O „śmiecio-grzybach AI” mogliśmy usłyszeć zarówno na kanałach Lasów Państwowych – pomysłodawców kampanii, jak i w ogólnopolskich mediach. Co ciekawe, kampania odbiła się szerokim echem nie tylko w środowisku leśnym. Zauważyły ją również portale branżowe zajmujące się marketingiem, grafiką i reklamą. Projekt został nominowany w najważniejszym konkursie branży kreatywnej w Polsce – Konkursie Klubu Twórców Reklamy.
Motyw grzybów okazał się wdzięcznym tematem – nie tylko dla grzybiarzy. Sięgnęła po niego w sierpniu tego roku „Sztuczna Polska”, wykorzystując go w zupełnie innym kontekście – jako przestrogę przed bezrefleksyjnym użyciem ChataGPT.
Przyjrzyjmy się bliżej tym dwóm kampaniom, w których główną rolę odegrał grzyb – ale nie byle jaki, bo grzyb AI!
Śmiecio-grzyby w akcji
Puszynka leśna, butelczak wiecznisty, papierzak szkaradny, elektrus rdzawy, mobilek oponiasty– oto bohaterowie kampanii reklamowej stworzonej przez Lasy Państwowe. Śmiecio-grzyby raz wyrzucone w lesie, pozostają w nim na lata. Papierzak szkaradny zostanie tam ponad miesiąc, butelczak wiecznisty przez 500 lat, mobilek oponiasty – 300 lat.
Kampanii towarzyszył hasztag #Zabierz5zLasu, zachęcający do prostego działania – zabrania ze sobą choćby pięciu śmieci znalezionych w lesie. Lasy Państwowe do wygenerowania grafik sięgnęły po sztuczną inteligencję, angażując specjalistów z branży kreatywnej – Szymona Demirkola i Martineza Swystuna.
Jak podkreślają pomysłodawcy projektu, kluczowym celem kampanii było nie tylko zmniejszenie ilości śmieci w lasach, ale także pokazanie, że każdy z nas ponosi odpowiedzialność za wspólne dobro, jakim jest przyroda.

Grzyby halucynogenki
Temat grzybów stał się również punktem wyjścia w żartobliwej, a zarazem refleksyjnej kampanii w Social Mediach. Na Instagramie profilu @sztuczna_polska pojawił się filmik pt. „Twój wujek i ChatGPT na grzybach”.
Scenariusz wygląda niewinnie – grzybiarz pyta ChatGPT, czy znaleziony okaz jest jadalny. Model odpowiada twierdząco, więc bohater przygotowuje z niego potrawę. Po spożyciu zaczynają się halucynacje – w lesie pojawia się smok wawelski z potomstwem, Reksio czy Snoopy.
Bajkowa fabuła ma jednak poważne przesłanie. Twórcy filmiku pokazują, że bezkrytyczne korzystanie z AI może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Generatywne modele mogą „halucynować”, czyli tworzyć nieprawdziwe informacje. Wniosek? Zanim uwierzymy w to, co poda nam sztuczna inteligencja, powinniśmy przepuścić jej odpowiedzi przez własny filtr – zdrowy rozsądek i doświadczenie.
Jak piszą twórcy filmiku na swoim Instagramie, czasem warto „korzystać z własnej inteligencji… żeby nie obudzić się w lesie”!
