
– Skala szkód wyrządzanych przez zwierzęta objęte ochroną nie jest zbyt wielka. Rosną szkody wyrządzane przez bobry; w przypadku innych gatunków, wielkości te pozostają praktycznie bez zmian, co związane jest bezpośrednio z ich liczebnością – te słowa, wypowiedziane przez wiceministra Janusza Zaleskiego, doskonale podsumowują debatę, która miała miejsce 12 kwietnia podczas posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, a która dotyczyła szkód powodowanych przez zwierzęta objęte ochroną gatunkową.
Jak wobec powyższego kształtują się koszty,które ponosi Skarb Państwa z tytułu odszkodowań? W roku ubiegłym, „rozpasanie”1200 żubrów kosztowało 500 tys. zł (wzrost w ostatnich latach dość znaczny);500–800 wilków (różne dane) konsumowały trzodę za łączna sumę 500 tys. zł(wilki zagryzły 4 konie, 5 strusi i 22 daniele – wielkość ta lekko spada),70–100 (lub ponad 100) niedźwiedzi zniszczyło głównie pasieki na kwotę 140 tys.zł (spadek); 250 rysi szkody wyrządzało raczej sporadycznie, więc ich niewzięto pod uwagę. Natomiast rzeczywistym problemem są bobry, których styl życianaraził SP na kwotę 10 mln zł (szacuje się, że bobrów w Polsce jest od 30 do 60tys.). Odniesieniem dla tych wielkości może być ilość pieniędzy wydanych na pokrycieszkód wyrządzanych przez zwierzynę łowną – 30 mln zł.
Minister Zaleski, powołując się na dane zLitwy i Łotwy, twierdzi, że szkody od bobrów mimo naszych działań będą rosły –przykład naszych sąsiadów pokazuje, że mimo intensywnych zabiegów mających nacelu zmniejszanie populacji, ta utrzymuje się na stałym poziomie, a nawetwzrasta. Na dodatek wg. słów ministra Zaleskiego, koszt strzelenia jednegobobra kosztuje nawet tysiąc złotych.
Co w tej sytuacji robić mają poszkodowani?Poseł Tomasz Kulesza (PO) podpowiada – RDOŚ powinien określać liczbę osobnikówdanego chronionego gatunku występującego na terenie ich działania. Na podstawietej wiedzy powinien wydawać decyzje co do ograniczania ich liczebności. Nadodatek, zdaniem posła, winny pojawić się rekompensaty dla rolników z tytułuniemożności prowadzenia gospodarki rolnej, z powodu występowania danego gatunkuchronionego.
BSz
Fot. A. Wojcieszek