Nadleśnictwo Dynów


Nieduże, jednoobrębowe, a jednak dochodowe. Ogromna bioróżnorodność i żadnego rezerwatu. Niechętnie zajmowane leśniczówki i teren, w którym lepiej sprawdzałby się koń wierzchowy niż terenowy samochód. To tylko niektóre z realiów Nadleśnictwa Dynów.
Autor: Dariusz Gizak
Numer: Las Polski 6/2009, strona 22

Pobierz artykuł w formacie PDF