
Plan urządzenia lasu dla Puszczy Białowieskiej można śmiało określić jako najtrudniejszy plan dekady. Opracowany przez białostocki oddział BULiGL, chyba jednak na niewiele się przyda. Ministerstwo Środowiska ustanowiło bowiem limit pozyskania na poziomie ok. połowy pozyskania wyliczonego przez urządzeniowców.
Białowieski pul powstawał w latach 2010–11,jednocześnie dla trzech nadleśnictw wchodzących w skład Leśnego KompleksuPromocyjnego Puszcza Białowieska. Białostocki oddział Biura Urządzania Lasu iGeodezji Leśnej przygotowywało plan równolegle z planem zadań ochronnych dlaostoi Natura 2000 (dotychczas nie zatwierdzony). Powstawaniu planu towarzyszyłoduże zainteresowanie – narady będące częścią procedury planowania gromadziły pook. 100 osób, w maju ub. roku w Białowieży odbyła się duża konferencja, któramiała służyć wypracowaniu kompromisu pomiędzy rozbieżnymi oczekiwaniami, wprocesie konsultacji społecznych nadleśnictwa zgromadziły dziesiątki opinii.Spodziewając się dużego zainteresowania, BULiGL uruchomiło portal Okno naPuszczę (www.puszcza-info.buligl.pl), gdzie w wygodny sposób prezentowanoelementy przyszłych planów.
Ostateczna wersja pul trafiła pod koniecroku do zleceniodawcy, RDLP w Białymstoku, która zgodnie z procedurą przekazałaprojekt do Warszawy. Długo trwało nim DGLP przekazała projekt planuMinisterstwu Środowiska do zatwierdzenia – powodem były kontrowersje wokółlasów ochronnych, obejmujących wraz z rezerwatami przyrody ponad 90% lasówtrzech nadleśnictw (Białowieża – 100%, Browsk – 91%, Hajnówka – 99%). Dośćszybko zatwierdzono je dla Nadleśnictwa Białowieża. Gdy wnioski dla nadleśnictwBrowsk i Hajnówka oczekiwały na zatwierdzenie, zaczęto nawet mówić o wycofaniudecyzji dotyczącej Białowieży, m.in. z uwagi na istotne obniżenie dochodów gminz podatku leśnego.
Co dalej będzie działo się z planem, wktórym urządzeniowcy wyliczyli roczny poziom pozyskania drewna w latach 2012–21na 107 tys. m3? Wiceminister Janusz Zaleski przekazał publicznie podczaszebrania warszawskiego oddziału PTL, że decyzją ministra środo wiska poziompozyskania w Puszczy Białowieskiej wyniesie w tym roku 48,5 tys. m3.Ministerstwu wyraźnie nie zależy na przyjęciu ustaleń planu urządzenia, naktóry wydano 3,5 mln zł.
– Aparat pojęciowy leśnictwa nie pasuje doPuszczy Białowieskiej – mówił minister Zaleski, zaznaczając, że LP przegrywająkonflikt. – Mówienie, że w Puszczy można prowadzić gospodarkę leśną to argumentchybiony. Argumenty o odkładającym się przyroście, braku odnowienia, choćsłuszne merytorycznie, są nieskuteczne.
Minister nie pozostawił wątpliwości, że wsprawie tego, co będzie się działo w Puszczy nie zdecyduje 10-letni planurządzenia, a decyzje polityczne. Nakreślone alternatywy są dwie: uchwalenieobywatelskiego projektu zmian w ustawie o ochronie przyrody, który wyłączyuzgadnianie z gminami decyzji o powiększeniu parku narodowego (projekt zostałzaprezentowany w Sejmie 12 stycznia) lub też LP zaczną prowadzić działania,które będą przypominały działanie parku narodowego.
– Puszczy leśnicy nie przeszkadzają, aletego nie zrozumie społeczeństwo. Albo więc będzie park narodowy prowadzonyprzez Lasy Państwowe, albo park narodowy bez Lasów Państwowych. Ja optuję zapierwszą wersją, bo wówczas leśnicy zachowają twarz i pokażą, że potrafiąchronić przyrodę – konkludował minister.
RaZ