strona główna

Auto do lasu

Dacia Logan

Pikap Dacii to auto idealne dla nadleśnictwa, nawet jako wóz z zamontowanym agregatem gaśniczymRewelacyjny PikapekJuż tylko starsi Czytelnicy pamiętają takie produkty polskich fabryk jak Syrenę R-20 czy wcześniejszą od niej Warszawę w wersji pikap. Jak na swoje czasy były to naprawdę przyzwoite samochodziki. Potem pojawił się pikap zbudowany na bazie Poloneza, małe auta z importu, np. pikap powstały ze Skody Felicji.

Czytaj więcej

Jak radzić sobie z samochodem zimą?

Zima zła (dla młodzieży)Cóż się tak naprawdę stało tego roku? Spadł śnieg – opady wcale nie rekordowe. Przyszedł mróz – też daleki od zanotowanych ongiś wielkości. A tymczasem, jak Polska długa i szeroka, trwa motoryzacyjna niemoc i panika. Samochody nie chcą zapalać! Kiedy czytam relacje sponiewieranych zimą użytkowników samochodów, odnoszę wrażenie, że dotknięci tym kataklizmem są przede wszystkim ludzie młodzi, omamieni mantrą o globalnym ociepleniu (ostatnio zmienionym w poprawnej publicystyce na bardziej neutralne „zmiany klimatyczne”). Ano na kursach nie uczono, jak się zachować, gdy przyjdzie normalna, najnormalniejsza w naszym klimacie zima? Bo, o ile mnie pamięć nie zawodzi, za mojego życia ogłaszano już pięć czy siedem razy „zimę stulecia”...No to zapraszam na krótki kurs dla młodych, nim wpadnie im do głowy, by na podwórzu przy leśniczówce powielić oglądaną w telewizyjnych migawkach scenę z rozpalaniem ogniska pod samochodem lub ustawić suszarkę do włosów pod maską auta i pójść na obiad.

Czytaj więcej

Czeski SUV z himalajskim rodowodem

Auto śniegu Co kierowało marketingowcami Škody przy wyborze nazwy dla nowego produktu czeskiej fabryki? Himalajskie Yeti (w Tybecie nazywane kanguli) porusza się sprawnie w głębokich śniegach. To chyba właściwy trop.Walory tego samochodu, którym Škoda efektownie umocniła swoją pozycję w kategorii samochodów z napędem 4 x 4, do której weszła z Octavią, zostały docenione nie tylko w Czechach, gdzie Yeti został samochodem roku 2010, ale i za granicą. Już tylko jako ciekawostkę dodam, że auto wygrało również plebiscyt na kobiecy samochód roku w kategorii „Auto miejskie”.

Czytaj więcej

Off Road Test

Testowanie samochodów podczas dorocznego Off Road TestNa kurs!Na Off Road Test organizowany przez Agencję Motoryzacyjną Sierpowski zjechało 30 aut, mniej lub bardziej terenowych, stanowiących przegląd oferowanych w Polsce nowości. Testowanie samochodów przypominało momentami Rajd Paryż–Dakar.Nasz rynek okazuje się mimo kryzysu na tyle interesujący, że pojawiają się na nim nowi producenci, mający nadzieję znaleść dla siebie miejsce obok zasiedziałych już przedstawicielstw. Prócz samochodów stricte terenowych na teście pojawiły się też typowe bulwarówki, które zresztą kosztują tyle, że strach nimi zjechać z szosy, żeby nie zadrapać lakieru oraz „zwykłe” auta, tyle że z napędem na 4 koła. Producenci wymyślają zresztą wciąż nowe podkategorie tych aut – po SUV-ach i crossoverach pojawił się onroader. To samochód, którego jedynym elementem, (nieśmiało) zapraszającym do zjechania z asfaltu, jest nieco wyższy prześwit niż w miejskim bliźniaku, mający jednak wciąż napęd wyłącznie na jedną oś. Fakt, że uniesione zawieszenie sporo daje w jeździe po leśnej czy polnej drodze, ale specjalnie nie dziwi, że organizator imprezy przyklejał na przednich szybach niektórych wozów (na przykład Oplu Insygnii, samochodu roku prezentowanemu tu w wersji 4 x 4) karteczki z napisem „ASFALT!”, obawiając się, że na terenowej trasie mogłyby mieć kłopoty.

Czytaj więcej

Samochody na baterie

To, że w ostatnich tygodniach ceny na stacjach paliw spadły nawet o kilkadziesiąt groszy, cieszy, ale nie wydaje się zjawiskiem trwałym. Zasoby ropy i gazu skończą się przecież wcześniej czy później. Nawiasem mówiąc, po szaleństwach na światowych rynkach ropy cena za baryłkę spadła ponad dwukrotnie. Cena uwidaczniana w okienku dystrybutorów jakby nieco mniej... Ideą pojazdów elektrycznych interesują się coraz aktywniej koncerny samochodowe, o czym pisaliśmy w poprzednim materiale. Ale nie tylko one. Coraz więcej zapaleńców również w Polsce samodzielnie dokonuje przeróbki posiadanego (lub kupionego w tym celu) samochodu. Choć po raz pierwszy w Polsce przerobiony na elektryczny samochód udało się zarejestrować dopiero w 2000 r., to od tamtej pory bardzo wiele się zmieniło. Na I Ogólnopolski Zlot Pojazdów Elektrycznych i Hybrydowych, jaki odbył się w tym roku w Gdyni pod patronatem Ministra Gospodarki i Marszałka Województwa Pomorskiego, zjechała cała masa pojazdów poruszających się po lądzie, na wodzie, a nawet w powietrzu. Samochody takie wykonywane są w ramach prac dyplomowych w szkołach wyższych, jak choćby w Akademii Morskiej w Gdyni.

Czytaj więcej

Nie dać się szejkom

Zawirowania na światowym rynku paliw, rosnące bez opamiętania ceny ropy naftowej, wreszcie coraz bardziej realne widmo wyczerpania się zasobów tego surowca - wszystko to sprawia, że coraz więcej liczących się producentów samochodów prowadzi poważne badania nad zastosowaniem alternatywnych źródeł energii.Oczywiście, wszystko to już było. W czasie II wojny światowej wykorzystywano gaz drzewny (holtzgas), a widok ciężarówki z doczepionym generatorem tego paliwa, w którym spalało się najlepiej buczynę, nikogo nie dziwił. Produkowano także benzynę syntetyczną z węgla (wraca się do tego pomysłu, gdyż zapasy węgla wydają się zdecydowanie większe niż ropy). Źródeł napędu pojazdów jest multum: od baterii słonecznych po ogniwa wodorowe, a informacje o nowych rozwiązaniach pojawiają się najczęściej właśnie w okresie kryzysów paliwowych. Można rzecz jasna przypuszczać, że gdy objawi się jakieś rozwiązanie techniczne, wydajne i gotowe do masowej produkcji, ceny ropy polecą z pieca na łeb i wizyta na stacji benzynowej nie będzie nas przyprawiała o ból głowy, ale na razie to pieśń dalekiej przyszłości.

Czytaj więcej

Land Rover Defender

Prawie wszystkie samochody terenowe, jakie są dostępne na rynku, to efekt kompromisu - użytkownicy mają się w nich czuć jak najwygodniej (niekiedy wręcz komfortowo), a jednocześnie powinny one zachować jak najlepsze walory trakcyjne w trudnym terenie. Defender jest jednym z ostatnich modeli, którego twórcy takie kompromisy odrzucili. Choć auta te są dostępne także w nieco wzbogaconych opcjach, będę pisał o najbardziej mi odpowiadającej wersji klasycznej, najprostszej. 60 lat temu zwiedzający wystawę w Amsterdamie mogli po raz pierwszy zobaczyć Land Rovera - prostą konstrukcję z aluminiowej blachy, zabudowaną na podwoziu legendarnego Jeepa, a przeznaczoną dla rolników. Od tamtej pory znany z filmów podróżniczych i wojennych samochód wytwarzany jest w niemal niezmienionym kształcie, a 75% spośród bez mała dwóch milionów wyprodukowanych samochodów jest wciąż na chodzie, choć eksploatowane są w niezwykle trudnych warunkach! To nie jest samochód dla bizneswoman, która jeździ nim do fitness (jak słusznie zauważył redakcyjny kolega, w wyposażeniu dodatkowym samochodu powinien być spadochron, bo z wysokiego auta dość trudno się wysiada). To prawdziwy wóz terenowy.

Czytaj więcej

Jeep Commander

Nie pierwszy raz koncerny samochodowe sięgają po nazwy stopni wojskowych, by nadać je nowym modelom, wystarczy wspomnieć Opla Kapitana czy Admirała. Chrysler poszedł tą drogą i jednemu ze swych jeepów nadał nazwę Commander, czyli dowódca. Commander w brytyjskiej marynarce wojennej jest odpowiednikiem pułkownika. Skromnie - biorąc pod uwagę wartość (nie tylko finansową tego auta) poszukałbym raczej wśród generalicji... Ten największy z jeepów o kilka centymetrów we wszystkich wymiarach przerasta Grand Cherokee (choć zbudowany jest na tej samej płycie podłogowej). To z pozoru wydaje się niewiele, ale, po pierwsze, w samochodzie liczy się każdy centymetr, a po drugie, stylistyka nadwozia sprawia, że każdemu obserwatorowi wydaje się po prostu olbrzymi. Żadnych udziwnień - proste, by nie rzec wręcz surowe kształty, kwadratowe proporcje, pionowa przednia szyba - wydaje się, jakby ktoś na zamówienie ucywilizował jakiś sztabowy wóz terenowy. Styliści poszli nawet w takie szczegóły jak udawanie, że błotniki czy elementy kokpitu są przykręcane śrubami. To celowe nawiązanie do niepokonanego w terenie Willysa albo do starego, kanciastego Cherokee. Nie sprzyja to aerodynamice i w konsekwencji zużyciu paliwa przez tego kolosa, ale ktoś, kto zdecyduje się zapłacić niemałe pieniądze za Commandera, zapewne nie odczuje specjalnego dyskomfortu przy dystrybutorze. Apetyt na paliwo jest spory. Według producenta w mieście wynosi ono 13,5 l, w trasie 9,2 l oleju napędowego na 100 km. Nie udało mi się zmieścić w tych granicach...

Czytaj więcej

Kia Picanto

W swoim czasie dużym powodzeniem w Lasach cieszyły się poczciwe maluchy, które miały sporo zalet: jak wehikuł się zepsuł, można było go wziąć pod pachę i zanieść do domu, a naprawić na podwórku. Nie ma już takich prostych samochodów, ale dostępne auta mają sporo innych zalet.W  2003 r. na targach we Frankfurcie pokazano po raz pierwszy Kia Picanto. Europejczycy zobaczyli ją pierwsi, bo producent nie ukrywał, że jest to model celowany właśnie na rynki europejskie. Na tej samej wystawie pokazano również Fiata Pandę i od tej pory te dwa auta konkurują ze sobą. Picanto odnosił spore sukcesy: od momentu wejścia na rynek sprzedano (tylko w Europie) ponad ćwierć miliona tych pojazdów). Koreańczycy zdecydowali się więc na jego modernizację i... obniżenie ceny!

Czytaj więcej

Land Rover Discovery

Marka Land Rover należy do najbardziej zasłużonej w rozwoju samochodów terenowych. Jej historia sięga pierwszej połowy ubiegłego stulecia. Nie bez kozery można powiedzieć, że jazda nim to jak obsługiwanie angielskiego króla. W  1948 r. powstał w Anglii pierwszy produkcyjny egzemplarz Land Rovera i chyba nikt wówczas nie przypuszczał, że prymitywne auto dla rolników zrobi oszałamiającą karierę na całym świecie, wyznaczając kierunki rozwoju i kryteria, jakim winien odpowiadać prawdziwie terenowy samochód. Najnowsza generacja Land Rovera Discovery, jaką miałem okazję pojeździć, jest najlepiej sprzedającym się modelem spośród terenowych aut tej firmy, Anglicy zaś nazywają ją pieszczotliwie disco. Gdyby trzeba było zawrzeć w dwóch słowach wrażenia z testu, napisałbym "terenowy komfort", z naciskiem jednak na słowo "komfort". Bo też wyposażenie Discovery jest zdecydowanie ponadnormatywne, nawet jak na luksusowe auta, a z drugiej strony konstruktorzy zrezygnowali z nieodłącznego atrybutu terenówki, jaką jest rama.

Czytaj więcej

Nissan Pathfinder

Nissan wycofał z produkcji model Terrano i powstałą lukę w ofercie zastąpił większym i bardziej luksusowym Pathfinderem. Auto jest nieprzypadkowo podobne do Navary, gdyż ma z tym pikapem wspólną platformę.Samochód jest olbrzymi, wymiarami prawie porównywalny z Patrolem. Może przewozić 7 pasażerów w bardzo komfortowych warunkach. Auto, które udostępniono nam do testów, było wyposażone we wszystko, co można sobie zamarzyć, według mnie aż za bardzo. (Rozumiem wygodę z zapamiętywaniem kilku pozycji fotela kierowcy albo z pilotem, którego nie trzeba wyjmować z kieszeni, by uruchomić samochód, ale już czujnik deszczu jest nikomu niepotrzebnym gadżetem).

Czytaj więcej

Jazda oszczędna

W poprzednim tekście wspomniałem o tym, że pewna dama uzyskała w Jeepie Patriot zużycie paliwa 4,18 l/100 km. W dzisiejszych czasach, gdy ceny paliw rosną zdecydowanie szybciej niż pensje, warto podjąć starania, by nasze auto paliło jak najmniej. Przyniesie to wymierne korzyści nie tylko dla środowiska naturalnego, ale i dla naszych kieszeni.W  swoim czasie udało mi się wygrać bardzo mocno obsadzony rajd oszczędnościowy. Pod nadzorem komisji technicznej na samochodzie Mitsubishi Carisma z benzynowym silnikiem (!) uzyskałem zużycie 2,9 litra paliwa na 100 km, a w przeliczeniu na przemieszczoną tonę masy całkowitej pojazdu było to ledwie 1,9 litra. Fanatycy takich jazd stosowali ongiś najprzeróżniejsze i najdziwniejsze metody, by uzyskać minimalne spalanie. Prócz gmerania w silnikach koncentrują się na zminimalizowaniu oporów toczenia (nawet stosując olej zamiast smaru w przegubach, czy pompując opony do granic wytrzymałości) i oporów powietrza, by poprawić producentów we współczynniku Cx. Wyłączają ponadto co się tylko da, a co zużywa energię. Zdecydowana większość tych metod jest intensywnie tropiona przez komisje techniczne, a spryciarze dyskwalifikowani, gdyż chwyty te nie nadają się do zastosowania w normalnej eksploatacji. Na zużycie paliwa mają wpływ dwa zasadnicze elementy: stan samochodu i - równie ważny albo i ważniejszy - technika jazdy.

Czytaj więcej

Jeep Patriot

Firma Chrysler, właściciel legendarnej marki Jeep, oferuje obecnie na europejskich rynkach największą w historii liczbę modeli samochodów przeznaczonych do poruszania się - również - poza utwardzonymi drogami. Jednym z tej złotej siódemki jest Patriot, teoretycznie tylko SUV, ale o naprawdę niezłych walorach terenowych.Segment ten jest dla producentów tak atrakcyjny, że liczba firm, które w swej ofercie mają SUV-y stale rośnie. Do cenionych na rynku kompaktowych SUV-ów Jeep dołączył z dwoma modelami: Compasem i Patriotem, którym miałem możliwość pojeździć, samochodem dostępnym na naszym rynku od jesieni 2007. Patriot bardzo wyraźnie sygnalizuje swoją stylistyką (okrągłe reflektory, 7-częściowy, pionowo dzielony grill) przynależność do marki. Można doszukać się w nim pewnych nawiązań do Wranglera, choć z profilu przypomina raczej tradycyjne amerykańskie wysokie kombi. Miejsca w aucie - może z wyjątkiem bagażnika, który ma objętość 320 l, a więc mniej niż krótsza RAV 4 - jest bardzo dużo, a zakres regulacji przednich foteli sprawia, że bez problemu usadowią się na nich Łukasz Kadziewicz i Marcin Możdżonek.

Czytaj więcej

Fiat Sedici

Fiat już od dziesiątków lat lubi liczbowe nazwy modeli. Sedici to w tłumaczeniu z włoskiego ,szesnaście" i nazwa ta (iloczyn 4x4) ma podkreślać zastosowany w tym aucie napęd na obie osie.Jedni producenci samochodów wykradają konkurencji plany rozwiązań technicznych aut (patrz afera szpiegowska w Formule 1), inni wolą legalną i całkiem owocną współpracę. Jej przykładowym efektem jest produkowane w Esztergom na Węgrzech japońskie auto, którego desing opracował sam Giorgetto Giugiaro, sprzedawane w Europie pod dwiema markami. Suzuki SX już prezentowaliśmy, dziś przedstawiamy Fiata Sedici.

Czytaj więcej

Wciąż Karnawał!

Chociaż ten tekst ukaże się już po zapustach, tytuł nie jest wcale przeczasiały, bo chciałbym przedstawić nowy, rzeczywiście solidnie zmodernizowany, a nie tylko po liftingu, model Kia Carnival. Auto dla dużej rodziny. Kiedy przed laty na europejskie rynki wchodził nowy producent z Korei, zasiedziałe na motoryzacyjnych pozycjach koncerny zlekceważyły ten fakt. Cóż może zagrażać samochodowym tuzom ze strony jakiejś nie za bardzo znanej marki? I to był błąd. Niezłe samochody, zdecydowanie niższe ceny niż u konkurencji, długi okres gwarancyjny (Sportage nawet 7 lat), nowoczesne rozwiązania techniczne - wszystko to przekłada się na wyniki sprzedaży, zarówno u odbiorców indywidualnych, jak i instytucjonalnych (Cee'd dla Policji).

Czytaj więcej

Chińczyk na bezdrożach

Jeździłem znajdującym się już w ofercie handlowej w Polsce SUV-em o nazwie XINKAI, wyprodukowanym w Chinach. Nie da się ukryć, że w trakcie testu wzbudzał on spore zainteresowanie wśród kolegów - myśliwych. Jeżeli ktoś oczekuje od kupowanego samochodu najnowszych rozwiązań technicznych, cudeniek w wyposażeniu i pełnej automatyki wszędzie tam, gdzie da się ją zastosować, to XINKAI nie spełni jego wymagań. Jeżeli natomiast potrzebuje dużego, sprawnego samochodu "do roboty", to - nie przesądzając o niczym - powiem, że warto się nad tym autem zastanowić. Firma, która importuje XINKAI, sprowadza (prócz kilku modeli pikapów i samochodów dostawczych), również znacznie bardziej nowoczesne i wyposażone we wszystkie bajery auta terenowe, nie odstające od oferty renomowanych producentów. Jeżeli zdecydowałem się na prezentację tego starszego modelu, to dlatego, że ma niezłe walory trakcyjne, jest nieskomplikowany w obsłudze i eksploatacji i - można go kupić za bardzo niską cenę.

Czytaj więcej

Opel Antara

Cztery lata po zakończeniu produkcji Frontery General Motors postanowił uzupełnić swoją ofertę handlową o auta zaliczane do kategorii crossover - czegoś pośredniego między minivanem, a samochodem terenowym. Nie ma się czemu dziwić: samochody, które potrafią zjechać z asfaltu w niezbyt trudny teren sprzedają się w całym świecie coraz lepiej, niezależnie od cyklicznych trudności, jakie przeżywa przemysł motoryzacyjny. Jest się więc o co bić. Jako auto koncepcyjne, pokazane podczas salonu IAA w 2005 r., nowy model Opla spotkał się z wręcz entuzjastycznymi recenzjami i uzyskał w prestiżowym magazynie ,Autocar" tytuł Samochodu Koncepcyjnego Roku. Gdy rok później produkcyjną już 5-drzwiową wersję Antary przedstawiono publiczności na wrześniowym salonie w Paryżu, wyglądała - taka jest naturalna rzeczy kolej, by wspomnieć zachwycający wszystkich Boule Citroena, przepoczwarzony w ładny C3 - mniej oszałamiająco, ale w dalszym ciągu może się podobać. I to bardzo.

Czytaj więcej

Citroen C Crosser

Samochody Citroena od lat cieszyły się uznaniem u leśników. Wystarczy wspomnieć sporą liczbę jeżdżących po lasach Saxo, kupowanych na dogodnych warunkach. Ja sam jestem od dziecka zakochany w tej marce, choć – bez wzajemności.Coraz więcej liczących się firm samochodowych ma w swojej ofercie SUV-y. Ten segment aut sportowo-użytkowych cieszy się rosnącym powodzeniem u nabywców nie tylko w Europie, gdzie ich sprzedaż w ciągu ostatnich 10 lat wzrosła bez mała 4-krotnie, a udział w rynku sięga już ponad 8% ale także – jeszcze bardziej dynamicznie – w Polsce. W ciągu ostatniego roku (lipiec do lipca) wzrost sprzedaży SUV-ów w naszym kraju wyniósł 83%!

Czytaj więcej

Terenówka z "L" na dachu

Wbrew pozorom samochód terenowy znacznie łatwiej uszkodzić niż "cywilne" auto. Wynika to często z nie do końca uzasadniongo przeświadczenia, że potężny i wyposażony w rozmaite bajery wóz jest praktycznie niezniszczalny. Miałem ostatnio okazję uczestniczyć w promocji nowego modelu Land Rovera Defendera, z jakim Anglicy objeżdżają teraz wszystkie kraje europejskie. Istotnie, mają się czym chwalić, ale o tym nowym aucie legendarnej marki obiecuję napisać kiedy indziej. Asumpt do powstania tego tekstu dała mi obserwacja jednego z elementów pokazu, a mianowicie jazdy terenowej, z którą uczestniczący w prezentacji dziennikarze motoryzacyjni mieli sporo problemów. Bo rzeczywiście jest to zupełnie inna umiejętności niż popisywanie się na szosie paleniem opon czy opisywaniem jakości plastików, w czym lubują się koledzy po piórze.

Czytaj więcej

SX - compactowy SUV

Postępująca globalizacja w wielu dziedzinach życia sprawiła, że w węgierskiej fabryce produkuje się japońskie auto, opracowane stylistycznie przez Włocha, a sprzedawane pod dwiema markami. Dziś chciałbym przedstawić jedną z nich. Suzuki SX miał premierę w 2006 r. w marcu, a w grudniu pojawił się u polskich dilerów (bliźniaczy Fiat Sedici wszedł na polski rynek kilka miesięcy później). SX powstał na płycie podłogowej nowego Swifta, z którego wykorzystał zresztą inne elementy (zawieszenie). Auto prezentuje się bardzo dobrze, a elementy stylistyczne typowe dla samochodów offroadowych - m.in. metalowe nakładki pod przednim i tylnym zderzakiem - dodają zwartej, muskularnej sylwetce agresywnego charakteru, podkreślanego przez spore koła (opony 205/60 R16). W kabinie chromowane elementy na kierownicy, konsoli centralnej i dźwigni zmiany biegów podkreślają sportowe zacięcie. Przyciski, pokrętła i przełączniki są czytelne i ergonomiczne.

Czytaj więcej