Dolina Chochołowska – Wielka wycinka w prywatnych lasach

Jak informuje jeden z ogólnopolskich dzienników, mimo planów związanych z wykupem przez Skarb Państwa prywatnych gruntów znajdujących się w Doli-nie Chochołowskiej i włączenia ich do TPN, szanse na takie działania są na razie marne. Winne temu są polityka i… góralski temperament. Całe zamieszanie związane z tym obszarem wywołała wycinka, jaka odbywa się tam obecnie na niespotykaną dotąd skalę.

W dokumencie z MKiŚ, do którego dotarła gazeta, czytamy, że: Sytuacja prawna w odniesieniu do własności gruntów na obszarze TPN jest niezwykle skomplikowana. W chwili obecnej ok. 3221 ha gruntów znajduje się w rękach prywatnych, co stanowi 15% ogólnej powierzchni Parku. Na tę powierzchnię przypadają obszary stanowiące własność osób fizycznych, osób prawnych, wspólnot religijnych oraz spółek leśnych. Dolina Chochołowska i jej okolice należą w dużej części do Wspólnoty Witowskiej. Prowadzona jest tam gospodarka leśna, a surowiec trafia do tartaków. Wycina się też drzewa nad doliną, m.in. przy szlakach prowadzących na szczyty Tatr Zachodnich, choćby Grzesia. Wobec takich działań, by zwiększyć efektywność zarządzania i realizowanie zadań na rzecz ochrony przyrody przez TPN, słuszne wydaje się w przyszłości nabycie przez Park wszystkich gruntów prywatnych. TPN od lat czyni rozliczne starania, aby zmniejszać udział własności prywatnej. Park nabywa nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa i na własność Parku, w zależności od zasad i źródeł finansowania. Mając na uwadze potrzebę ograniczania własności prywatnej w obszarze Parku, zbierane są oferty od osób zainteresowanych sprzedażą i przedkładana jest im informacja o możliwościach i zasadach, na jakich może zostać zrealizowana transakcja. Wykupy gruntów nie są jednak zadaniem łatwym, ponieważ w Parku znajdują się m.in. osiedla stale zamieszkane przez miejscową ludność oraz grunty leśne i rolne przez nich wykorzystywane, a także własność Kościoła katolickiego – jak twierdzą specjaliści z MKiŚ. Ministerstwo przyznaje, że wie o łamaniu prawa przez prywatnych właścicieli na terenie Doliny. W związku z powyższą sytuacją TPN napotyka liczne problemy wynikające z obecności własności prywatnej, głównie dlatego że właściciele często chcą wykorzystywać swoje nieruchomości, np. przeznaczając je na cele mieszkaniowe czy działalność gospodarczą, co nie zawsze dzieje się zgodnie z przepisami, a tym bardziej nie sprzyja ochronie przyrody. Czy wobec tego wykup jest możliwy? Nie jest to takie pewne. Nawet sama wiceminister Małgorzata Golińska ma pewne obawy: – Trzeba wziąć pod uwagę temperament górali i ich poczucie wartości. Nie zalecam. Podobnego zdania są także inni posłowie partii rządzącej, którzy twierdzą, jak np. Jan Piczura, działacz PiS, że – Ta ziemia była w rękach naszych rodzin, jeszcze zanim Polska odzyskała niepodległość. Mało kto chciałby ją sprzedać. Mamy prawo do prowadzenia gospodarki leśnej na tym terenie i z tego korzystamy. MKiŚ ma więc twardy orzech do zgryzienia.

BaszA