to nieliczny ptak lęgowy występujący w Sudetach i Karpatach oraz na wschodzie kraju. Jak podkreśla ministerstwo – jest gatunkiem mocno zagrożonym w środkowej Europie. Natomiast słonka to leśny, nieliczny, a miejscami co najwyżej średnio liczny ptak lęgowy.
Resort argumentuje swoją decyzję m.in. szansą na rozwój w Polsce tzw. turystyki ptasiej, czy ułatwieniem badań naukowych nad objętymi zmianą gatunkami ptaków. Dodatkowo przedstawiciele ministerstwa podkreślają, że polowania oprócz wpływu na liczebność prowadzą również do płoszenia zwierząt, co może mieć wpływ na obniżenie ich przyrostu populacyjnego.
Zupełnie innego zdania jest środowisko myśliwych, a także inne ministerstwa, instytucje państwowe i organizacje. Polski Związek Łowiecki twierdzi, że dane dotyczące trendów populacyjnych pochodzą sprzed kilkunastu lat i nie odzwierciedlają obecnej sytuacji. Według związku wykreślenie powyższych gatunków z listy zwierząt łownych, bez objęcia ich ochroną gatunkową, naruszy naturalną równowagę ekosystemu i stworzy lukę prawną. Ponadto myśliwi, dostarczając próbki do badań weterynaryjnych, odgrywają kluczową rolę w przeciwdziałaniu rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych wśród ptactwa. Podobnego zdania jest Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju wsi, które ostrzega, że wprowadzenie zmian może zagrozić hodowli drobiu i bezpieczeństwu żywnościowemu kraju. Ministerstwo Obrony Narodowej obawia się, że nieregulowana populacja ptaków może powodować zagrożenia dla infrastruktury wojskowej oraz opóźnienia w kluczowych inwestycjach obronnych. Resort infrastruktury ostrzega przed negatywnym wpływem nowych przepisów na bezpieczeństwo lotnicze i gospodarkę wodną. Swoje obawy wobec decyzji zgłosiły również m.in. Ministerstwo Rozwoju i Technologii, izby rolnicze, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Instytut Dziedzictwa Sokolniczego.