W niewielkim, ale malowniczym Prusicku, położonym nieopodal rzeki Warty w województwie łódzkim, odbyły się w czerwcu tego roku, po raz drugi, Międzynarodowe Zawody Drwali „Drwal na Wartą”.
W Prusicku udało się organizatorom ubiegłorocznej edycji powtórzyć sukces.
– Jesteśmy na tych zawodach dopiero drugi raz, ale są one przygotowane tak wspaniale, jakby ich organizatorzy robili to każdego dnia – z uznaniem mówił startujący w zawodach Kamil Szarmach, Mistrz Polski Drwali z 2024 roku.
Podobną opinią dzielił się po zakończeniu zawodów sędzia główny – Wojciech Jaroń. – Od strony technicznej materiał dla zawodników został przygotowany idealnie. Ani my, sędziowie, ani zawodnicy nie mieliśmy uwag. Dodatkowo, ze strony startujących zawodników nie wpłynęło po konkurencjach żadne odwołanie, więc uważam zawody w Prusicku za bardzo udane – mówił.
Zaangażowanie i pasja
Tak jak rok temu zawody przygotowało Stowarzyszenie „Nasze Prusicko” z sołtysem Piotrem Trojakiem na czele. Stowarzyszenie tworzą ludzie, którym zależy na rozwoju wsi i edukowaniu mieszkańców, którzy czerpią pożytki z lasów. I to właśnie dzięki wytrwałości organizatorów oraz konsekwencji, mimo wielu przeciwności, udało się doprowadzić do przeprowadzenia imprezy. Wielkim wsparciem była pomoc techniczna OSP KSRG Prusicko i Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Drwali Lignator oraz uczniów z Zespołu Szkół Leśnych w Brynku wraz z nauczycielem Piotrem Cwynarem. Niezawodne Nadleśnictwo Kłobuck zorganizowało i dostarczyło pale do konkurencji ścinki.
Zawody przeprowadzono w trybie dwudniowym, zgodnie z międzynarodowym regulaminem IALC, i były one kwalifikacją zawodników do Mistrzostw Polski Drwali 2025.
Ekipa zawodników
Aby sprawdzić swoje umiejętności w pięciu punktowanych konkurencjach, do Prusicka zjechało 31 sportowców. Polskę reprezentowało 23 zawodników, byli to profesjonaliści i juniorzy. Ponadto wystartowali goście z Łotwy, Słowacji, Słowenii i Węgier (po dwóch uczestników z każdego kraju). Impreza w Prusicku była wyjątkowa, gdyż można było obserwować kunszt posługiwania się pilarką aż trzech startujących zawodniczek: Eveliny Afanasjevy z Łotwy, Boglarki Veres z Węgier i dobrze znanej reprezentantki naszego kraju Julii Królik. Konkurencje ścinki, wymiany piły łańcuchowej, przerzynki złożonej i kombinowanej rozgrywano zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia zawodów. Widowiskowa konkurencja ścinki masztów na cel rozegrana została na bardzo wysokim, wręcz światowym poziomie. Aż 17 zawodników uzyskało wynik powyżej 600 pkt! Najlepszy okazał się Słoweniec Robert Čuk, obecny Mistrz Świata w tej kategorii z 2024 r., który uzyskał świetny wynik 656 pkt. Drugie miejsce zdobyła nasza reprezentantka Julia Królik z wynikiem 652 pkt, a trzecie z 650 pkt Marek Lubas ze Słowacji.
Konkurencja wymiany piły łańcuchowej na czas również trzymała w napięciu zawodników i publiczność. Rozegrana została na wyrównanym i wysokim poziomie. 132 pkt (na 140 pkt) uzyskało aż trzech zawodników: Kamil Szarmach oraz Słoweńcy Robert Čuk i Simen Drasler. Drugi wynik (130 pkt) uzyskał Matus Sitarik ze Słowacji, a trzeci (128 pkt) ex aequo Jakub Rzepa i Marek Lubas.
Zmagania z przerzynką kombinowaną najprecyzyjniej wykonał Robert Čuk, zdobywając 198 pkt. Drugi (183 pkt) wynik uzyskali Jakub Rzepa i Matus Sitarik, a trzeci (180 pkt) Karol Laskowski.
Najdokładniejszy w przerzynce na dokładność okazał się Zenon Sobolewski (253 pkt), drugi wynik należał do Kacpra Wirkusa (246 pkt) i trzeci (241 pkt) do Romualda Aleksanderka.
Pierwszy dzień zmagań zakończono niepunktowaną dodatkową konkurencją, którą była sztafeta narodów, rozgrywana głównie podczas Mistrzostw Świata Drwali. Polega ona na zespołowym wykonaniu szeregu cięć na kłodach zamontowanych w pozycjach pionowych i poziomych. To świetna zabawa dla startujących zawodników, gdyż oprócz sprawdzenia się na czas w stworzonych doraźnie drużynach, wymyślane są nazwy dla owych czteroosobowych drużyn. W sztafecie startują równocześnie dwie drużyny, a zawodnicy mają za zadanie dokonać precyzyjnych cięć na czas w miejscach zaznaczonych na kłodach. Sztafeta to zawsze także gratka dla publiczności i nie inaczej było w Prusicku.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Dodatkową ciekawostką i elementem edukacyjnym przeprowadzonym przez członków Lignatora, Marka Bagrowskiego i Jana Maciejewskiego, był pokaz użycia piły łańcuchowej na założonych na kawałek drewna spodniach antyprzecięciowych. Podczas całych zawodów panowie ze stowarzyszenia Lignator starali się przybliżać gościom reguły poszczególnych konkurencji oraz zasady bezpiecznych zachowań podczas pracy pilarką.
Drugiego dnia zawodnicy kończyli swoje starty w konkurencjach i wedle uzyskanej liczby punktów, od najniższej, startowali w parach w finałowej, atrakcyjnej konkurencji, którą było okrzesywanie. W ruch poszły pilarki, a zawodnicy uzyskiwali świetne wyniki. Ponownie w tej konkurencji aż 17 zawodników zdobyło ponad 400 pkt. Najlepszy okazał się Matus Sitarik (450 pkt), drugi był Tomasz Bilski (448 pkt), a na trzecim miejscu uplasowali się Kamil Szarmach i Robert Čuk (446 pkt).
Międzynarodowe podium
Zwycięzcą MZD w Prusicku został Robert Čuk (1663 pkt), drugie miejsce zdobył Matus Sitarik (1628 pkt), a trzecie wywalczył nasz reprezentant Kamil Szarmach (1627 pkt).
Wielki ukłon należy się dziewięciu sędziom, którzy w słońcu – i dosłownie w pocie czoła – trzymali pieczę nad prawidłowym przebiegiem wszystkich konkurencji, a także dbali o bezpieczeństwo startujących zawodników. Poza sędzią głównym – Wojciechem Jaroniem – sędziami odpowiedzialnymi za poszczególne konkurencje byli: Marek Krakowski z Nadleśnictwa Lubliniec, Grzegorz Wrona z Nadleśnictwa Koszęcin, Andrzej Kwarciak i Radosław Boruszak z Nadleśnictwa Prudnik, Przemysław Dec i Sławomir Momot z Nadleśnictwa Tułowice, Edmund Grata oraz Grzegorz Kaczmarczyk z Nadleśnictwa Olesno.
Oczywiście, jak to podczas zawodów bywa, szrankom zawodników towarzyszyło wiele dodatkowych atrakcji. Były koncerty, konkursy, wystawy zabytkowych aut w otoczeniu licznych stoisk zarówno gastronomicznych, jak i promocyjnych. Sponsorzy oraz fundatorzy nagród dla zawodników, m.in. Stihl i AlkiPower, prezentowali na stoiskach swoje produkty i maszyny.


























