Śladami leśnych ścieżek

13 maja 2010 14:18 2010 Wersja do druku

Śladami leśnych ścieżek
Wiesław Moliński
Namislavia 2009, s. 360

Prezentowana książka jest udanym przykładem połączenia trzech pasji: pracy w lesie, zainteresowania sprawami życia lokalnego oraz historii. Opowiada o dziejach lasów i leśników z terenów dzisiejszego Nadleśnictwa Namysłów. A są to tereny, które po odzyskaniu niepodległości znalazły się na pograniczu Polski i Niemiec – w większości po stronie niemieckiej. Autor miał niełatwe zadanie przekazania współczesnemu czytelnikowi obrazu ówczesnych realiów, ale z zadania tego wywiązał się doskonale. Tło historyczne zostało dobrane w książce niezwykle umiejętnie. Bez uprzedzeń, ale i bez zbędnej ekscytacji.


Znaczna część tamtejszych lasów funkcjonowała w warunkach wieloletniego obowiązywania niemieckich zasad, dlatego niektóre z nich zostały ogólnie przybliżone. Również niemieckie źródła archiwalne oraz wspomnienia spisane przez ówczesnego leśnika potraktowano z godną szacunku pieczołowitością. W ten sposób udało się Wiesławowi Molińskiemu autorowi ksiąźki „Śladami leśnych ścieżek dość wiernie odtworzyć historię nadleśnictwa, w którym od lat pracuje. Autor sięgnął w swej pracy nawet do XIX-wiecznych dokumentów, ale właściwie każdy opisany przez niego okres potraktowany został z równą uwagą. W ten sposób dostaliśmy szansę poznania ciekawych losów wielu ludzi lasu oraz historii gospodarki leśnej, łowieckiej, a także ochrony przyrody na przestrzeni co najmniej wieku.

Wśród zgromadzonych informacji wiele zasługuje na miano szczególnie ciekawych, a ich treść czasem zaskakuje, czasem zastanawia, a czasem wręcz bawi. Wszystkie jednak pokazują codzienność, z którą zmagali się i zmagają leśnicy. Dzięki tym „smaczkom” książkę czyta się z dużą przyjemnością.

Na osobne wspomnienie zasługuje część ikonograficzna, w której zgromadzono kopie map i dokumentów (najstarszy z nich datowany jest na 1888 rok). Wśród archiwalnych ilustracji znajduje się niemały zbiór zdjęć leśniczówek.

I jeszcze jedno. Czytając książkę, można odnieść wrażenie, że pisał ją człowiek obdarzony taktem i niemałym poczuciem humoru widocznym na każdej stronie. To kolejny, wśród licznych atutów tej książki. Szczerze polecam.

SoWa