Pierwszy sprowadzony do Niemiec egzemplarz małego forwardera Vimek 870.2
Małe forwardery cieszą się w Niemczech coraz większym zainteresowaniem. Maszyny firmy Vimek nie są tu wyjątkiem. Wysłannicy redakcji niemieckiego miesięcznika „Forst & Technik”, poświęconego technice i przedsiębiorczości leśnej, sprawdzili, jak się sprawuje pierwszy sprowadzony do Niemiec egzemplarz forwardera Vimek 870.2. Przedstawiamy skrót ich relacji z wizyty u użytkownika tej maszyny.
Forwarder Vimek 870 NG (Next Generation), który jest maszyną większą od modeli Malwa i Terri, ale mniejszą od tradycyjnych 10-tonowych forwarderów trzebieżowych, został wprowadzony na rynek przez szwedzkiego producenta wiosną 2022 roku. Pierwsza odsłona tej maszyny – wersja Vimek 870.1 NG – została zaprezentowana w czerwcu tego samego roku na targach leśnych Elmia Wood w Szwecji. Następna odsłona – opatrzona nowym logo firmowym wersja Vimek 870.2 – pojawiła się już jesienią 2023 roku. Do sprzedaży trafiła zaś w 2024 roku.
Oferowana przez firmę Vimek zmodernizowana odsłona linii maszyn Nowa Generacja, wyróżniająca się nowymi barwami firmowymi, obejmuje oprócz forwardera 870.2 także harwester 470. Kabiny maszyn w wersji 2 mają barwę ciemnoszarą i kontrastują z resztą konstrukcji, która jest jasnoszara. Wcześniej całe maszyny były jasnoszare. Dostęp do pomp hydraulicznych pod kabiną, którą można odchylić, został znacznie ułatwiony. Zdejmowane osłony, które znajdują się pod maszyną, zapewniają łatwy dostęp do podzespołów.
Niemiecki przedsiębiorca leśny z regionu Allgäu w południowej części pogranicza Bawarii i Badenii-Wirtembergii, Sebastian Hipp, użytkuje forwarder Vimek 870.2 od połowy lutego 2025 roku. Maszyna ma na liczniku 230 mth. Jak dotąd Hipp jest z niej całkowicie zadowolony. Dla przedsiębiorcy jedną z najważniejszych innowacji jest standardowe wyposażanie forwardera w wersji 2 w opony sześćsetki (600/40–22.5). Szerokie opony z założonymi półgąsienicami Cover-B firmy Olofsfors skutecznie zmniejszają nacisk na podłoże małej maszyny.
Siedem ton ładowności
Na pierwszy rzut oka forwarder Vimek 870.2 wcale nie wydaje się taki mały. Dopiero konkretne wartości gabarytów ujawniają różnicę między nim a standardowymi forwarderami o ładowności 10–14 t. Z oponami sześćsetkami na kołach forwarder Vimek ma 2,4 m szerokości, a z oponami pięćsetkami – jedynie 2,22 m. Całkowita długość maszyny wynosi 7,7 m, przy czym 4 m przypadają na skrzynię kłonicową.
W odróżnieniu od swojego konstrukcyjnego poprzednika model 870.2 nie ma hydraulicznie regulowanych kłonic. Konstruktorzy zrezygnowali z tej opcji na rzecz większej ładowności. Przy masie własnej 6,8 t maksymalna ładowność forwardera sięga 7 t. Prześwit wynosi 46 cm, czyli o 20–30 cm mniej niż w przypadku większych modeli forwarderów. Wysokość transportowa, wynosząca tylko 2,92 m, ułatwia przewóz maszyny.
Nowy żuraw przeładunkowy
Żuraw przeładunkowy Cranab FC5, zamontowany na maszynie Hippa, to całkowicie nowa konstrukcja, która od swojej poprzedniczki, modelu FC53, odróżnia się schowanymi wężami hydraulicznymi. Podwójnie teleskopowany żuraw o masie 800 kg ma wysięg 8,3 m. Moment udźwigu wynosi 51 kNm. Przy pełnym wysięgu FC5 dźwiga 350 kg (po odjęciu 130 kg masy chwytaka Gripen 020 pozostaje jeszcze przeszło 200 kg rezerwy). Większość zrywanych sztuk drewna i tak zresztą bywa odkładana bliżej szlaku operacyjnego. Żurawiowi nie brakuje więc siły udźwigu. Forwarder Vimek 870.2 jest standardowo wyposażany w mniejszy żuraw, model Cranab FC4 z chwytakiem Gripen 015. Sebastian Hipp zdecydował się jednak na montaż większego modelu.
Nie zaszkodziło to jego maszynie. Dzięki stosowaniu blokady przegubu centralnego forwarder z większym żurawiem pozostaje wyjątkowo stabilny. Nawet przy większym wysunięciu żurawia w bok maszyna się nie chwieje. Niemniej w przypadku grubszych, pięciometrowych kłód Erik Müller, operator forwardera, chwyta zawsze tylko jedną kłodę, mimo że chwytak z łatwością poradziłby sobie z dwiema. – Chodzi o moment obrotu – sygnalizuje operator. W terenie o dużym nachyleniu obracanie zawsze oznacza też podnoszenie. Przy wartości momentu równej 13 kNm mechanizm obrotowy, który obraca stosunkowo delikatną kolumnę żurawia o 380 stopni w jedną i drugą stronę, osiąga na zboczu granicę swoich możliwości. W terenie płaskim tego ograniczenia nie ma: chwytak można w pełni wypełnić.
Żuraw wymaga wydajności hydraulicznej 40–80 l/min przy ciśnieniu 240 b. Wydajność hydrauliki roboczej forwardera Vimek sięga 120 l/min, toteż zasilanie żurawia jest bardzo solidne. Z kolei do zasilania napędu jezdnego wystarcza wydajność hydrauliczna wynosząca zaledwie 22 l/min przy ciśnieniu 175 b. Z tego też względu maksymalna prędkość jazdy forwadera Vimek 870.2 wynosi jedynie 18 km/h. W przekładni stosowane są dwa zakresy prędkości. Maszyna napędzana jest ekonomicznym, czterocylindrowym silnikiem dieslowskim Cat o mocy 55 kW.
Duża kabina
Kabina jest zaskakująco przestronna. Operator steruje maszyną za pomocą minidżojstików. Do obsługi żurawia może być stosowany system inteligentnego sterowania żurawiem (ICC) firmy Cranab, ale forwarder Hippa jest wyposażony w system tradycyjny, który w zupełności wystarcza przedsiębiorcy. Duży centralny wyświetlacz udostępnia informacje o wszystkich danych dotyczących pracy maszyny. Obok niego zainstalowany jest ekran wyświetlający obrazy z tylnej kamery.
Obrotowy fotel w wersji standardowej może być ustawiany w trzech kierunkach: ku masce silnika (jazda), ku skrzyni kłonicowej (przeładunek) i ku drzwiom (wsiadanie i wysiadanie). W reakcji na sugestię wielu operatorów ma zostać dodana jeszcze jedna pozycja, a mianowicie ustawienie dokładnie pomiędzy pozycją do jazdy a pozycją do przeładunku, umożliwiające wykonywanie obu tych czynności bez konieczności obracania fotela.
Zwrotne podwozie tylne
Dla Sebastiana Hippa jedną z najważniejszych cech forwardera Vimek 870.2 jest mechanizm kierowania tylną częścią maszyny. Tylna oś boogie, zamontowana na sworzniu centralnym, jest obracana w lewo i w prawo za pomocą dwóch siłowników dociskowych. Obrót może się odbywać w trybie automatycznym (wtedy tylne podwozie skręca podobnie jak przyczepa wleczona w samochodowym zestawie do transportu dłużyc, obracając się w sposób zsynchronizowany ze skrętami przedniej części forwardera) lub w trybie ręcznym (wówczas tylne podwozie może zostać skręcone tak, aby forwarder poruszał się w trybie „psiego chodu”). Boczne przesunięcie kół przednich względem tylnych zmniejsza szkody glebowe, co ma szczególne znaczenie przy pracy na glebach podatnych na destrukcję.
Podczas skręcania, np. przy wyjeżdżaniu ze szlaku operacyjnego na drogę leśną (lub przy zjeżdżaniu z niej na szlak), mechanizm kierowania częścią tylną zmniejsza siły ścinające wywierane przez koła na podłoże. Ruchoma oś tylna zapewnia forwarderowi oczywiście większą zwrotność.
Sprzęt duży i mały
Sebastain Hipp ma dwa egzemplarze harwestera Ponsse Scorpion King. Sam obsługuje jeden z nich. Ojciec Sebastiana, Peter, jest operatorem małego harwestera Jarcrac. Oprócz forwardera Vimek 870.2 Hipp ma trzy inne maszyny zrywkowe – forwardery Ponsse Elk, Ponsse Gazelle i John Deere 1410. Do tego dochodzą ciągnik leśny Valtra i 26-tonowa koparka Kobelco doposażona we wciągarkę linową.
W 2014 r. firma Hipp przymierzyła się do produkcji maszyn leśnych o rekordowych gabarytach. Wspólnie z przedsiębiorstwem Haas, które zajmuje się dystrybucją harwesterów i forwarderów firmy John Deere w Bawarii oraz produkcją sprzętu leśnego, zbudowała wielki harwester Raptor – bodaj najcięższą jak dotąd maszynę leśną w Niemczech. Raptor był używany do wyjmowania drzew w pozycji stojącej z drzewostanu z odnowieniem w warstwie dolnej. Spłonął jednak podczas pracy w Meklemburgii-Pomorzu Przednim w 2022 roku. – Właściwie chcieliśmy zbudować następny egzemplarz Raptora, ale wojna na Ukrainie i jej następstwa spowodowały tak gwałtowny wzrost kosztów, że projekt stał się nieopłacalny – wyjaśnia Sebastian Hipp.
Zmiana strategii
Obecnie w regionie Allgäu, gdzie działa firma leśna Sebastiana Hippa, jest wyjątkowo dużo lasów wymagających wykonania trzebieży wczesnej. Rosną one na terenach, które przed laty zostały dotknięte klęskami żywiołowymi (orkany Wiebke i Lothar). – W trzebieży wczesnej nie ma szans na powodzenie finansowe, gdy się pracuje dużą maszyną – uważa przedsiębiorca. Dlatego jego firma przestawiła się z maszyn dużych na małe. Sebastian Hipp nie był jednak zbytnio zadowolony z wydajności forwardera Jarcrac. Szukając maszyny, która w większym stopniu odpowiadałaby jego oczekiwaniom, zainteresował się właśnie forwarderem Vimek 870.2.
Forwarder Vimek jest przystosowany do ruchu drogowego: ma kierunkowskazy, światła przednie i tylne oraz światła stopu. Może się więc przemieszczać na własnych kołach między nieodległymi powierzchniami manipulacyjnymi, toteż w wielu przypadkach nie jest konieczny transport pojazdem niskopodwoziowym. Maszynie Sebastiana Hippa brakuje jednak jeszcze oficjalnego dopuszczenia do ruchu drogowego. Wniosek został już dawno złożony w odpowiednim urzędzie. – Urzędnicy mają najwyraźniej mnóstwo czasu – krytycznie zauważa przedsiębiorca.
Szybki serwis
Przez okres pierwszych 230 mth maszyna Hippa działała bez zarzutu. Akurat kiedy wysłannicy pisma „Forst & Technik” kończyli wizytę na miejscu, Erik Maier stwierdził: Chłodnica oleju nie działa. Olej hydrauliczny robi się zbyt gorący. Później Sebastian Hipp przekazał telefonicznie reporterom następującą wiadomość: Na początku myśleliśmy, że przepalił się bezpiecznik, ale tak nie było. Nie znaleźliśmy przyczyny usterki. Po telefonie do serwisu w ciągu pięciu minut otrzymaliśmy schemat poprowadzenia przewodów chłodnicy oleju. Okazało się, że poluzowało się jedno złącze. Być może spowodowała to gałąź stercząca w pobliżu przegubu centralnego. W każdym razie reakcja serwisu odpowiadała wyobrażeniom Hippa o dobrej i szybkiej obsłudze.
Podsumowanie
Mały forwarder Vimek 870.2 jawi się jako wydajna kompaktowa maszyna oszczędzająca glebę. Może więc zainteresować tych przedsiębiorców leśnych, którzy chcą wzmocnić swoje pozycje na polu trzebieży wczesnych i którzy często pracują w lasach prywatnych oraz w drzewostanach rosnących na glebach podatnych na destrukcję.
Na podstawie: „Forst & Technik” 05/2025





