Porozumienie państwowych leśników z drzewiarzami

Lasy Republiki Słowackiej (LSR), zarządzające słowackimi lasami państwowymi, poinformowały 4 października 2025 r., że po serii negocjacji ze Stowarzyszeniem Przetwórców Drewna Republiki Słowackiej (ZSD SR) zagwarantowały nabywcom drewna stabilność dostaw surowca. Do końca 2025 r. dostawy drewna do każdego jego odbiorcy mają zostać zrealizowane w co najmniej 85%.

LSR tak piszą w swoim komunikacie prasowym o rozmowach z drzewiarzami: Wynikiem konstruktywnego dialogu było porozumienie, zgodnie z którym do końca roku kontrahenci będą mieli zagwarantowane dostawy drewna w uzgodnionych w umowie ilościach z odchyleniem +/- 15%. Rozmowy potwierdziły, że obawy o realizację dostaw są nieuzasadnione. LSR i przetwórcy drewna osiągnęli porozumienie, wyjaśnili swoje stanowiska i pozostają w konstruktywnym dialogu na temat dalszego rozwoju współpracy.

Należy podkreślić, że negocjacje dotyczyły przede wszystkim dostaw iglastego drewna okrągłego, którego ilość w naturalny sposób maleje ze względu na kończenie uprzątania powierzchni poklęskowych i wydzielanie powierzchni leśnych na rzecz parków narodowych. LSR dostarczają na rynek surowiec drzewny w ilościach zależnych bezpośrednio od rozmiaru pozyskania, dyktowanego wymogami stopniowego użytkowania lasu. Cena drewna iglastego wzrosła w ostatnim kwartale średnio o 7 euro, ale oferta LSR dla przetwórców pozostaje konkurencyjna. Ponadto LSR od dawna zaopatrują w surowiec nie tylko partnerów strategicznych, ale także regionalnych przetwórców drewna. Należy jednak pamiętać, że udział LSR w słowackim rynku drewna wynosi ok. 41% i same LSR nie są w stanie zaspokoić całego popytu. Znaczną ilość drewna na Słowacji dostarczają również inni państwowi zarządcy lasów oraz prywatne i kościelne gospodarstwa leśne. LSR (…) są otwarte na rzeczową i profesjonalną komunikację i poszukują rozwiązań w interesie stabilnego rozwoju słowackich zakładów przerobu drewna.

Sytuacja na słowackim rynku drewna stała się napięta po tym, jak we wrześniu LSR wstrzymały na tydzień dostawy iglastego drewna okrągłego do większości jego odbiorców. W reakcji na to ZSD SR zarzuciło państwowym leśnikom nadużywanie ich monopolistycznej pozycji na rynku drewna i rujnowanie podstaw egzystencji całego segmentu prymarnego przerobu drewna na Słowacji. Leśnicy tłumaczyli się tym, że część drewna iglastego została w ostatnim tygodniu września przekierowana do firm, które zaoferowały premię za dostawy wrześniowe w wysokości od 7 do 7,5 euro/m3.

LSR działają w formie przedsiębiorstwa państwowego. Mają w swojej pieczy przeszło 800 tys. ha lasów, co stanowi ok. 41% wszystkich lasów Słowacji. Zatrudniają przeciętnie 3320 pracowników, w tym ok. 2050 osób na stanowiskach nierobotniczych. W 2024 r. pozyskały 4,8 mln m3 drewna przy przyroście 5 mln m3.

Źródło: www.lesmedium.sk

Przepracował przeszło 40 lat w jednym leśnictwie

W październiku 2025 r, po 42 latach pracy w jednym leśnictwie, przechodzi na emeryturę leśniczy Bartolomej Samsely. Leśnictwo Cigánov, z którym ten słowacki leśnik związał całe swoje życie zawodowe, ma powierzchnię 900 ha i należy do nadleśnictwa Zámuty, które wchodzi w skład regionalnego gospodarstwa leśnego Vihorlat, będącego jednostką przedsiębiorstwa państwowego Lasy Republiki Słowackiej (LSR) zarządzającego słowackimi lasami państwowymi.

– Moim zdaniem leśniczy powinien spędzić w jednym leśnictwie długi okres. Tak, aby poznał las i wiedział, czego on wymaga. Jeśli leśniczy pracuje w jednym leśnictwie przez, powiedzmy, pięć lat, to wykona tam jedną trzebież wczesną w danym drzewostanie, jedno czyszczenie późne na danej powierzchni, a potem odejdzie. A przecież trzeba zobaczyć, jakie będą efekty drugiego czyszczenia. Trzeba zobaczyć, jak las zachowa się po trzebieży wczesnej. A to dlatego żeby leśnik wiedział, co zrobił dobrze, a co mógł zrobić inaczej.

W czasach, kiedy zaczynałem pracę, nie czekało się na naturalne odnowienie. W latach 80. XX w. przyjeżdżał nadleśniczy, wycinało się pas, starannie przygotowywało glebę i sadziło las. Jeszcze w latach 90. sadziłem od 100 tys. do 120 tys. sadzonek rocznie w swoim leśnictwie. Przez ostatnie 20 lat nie stosowałem odnowienia sztucznego. A jeśli już, to wykorzystywałem co najwyżej 1 tys. sadzonek. Przykro mi, że moi przełożeni nie doceniają tych wyników. W tym kontekście nie mogę nie powiedzieć, że nasz system wynagrodzeń jest tak przestarzały, że nie motywuje nas do osiągania takich wyników – zauważa Samsely.

Czy praca w jednym leśnictwie przez całe życie zawodowe może dać leśniczemu satysfakcję? Bartolomej Samsely wypowiada się jednoznacznie: – Tak, dlatego też zwykle mówię, że wybrałem bardzo dobry zawód i nigdy bym go nie zmienił. Leśnictwo to piękna dziedzina. Las ci się odwdzięczy, gdy będziesz w niego ingerował rozważnie, odpowiedzialnie i z wyczuciem, gdy sam będziesz zadowolony ze swojej pracy. Ja wciąż odczuwam pewien wewnętrzny uraz bezpośrednio po wykonaniu cięcia w drzewostanie.

W tutejszych drzewostanach bukowych mamy dwie warstwy, ponieważ w buczynach trudno jest uzyskać inną strukturę. Gdy podrost zaczyna sięgać ponad głowę, konieczne jest wyznaczenie cięć w okresie spoczynku wegetacyjnego, gdy leśniczy ma przegląd sytuacji.

W leśnictwie Cigánov zdecydowanie dominuje buk. Jego udział w odnawianych drzewostanach sięga 90%. Niemniej w każdej trzebieży wczesnej natrafia się na co najmniej osiem gatunków drzew o znaczeniu gospodarczym. Oprócz buka, dębu, jaworu i jesionu w miejscowych lasach można spotkać wiąz i lipę. Wśród drzew iglastych dominuje modrzew, ale występuje również jodła, daglezja,
sosna i świerk.

Kiedy tu przyjechałem przeszło 40 lat temu, do drzewostanów wprowadzano już więcej gatunków drzew. Obecny skład gatunkowy nie jest więc tylko efektem mojej pracy. Na początku byłem trochę sfrustrowany, nie mogłem pojąć, po co tyle gatunków. Ale potem zacząłem przywiązywać dużą wagę do tego, który gatunek w której części odnawianej powierzchni powinien się znaleźć, aby mógł wzrastać w optymalnych warunkach siedliskowych.

Stosowaliśmy grupowe odnowienie sztuczne. Sadziliśmy grupę modrzewia, grupę dębu. Kluczową sprawą jest to, że udało nam się utrzymać zróżnicowany skład gatunkowy po trzebieżach wczesnych. Przykładowo: w naszych drzewostanach jest miejsce na dąb, jawor i jesion, i te gatunki utrzymały się i utrzymają w składzie. Uważam to za wielki sukces.

Trzeba powiedzieć, że prawidłowe prowadzenie cięć w drzewostanach to wielka sztuka. To już nie jest to samo, co dawne wyznaczanie trzebieży wczesnej w litej buczynie. Po przyjeździe tutaj kończyłem stary plan urządzenia lasu przez około dwa lata. Potem był dwuletni przejściowy plan urządzenia lasu na lata 1985–86. Na początku każdego dziesięciolecia szczegółowo planowałem wszystkie trzebieże wczesne i późne oraz wszystkie czyszczenia. Zachowywałem pięcioletnie nawroty cięć, aby las mógł trochę odpocząć – wspomina Bartolomej Samsely.

Źródło: www.lesmedium.sk